Menu serwera

linux i tlenofon

no i proszę, a jednak to działa :)… jakiś czas temu radośnie zacząłem sobie korzystać z tlenofonu. to całkiem sympatyczna alternatywa dla komórek i przede wszystkim naszego stacjonarnego telefonu od tepsy, która to tepsa ni cholery nie zmieni nam planu taryfowego bo mieszkanie tylko wynajmujemy a nie jesteśmy jego właścicelami. chore? tak, w tym kraju wszystko jest możliwe i można nawet do tego przywyknąć.

ale ja nie o tym. otóż postanowiłem sobie rzeczony tlenofon pod linuksem uruchomić. od razu powiem: udało się! a zrobiłem to tak…

na początek trzeba zapoznać się z kilkoma uwagami, które wrzuciła załoga tlenofonu o tutaj. to szczegóły konfiguracji naszego sipowego połączenia. jeszcze jakiś czas temu sip był w tlenofonie marzeniem. teraz jest to rzeczywistość i w dodatku działająca nieźle.

do łączenia się użyłem może niezbyt efektownego za to sprawnego programu kphone. pierwsze uruchomienie = szok + duży ? o treści „czego kur.. mać ten program ode mnie chce???”. wyglądało to groźnie ale po pięciu minutach zostało wszystko poustawiane jak trzeba. już piszę co i jak:

  • pole Full Name – wpisujesz jakieś tam swoje dane
  • pole User Part of SIP URL – twój login w tlenofonie (bez @tlen.pl, sam login)
  • pole Host Part of SIP URL – wklepujesz sip.tlenofon.pl
  • pole Outbound Proxy – wklepujesz zawzięcie sip.tlenofon.pl
  • pole Authentication Username – niby opcjonalne ale ja wpisałem swój login. wpisz na wszelki wypadek swój. nie sprawdzałem co się stanie, kiedy się to oleje

jako że tylko ja korzystam z tlenofonu to zaznaczyłem opcję Auto Register – moja „tożsamość” będzie ładowana przy każdym uruchomieniu programu. autoryzację (hasło) przeprowadź zgodnie ze wskazówkami z podanego linku z uwagami załogi tlenofonu! KONIECZNIE wpisz „hashowane” hasło, bez tego nic nie ruszy. hasła trzymane są tam w takiej właśnie formie i możesz do usranej wklepywać swoje radosne hasełko. nie przejdzie :)

okej, no to trzeba jeszcze wykonać połączenie. w pasku powyżej wklep jakiś numer, np. swojej komórki i ciepnij enter. dzwoni? no to wszystko jest okej :)

a teraz co do jakości. zapieprza mi mldonkey, wysyłam i odbieram dane, sporo połączeń jak widzę jest realizowanych do i z mojego komputera a jakość… zaprawdę niezła! bezproblemowo pogadałem sobie ze swoją własną komórką :). nooo, tego mi nieco brakowało pod linuksem. kolejna bariera zdechła. trwóż się rodzino! będę kręcił!

,

6 odpowiedzi do linux i tlenofon

  1. mazdac Listopad 23, 2005 o 23:45 #

    podobno tlenofon oferuje jedna z najwyzszych jakosci polaczen. nie wiem nie korzystalem, w kazdym badz razie w skypie wystepuje taki efekt jakby gadalo sie przez tunel (echo lub pogłos), czy tutaj jest podobnie?? moze czas przerzucic sie na rodzime rozwiazania

    • CoSTa Listopad 23, 2005 o 23:57 #

      a to bardzo wiele zależy od łącza. nie tylko prędkości ale przede wszystkim jakości (nieskie pingi, brak współdzielenia i takie tam pierdoły). na jakość rozmów nie narzekam, przynajmniej pod windows jest wprost doskonale. pod linuksem za mało jeszcze teścików ale jakość połączenia mimo obciążonego łącza była niezła. najlepiej zrobisz po prostu testując tlenofon w prepaidzie. przelej sobie złotówę, wykonaj z dwa połączenia i będziesz wiedział jak to wygląda. niestety test z ichnim numerem echo to pic na wodę jakiś. jakość zależy też od operatorów, z usług których chłopaki od tlena korzystają. zdarza sie, że z tego samego łącza dwie rozmowy wykonane do dwóch różnych krajów mają totalny jakościowy rozdźwięk.

      ja tam się cieszę, że wreszcie pod linuksem to odpaliłem. no, teraz mogę sobie z zagranicznym odłamem rodzinki pogadać :)

  2. opi Listopad 24, 2005 o 00:39 #

    Bardzo ciekawe. Dzięki za cynk. :-)

    • CoSTa Listopad 24, 2005 o 19:34 #

      klepnij no proszę z dwa słowa komentarza, jeśli ci to zadziała. mnie wszystko chodzi póki co doskonale ale nie wiem czy to szczęście początkującego czy co innego. ew. jakieś nieco bardzioej sympatyczne programy niż kphone byłby mile widziane. sip i najlepiej pod kde :). googlałem nieco ale widzę, że średnio to pod linuksem wygląda.

  3. edek Sierpień 8, 2008 o 19:36 #

    nie mogę się połączyć.

    Nie wiem o jakie wskazówki Ci chodzi z tego linku czy możesz to sprecyzować.

    Dzięki

  4. dante Sierpień 24, 2008 o 15:31 #

    Wielkie dzieki faktycznie działa :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
killzone na playstation 2

no i dostałem wczoraj w ręce swe tytuł, o którym tylko wspominałem tutaj. drżącymi lekko rączkami rozpakowałem kopertę, obejrzałem grę...

Zamknij