wczoraj tak sobie grzbałem po półkach z różnymi śmieciami i starociami, które tam sobie zalegają i czekają na posprzątanie i nagle w łapy wpadły mi dwie płytki. na tychże dwóch płytkach napisane jak nic x2 — the thread. „o fuck” mówię sobie, „przeca kupiłem to daaawno temu i cholera nie pograłem nic a nic!”. pamiętam, co mnie wtedy zdołowało — żenujące po prostu spolszczenie zafundowane przez firmę play, która to cudo dystrybuowała w naszym kraju. nic to, grę instaluję, ładuję się na stronę twórców gry i… ihaaaa! są patche! są dodatki! są bajery i szmery! po zainstalowaniu tych cudeniek gra śmiga aż miło patrzeć, nadal jest po polsku (ale jakoś tak sympatyczniej) i ogólnie przesiedziałem wczoraj przy niej kilka godzinek.
MNIÓD I ORZESZKI! latam sobie po kosmosie, łapię misję za misją, zarabiam kasiorę… yeah, frontier jak malowanie i o wiele, wiele więcej. najgorsze jest to, że niebawem pojawi się trzecia część gierki x3 — reunion, która co prawda będzie wyglądała urzekająco (filmiki do pociągnięcia ze strony producenta — warto!) ale wymagania będzie też miała niemałe. czas kurna na upgrade sprzętu… :/







na tej stronie jest Threat nie thread :)
heheh akurat sobie tą grę będę dzisiaj instalował, wpisałem w google i trafiłem na Twoją stronę :D wcześniej znałem Cię z Twoich tekstów o scenie:) Pozdrowienia.