burnout 2 — kolejna gra w kolekcji

Burnout 2

Burnout 2

gierka poja­wiła się w mojej kolek­cji już jakiś czas temu, nie­stety z powodu cią­głego braku czasu nie mam kiedy solid­nie w nią połu­pać. ot odpa­li­li­śmy raz grę z żoną i… i tak się zaczęło coś, co już nie­długo prze­ro­dzi się w sza­leń­stwo, już moja w tym głowa :)

co to takiego? to samo­cho­dówka ale nieco odmienna od innych. nie ma tu zacię­cia symu­la­to­ro­wego, nie ma tu pilota smę­cą­cego gdzie zaraz skręcę (jak bym nie widział któ­rędy droga leci), nie ma tu kupy prze­róż­nych rze­czy zna­nych z innych samo­cho­dó­wek. jest za to coś, co ska­zało tę gierkę w moich oczach na suk­ces: tony adre­na­liny i gry­wal­no­ści! zde­cy­do­wa­nie jedna z faj­niej­szych ści­ga­łek na play­sta­tion 2 zdaje się. mam nadzieję, że nie­ba­wem będę miał na tyle wol­nego, by oso­bi­ście się o tym przekonać.

czym różni się ta gra od innych ści­ga­łek? a mię­dzy innymi tym, że o nieco inne dozna­nia tu cho­dzi. tu mamy obo­wią­zek jeź­dzić nie­bez­piecz­nie, dosta­jemy bonusy za naj­bar­dziej wykrę­cone comba na dro­dze, za mija­nie samo­cho­dów z sza­loną pręd­ko­ścią, za skoki pod nie­biosa i cią­głą jazdę po prze­ciw­nym pasie ruchu. ot taka mała odmiana a ile rado­ści potrafi dać człowiekowi :)

Burnout 2

Burnout 2

inną dosko­nałą sprawą jest coś, co nie pomnę teraz jak się nazywa ale mniej więcj wygląda to tak: wybie­rasz sobie brykę, wybie­rasz sobie oko­licz­no­ści przy­rody („tor” czy jak to zwał) i masz jeden cel: przy­pie­przyć ile bozia dała i spo­wo­do­wać jak naj­węk­sze szkody w ulicz­nym ruchu. szkody wyli­czane są na pod­sta­wie znisz­czeń doko­ny­wa­nych bez­po­śred­nio przez furkę, którą kie­ru­jesz, jak i pozo­stałe samo­chody. przy­wa­le­nie na środku skrzy­żo­wa­nia w kilka jadą­cych samo­cho­dów plus z jakieś dwie cysterny i auto­busy daje ci pew­ność, że szkody będą wiel­kie. rzą­dzi ten, kto nabroi naj­wię­cej. i tu mały szok kul­tu­rowy. tak jak zazwy­czaj moja żonka nie gra (nie wiem czemu, zdaje się, że ma sto­su­nek raczej chłodny do mojej kon­solki) i z pewną taką wyż­szo­ścią spo­gląda na mnie pizga­ją­cego, tak tu zasia­dła i nie mogła się odkleić. roz­wałka to dru­gie jej imię! szło jej po pro­stu dosko­nale. co i rusz nowy rekord demolki… prze­ko­na­łem się już zupeł­nie, że moja żona nigdy za kółko nie sią­dzie. nie z takimi zdolnościami :)

ok, to nie recen­zja gry gdyż za mało w nią po pro­stu gra­łem. ot chwalę się nowym nabyt­kiem (w dro­dze juz dwa kolejne :)) i coraz pokaź­niej­szą biblio­teczką tytulów…

strona gry w ser­wi­sie gamespot

acha, scre­eny oczy­wi­ście per­fid­nie ukradłem…

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

2 Komentarzy do “burnout 2 — kolejna gra w kolekcji”

  1. tob 11/11/2005 do 12:13 # Odpowiedz

    jak mam ścia­gną jakaś gre

    • CoSTa 11/11/2005 do 14:03 # Odpowiedz

      tob, tu nie ścią­gniesz żad­nej gry (póki co :)). ja tu tylko się chwalę, jakie gry ostat­nio KUPIŁEM. za nie­długo wrzucę tu dłu­uugą listę gie­rek, które można ścią­gnąć sobie tor­ren­tem. ale uprze­dzam — to sta­ro­cie na pc. gry abandonware.

Dodaj komentarz