da majek cięgiem chory :/

no nie­stety, córa nie chce nam wyzdro­wieć. jak nie katar i sia­kieś takie prze­zię­bie­nie, to teraz nowy kło­pot, z tego co sły­sza­łem — duży: zapa­le­nie ucha. FUCK! zna­czy czy to zapa­le­nie to się jesz­cze okaże bo czeka nas (a wła­ści­wie moją żoneczkę, któ­rej orga­ni­zuję tu zdal­nie jakieś reje­stra­cje) wizyta u laryn­go­loga. ale mała ponoć opie­kunce wyje, jęczy, że ją uszy bolą i ogól­nie w domu saj­gon… biedna mała i biedna opiekunka…

tak czy ina­czej pew­nie uziemi nas to na kolejny tydzień w domu. no prze­cież można sobie w stopę strze­lić. a już mie­li­śmy sobie na dwór wycho­dzić i spa­cerki po skromny póki co śniegu urzą­dzać :/… eeech, dała by se mała siana i już wyzdrowniała.

any­way, datki na leka­rzy przyj­mu­jemy całą dobę, więc się­gnijta głę­boko w portfele :)

EDIT: ufff… to początki zapa­le­nia i szybka nasza reak­cja (a wła­ści­wie mojej lep­szej połowy) przy­dała się bar­dzo. mamy już trutki na te uszy, trutki na katar, możemy otwie­rać aptekę… wycieczka do leka­rza kosz­to­wała nas stó­weczkę. o lekar­stwach nawet nie wspo­mi­nam. kie­dyś mło­dej wysta­wię rachu­nek i się zdziwi.

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “da majek cięgiem chory :/”

  1. krzychu 28/11/2005 do 15:26 # Odpowiedz

    Uuuu … zapa­le­nie ucha jest qrew­sko bole­sne. Zyć się z tym nie daje, więc dziecko napewno cierpi.

    Co do dat­ków .… to tę dole­gli­wość zała­twi stan­dar­dowy łapi­duch laryngologiczny :)

    • CoSTa 28/11/2005 do 21:19 # Odpowiedz

      zała­twił. do stan­dar­do­wego się nie szło dodzwo­nić. zała­twił taki w wer­sji pro ale już płat­nej. miło i przy­jem­nie. córa ocza­ro­wana zabaw­kami lekar­skimi wyszła. latar­kami, trąbkami… :)

      • krzychu 29/11/2005 do 15:45 # Odpowiedz

        Więc teraz pew­nie cie­płe kro­pelki do uszka i czapka na główkę … itd. :)

  2. (head)log 28/11/2005 do 15:44 # Odpowiedz

    Jak widać, chrób­ska łażą po dzie­ciarni. W miniony czwar­tek o 6:00 rano budzi mnie dzwo­nek komórki: Najlepsza Z Moich Żon wezwała mnie w try­bie pil­nym do Kaceprka, który wg niej ma mocny katar i kaszle.

    Troch…

Dodaj komentarz