Menu serwera

rodzina ogląda potwory!

no, wczora z wieczora odbył się ten pierwszy raz. da majek po raz pierwszy w życiu obejrzał z nami chyba cały film nadawany w telewizorni. ba! nie dość, że oglądał, to jeszcze zdzierżył i był dzielny aż miło patrzeć!

oglądaliśmy oczywiście kolejny polsatowy „hit”, czyli godzillę… wstyd przyznać ale do tej poty nie widziałem tego „dzieła” i aż z ciekawości wskoczyłem dziś na imdb by zerknąć, jakie też noty wystawili temu czemuś ludzie. jest jak się spodziewałem choć imo nieco zbyt wysoko :)

ale ja nie o filmie, który pewnie i tak wszyscy znają, ale o da majku nieco chciałem naklepać. otóż córa moja w głębokim poważaniu ma potwory. im potwór większy, tym poważanie także większe :). doszliśmy w pewnym momencie do stanu niemożliwości wciągania filmu z powodu drącego się pod bokiem da majka: „odejc bzydki potwoze, sio! ale bzydki jestes! wcale sie ciebie nie boje!”… i to tak na cały regulator, ile fabryka w małych płóckach dała. ooogień!

taaak, da majek był dzielny ale chwilami już nie. w takich momentach kazała się córa mocno trzymać (dokładnie pokazywał mi jak), wtulała się gdzieś głęboko pod ramię i spoglądała na telewizor nie przestając jednak wykrzykiwac obelg pod adresem potworów… no dzielna córka, choć jak widać jeszcze nie do końca :)

tak czy inaczej chrzest dzieciaka w klimatach straszności uważam za odbyty. w więku pięciu lat dam małej obejrzeć evil dead, pierwszego freddiego i coś jeszcze z klasyki. w wieku siedmiu lat zacznie wciągać horrory japońskie (tych to kurna nawet ja się czasem boję). później zacznie sama takie kręcić. jeśli pójdzie śladami petera jacksona to jestem o jej przyszłość finansową spokojny :)

, ,

3 odpowiedź do rodzina ogląda potwory!

  1. Biter Listopad 23, 2005 o 23:52 #

    doskonałe teksty majkowa posiada :)

    • CoSTa Listopad 24, 2005 o 00:00 #

      marnują się te teksty. nie pamiętam cholera… a mała potrafi zasadzić czasem taki kwiatek, że klękajcie narody :)

  2. Biter Listopad 24, 2005 o 00:32 #

    To koniecznie notuj i upubliczniaj nam je tutaj na bieżąco, słodkie to :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
feedburner i kilka dziwnych myśli

postanowiłem się zapoznać z feedburnerem, o którym wspomniał nieoceniony mr.byte na swoich stronach. powiem szczerze, że narzędzie nieco mnie przytłoczyło....

Zamknij