Menu serwera

playstation 2 – chwalenia się ciąg dalszy

Deus Ex na PlayStation 2

Deus Ex na PlayStation 2

się dzieje! ps2 mam już od jakiegoś czasu a wiadomo, że bez softu konsolka warta jest tyle co nic. no to w soft inwestuję. póki co nie wywalam jakichś wielkich pieniędzy na nowości bo kasy na takowe niestety brak :/… może po dzisiejszym losowaniu totka się to zmieni… oby! :)

jako że systematycznie się tu chwalę swoimi „nowymi” (to w większości starocie jakich mało) nabytkami to nie ma bata – pochwalę się i teraz. w końcu ostatnio poczyniło się kilka inwestycji…

dziś oto odebrałem przesyłeczkę z kolejną już gierką a następna jest w drodze. z tego całego gierkowego tłoku jedna informacja jest istotna: allegro i drugi obieg rządzą! koszt wraz z przesyłką to średnio wydatek ok. 36-38 złociszy więc średnia sensowna imo. w takich cenach są też starsze gierki na peceta, co prawda nowe ale też zazwyczaj staram się mocno upewnić przed zakupem co do jakości krążka. prócz jednej „wpadki”, którą trudno nazwać wpadką bo w sumie zostałem poinformowany dlaczego cena jest aż tak niska, cała reszta prezentuje się nad wyraz prężnie i dumnie. oki, czas na chwalenie się:

  • gran turismo 4 – gra kupiona wraz z konsolą. klasa sama dla siebie. nie ma lepszej samochodówki. period.
  • oni – sympatyczna naparzanka. nic wielkiego ale pyka się autentycznie miło. o wiele milej niż na pc.
  • beyond good and evil – fenomenalne połączenie przygodówki z akcją/platformówką/whatever… gra stworzona dla konsoli. na pc grało się sztywno. na konsoli płynność i sterowanie bohaterami to czysta przyjemność. cholera, że też nie mam czasu na przejście tej gry. to się zmieni :)
  • wrc 3 – sympatyczna arcadowa rajdówka. wciąga jak diabli. swego czasu podstawowa gra da majka, który łupał w nią prawie codziennie. nieco zębem czasu tytuł już ruszony ale grywalny jak cholera.
  • the getaway – sympatyczna gierka ale tez żadne osiągnięcie programistyczne. mocne stany średnie i nic ponadto
  • this is football 2005 – niezła piłka! autentycznie rzecz wciąga i kopie się bardzo ale to bardzo przyjemnie. nic genialnego ale też nie jest to produkcja żenująca. wyższe stany średnie.
  • metal gear solid 2 – wstyd się przyznać ale jeszcze w to solidnie nie pograłem :/… wiem, że gra wciągnie mnie jak jasna cholera i po prostu będę potrzebował od groma czasu na nią. czyli w grę wchodzą jakieś dłuższe wakacje… tylko kiedy one przylezą?
  • pro evolution soccer 3 – genialna piłka kopana! problem w tym, że każda kolejna jej odsłona jest jeszcze lepsza i diabli wiedzą, jakich przymiotników dla nich używać :). gra się nic a nic nie zestarzała, kopie się cudnie po prostu…
  • kessen – pierwsza część epickiej wojennej sagi osadzonej w realiach średniowiecznej japonii. ostatnio popykałem w to nieco więcej. to rasowy rts a gra się bardzo miło. owszem, sporo tu uproszczeń ale dzięki temu rozgrywka stale trzyma w napięciu. efekt? chyba z pięć godzin non stop przed konsolą. to jeden z tych tytulów, które po prostu wciągają jak odkurzacz :)
  • jak 3 – kilka miuch słów o gierce znajdziecie tutaj. ogólnie – wyśmienita platformówa!
  • burnout 2: point of impact – arcadowa ścigałka. więcej informacji o tutaj
  • 7 blades – nowa rzecz u mnie (choć ogólnie to pewnie stara). jedna z tych gier, których mi najbardziej brakowało – rzeźnia. nie bijatyka tylko właśnie rzeźnia :). idziesz i kosisz. coś w stylu onimushy tyle że o kilka oczek niżej w kwestii wykonania i ogólnej miodności. nie szkodzi! na półgodzinną rzeźnię jak znalazł.
  • deus ex – screen nieco wyżej. dziś przyjechało. nieco bałem się sterowania ale już widzę, że to nie jest jakiś większy problem. kwestia zwalczenia przyzwyczajeń WSAD. grafika średnia (gra stara, to w końcu 2002 rok), miodność po kilkudziesieciu minutach grania – ta sama o ile nie większa niż w wersji pc. jednak padzik daje fajne poczucie kontrolowania postaci :)
  • killzone – ponoć niezły fps na ps2. za 30 złotych mogę to sprawdzić. grałem w demo i powiem, że było nieźle! sterowanie to jeszcze dla mnie kłopot. naprawdę ciężko się odzwyczaić od ruchu palców, które ćwiczyło się latami :). graficzka taka sobie, nie powala ale strcia są intensywne, czuć moc klamek i ogólnie liczę na niezłą zabawę. krytyka przyjęła grę chłodno raczej. sami gracze – zdecydowanie bardziej entuzjastycznie. sprawdzimy!

no, to póki co wszystko, co mam na ps2. jest jeszcze jedna gierka, którą dostałem wraz z network diskiem ale w nią nie pykałem i nie pykam, czyli nie liczy się. recki gierek będę pisał systematycznie, niech tylko znajdę nieco czasu by rzetelnie w nie pograć. totolotku! przybywaj! chcę WIĘCEJ! :)

acha, wszystkie linki prowadzą do opisów gier w serwisie gamespot.com. screen oczywiście takoż zarąbany z tego zacnego serwisu.

,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
kde zapachniało komercją

okej, okej... tytuł oczywiście jak najbardziej nietrafiony bo przecież już od bardzo, bardzo dawna różne te desktopowe zabawy nie są...

Zamknij