zapowiada się pracowity weekend cholera. dziś granie w erpegi, jutro bieganie od rana za jakimiś ciuchami dla da majka a wieczorkiem, tu zaskoczenie, kolejne granie w erpegi. w niedzielę co prawda nie mam zaplanowanego żadnego grania ale pewnie żonka zafunduje mi jakiś relaksacyjny zestaw zajęć ze szmatką i pastą do polerki w rolach głównych :)
wychodzi na to, że odpoczywać mogę już tylko w pracy…








wieki nie gralem w rpg… troche mi tego czasami brakuje. ze tez masz chlopie jeszcze na to czas.
od czasu do czasu miewam wielka chec na gm-owanie. ale niestety srednia wieku okolicznych graczy skutecznie mnie odstrasza.
btw. w co grasz? jakies konkretne klimata?
z czasem kiepsko (głównie problem w odsypianiu :)) ale co mam nie grać, jak pod bokiem siedzi mi kilku utalentowanych misiów gry. pizgam w autorkie setterh pana niejakiego endera a ostatnio także w warhammera (wreszcie! to moje warhammerowe początki!) niejakiego pana gintra. w pierwszym radzę sobie średnio, w drugim jestem przykładnym poszukiwaczem przygód! pokażcie jakieś gówno, a zaraz się w nie wepchnę (dosłownie :))
to tak jak ja :D
Kurde za RPG to mi teraz WoW musi wystarczyc. Reszta towarzystwa juz chyba ‘za powazna’ jest :-/ Uh rozprostowalbym moj topor w Starym Swiecie, Altdorf by uslyszal co to znaczy porzadna impreza :)