peter gabriel — still growing up & unwrapped

Peter Gabriel - Still Growing Up & Unwrapped

Peter Gabriel — Still Growing Up & Unwrapped

naresz­cie wpa­dło to małe cacko w moje nie­za­spo­ko­jone dło­nie. ale mam przy oka­zji z tym cac­kiem spory pro­blem. jak bowiem pisać o pete­rze gabrielu, któ­rego zna chyba każdy w miarę sza­nu­jący się miło­śnik muzyki, by było to i inte­re­su­jące, i jakieś wmiarę nowe. na temat tego pana napi­sano już chyba wszystko, co można było napi­sać. pro­blem w tym, że ten star­szy pan cią­gle dostar­cza mate­riału na kolejną pisa­ninę. i to pisa­ninę o muzyce bar­dzo dobrej, oso­bo­wo­ści nie­po­śled­niej i życio­ry­sie niebanalnym.

okej, pozma­gam się nieco. kochani, przed wami peter gabriel z albu­mem still gro­wing up & unw­rap­ped!

jak pew­nie miło­śnicy wie­dzą — still gro­wing… to dwa dvd z zare­je­stro­wa­nym mate­ria­łem z tour­nee gabriela, jakie miało miej­sce już jakiś czas temu. pierw­sza płytka to muzyka, druga to mate­riał fil­molwy. no cóż, minu­sem kra­dzieży muzyki w necie jest mię­dzy innymi to, że czło­wiek pozba­wia się tzw. „dodat­ków”, które aku­rat w tym przy­padku zapewne sta­no­wią de facto o atrak­cyj­no­ści wydaw­nic­twa. dla­czego wła­śnie one?

bo w tema­cie muzyki nie usły­szymy nic nowego. zafun­do­wano nam zestaw rze­czy mniej lub bar­dziej zna­nych, nie­mniej już słyszanych:

  1. The Feeling Begins (from Passion)
  2. Red Rain
  3. Secret World
  4. White Ashes
  5. Games Without Frontiers
  6. Burn You Up
  7. The Tower That Ate People
  8. San Jacinto
  9. Digging In The Dirt
  10. Solsbury Hill
  11. Sledgehammer
  12. Come Talk To Me
  13. Biko

ale to abso­lut­nie w niczym nie prze­szka­dza! wyko­na­nia live zna­nych utwo­rów nabie­rają smaczku, nie­jed­no­krot­nie dostają nowego wręcz brzmie­nia przez bogatą jak na warunki kon­cer­towe aran­ża­cję, dosko­nałą pracę zespołu, chór­ków… po pro­stu gabriel z ekipą to muzycy, w odróż­nie­niu od 80% remik­so­wa­nego gówna, które się teraz prze­wala przez półki skle­powe. a praw­dziwy muzyk po pro­stu potrafi zagrać na żywo. no i gabriel z ekipą to potra­fią, o jak bar­dzo dobrze potra­fią! w końcu lata wystę­pów robią swoje… sta­rzy wyja­da­cze robią dosko­nałe show, czy tego chcą, czy też nie :)

jest na pły­cie kilka cukier­ków. dla mnie jeden cukie­rek ponad wszystko: dzie­się­cio­mi­nu­towy „biko” to jest to, co tygry­ski lubią bar­dzo! wer­sja kon­cer­towa bije pły­tówkę na wszel­kie moż­liwe spo­soby i pod wszel­kimi mozli­wymi wzglę­dami. intro roz­wala, outro takoż, samo „mięso” ze śpie­wa­jącą publicz­no­ścią to czy­sta przy­jem­ność słu­cha­nia… to jeden z tych kawał­ków, o któ­rych nie zapo­mina się nigdy. rewelacja!

czy pole­cam? też pyta­nie… ja mam tylko nadzieję, że w końcu tego totka buchnę i wysu­płam te nieco ponad sto zło­tych, by zaopa­trzyć się w ory­gi­nał. zde­cy­do­wa­nie wpi­suję styll gro­wing… do mojej wishlisty.

peter gabriel w wiki­pe­dii (angiel­skiej)
still gro­wing… w amazon.com plus ładne recen­zje
krótka recen­zja w ser­wi­sie rockserwis.pl

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jedna odpowiedź do “peter gabriel — still growing up & unwrapped”

  1. byte 22/11/2005 do 21:44 # Odpowiedz

    Taaaaaaaaak, będę to miał.

Dodaj komentarz