zapewne można marzyć o wielu rzeczach jednak ja marzę o jednym: o skończeniu tego tasku, który mi zlecono. o matko, nie ma nic bardziej nudnego niż wypalanie gigabajtów plików źródłowych dla jakiejś innej firmy, która wchodzi w skład holdingu i takich plików potrzebuje asap! i siedzi teraz bidny costa i szpera po dwustugigowym twardzielu w poszukiwaniu plików, których nie tworzył i nie ma pojęcia gdzie leżą, a które odziedziczył w spadku po poprzedniku. plus oczywiście kilkanaście dvd z backupami, które na szczęście sam robiłem i wiem co i gdzie. no i mam do spalenia na oko 12 płytek z danymi. daaaamn… nuda!
za to przynajmniej mogę sobie w międzyczasie poklapać na stronie bo przy paleniu niestety ale komp muli straszliwie i się pracować da co najwyżej średnio.







Jeszcze nikt nie skomentował. Możesz być pierwszy!