małe atari jako laptop? czemu nie!

Małe Atari jako laptop

Małe Atari jako laptop

owóż i dosta­łem przed chwilą zarą­bi­ste info, któ­rym się niniej­szym dzielę. jeśli do tej pory ktoś sądził, że na świe­cie jest zbyt mało rado­snych mania­ków grze­ba­nia, kom­bi­no­wa­nia i wszel­kiego rodzaju psu­cia — mylił się. z takiej to wła­śnie kate­go­rii ludzi biorą się naj­tęż­sze umy­sły tej pla­nety, w tym i umy­sły lekko zbzi­ko­wane. z takim to wła­śnie umy­słem mamy chyba w tym przy­padku do czy­nie­nia. pro­blem w tym, że ten bzik jest cał­kiem sym­pa­tyczny a oka­zane wariac­two dla mnie oso­bi­ście przemiłe :)

o co cho­dzi? a o to, że as o imie­niu ben­ja­min hec­ken­dorn, wziął i zbu­do­wał sobie lap­topa z… małego atari!

sły­sza­łem już swego czasu o pro­jek­tach zro­bie­nia z „malu­cha” cze­goś prze­no­śnego ale jesz­cze nigdy nie widzia­łem takiego pomy­słu wpro­wa­dzo­nego w życie. ba! zdaje się, że jak do tej pory to pierw­szy pra­cu­jący lap­top z bebe­chami z ośmio­bi­to­wego atari. jeśli są jakieś inne tego typu maszyny na swie­cie i macie jakieś linki z namia­rami — dawajta śmiało! ja w każ­dym bądź razie widzę coś takiego po raz pierw­szy w życiu.

szcze­góły, włącz­nie z pro­ce­sem budowy tego małego cuda i solid­nymi fot­kami, znaj­dzie­cie na stro­nie twórcy lap­topa. ja tak tylko dorzucę może, że w epoce tele­fo­nów komór­ko­wych otwa­rza­ją­cych trans­mi­sję tv na żywo i w kolo­rze, trzeba takie bziki chor­nić i pie­lę­gno­wać. bez nich świat byłby o wiele uboższy :)

źró­dło newsa
strona ben­ja­mina hec­ken­dorna
ździebko infor­ma­cji o fir­mie i marce atari

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jedna odpowiedź do “małe atari jako laptop? czemu nie!”

  1. btd 17/11/2005 do 21:48 # Odpowiedz

    z tego co czy­ta­lem to jest jedyny taki egzem­plarz :) To musi miec nie­zla zywot­nosc na bate­riach, prze­ciez to nie potrze­bo­walo 420w jak teraz moj potwo­rek ;) faj­nie tak odpa­lic river raida albo pit­stopa (innych nie pamie­tam, ja mia­lem comode 64 :D — ata­rowca wal z gumowca ;-) ) na takiej prze­no­snej konsoli

Dodaj komentarz