last.fm player — to działa!

mała w łóżku, cze­kam na żonę, któ­rej nie chce się z pracy wra­cać i sia­koś nie wiem jak zamor­do­wać tę chwilę wol­nego czasu, która mi pozo­stała. se pomy­śla­łem, że czas conieco uno­wo­cze­śnić w moim kubuntu i na świat się otwo­rzyć. idąc za radą nie­oce­nio­nego mr.byte’a posta­no­wi­łem na moment porzu­cić moją już kil­ku­dzie­się­cio­gi­ga­baj­tową (to tylko na twar­dym, o spa­lo­nych dvd nie wspo­mi­nam :)) kolek­cję mp3 i posłu­chać co tam w last.fm przez radio nadają.

cały pro­ces spro­wa­dził się do kilku klik­nięć. to lubię! pro­sto, miło i przy­jem­nie. sko­rzy­sta­łem z rady mr.byte’a i pobra­łem ich­niego play­era. cze­ka­łem na wysyp błę­dów, porą­ba­nie zależ­no­ści czy co tam jesz­cze… nic z tych rze­czy. pro­gram zadzia­łał od kopa i nie chce cho­lera jedna się psuć. no to na próbę wrzu­ci­łem jakie­goś wyko­nawcę. mój błąd — zarzu­ci­łem aural pla­net ale tego jesz­cze nie stre­amują. no to w takim razie posta­no­wi­łem poszpe­rać według tagów. dark ambient — to brzmi dumnie…

i szok! stre­aming idzie na całego, grają jakieś kapele, o któ­rych w życiu nie sły­sza­łem a muza jest przed­nia po pro­stu. wła­śnie usta­lam sobie listę rze­czy bar­dzo ale to bar­dzo poszu­ki­wa­nych. mldon­key odpa­lony, teraz czas spraw­dzić jak te kapelki brzmią w całości :)

last.fm — dosko­nała sprawa!

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jedna odpowiedź do “last.fm player — to działa!”

  1. ML 19/11/2005 do 10:38 # Odpowiedz

    Sam spró­bo­wa­łem i… nawet fajna zabawka :)

Dodaj komentarz