trans, totalny trans…

dziw­nie to może zabrzmi, ale lubię DOBRĄ muzykę elek­tro­niczną. i nie mam tu na myśli róż­nych tuzów tego gatunku zazwy­czaj koja­rzo­nych z takim stwier­dze­niem, jakichś jar­rów czy inszych tan­ge­rine dre­amów choć ich oczy­wi­ście jak naj­bar­dziej też. nie, roz­cho­dzi mi się o muzy­się potocz­nie zwaną łupanką czy inszymi podob­nymi epi­te­tami. gdzie po pro­stu sły­chać beat, i to solid­nie. ha! są różne tego typu muzy­sie i wcale nie cho­dzi mi o jakieś maniecz­kowe prze­boje. roz­cho­dzi się raczej o solidne, psy­cho­de­liczne brzmie­nia, które potra­fią wbić czło­wieka w jesz­cze bar­dziej solidny, trans­owy odjazd.

nie kle­pał­bym tego wszyst­kiego bez powodu. otóż nie­dawno tra­fi­łem na taki kawa­łek. ideał po pro­stu. rzecz trzeba słu­chać gło­śno i naj­le­piej uro­biw­szy wcze­śniej kli­mat jakimś zio­łem czy czymś halu­cy­no­gen­nym. trzy­na­ście minut wbi­ja­nia w głę­boką jazdę, to jest to! beat, jakieś har­mo­nijki, zawo­dze­nia jakiejś etnicz­nie odje­cha­nej pani w tle… po pro­stu masa­kra. no i ten beat, który tu raczej nie służy pod­kre­śle­niu rytmu, choć pew­nie i takie speł­nia zada­nie. po pro­stu czuje się, że ktoś tu cię czło­wieku popę­dza, gdzieś masz lecieć na zła­ma­nie karku ale musisz się po dro­dze zatrzy­mać i przez chwilę cho­ciaż poła­mać zęby na jakichś głeb­szych, choć nie do końca wysło­wio­nych tema­tach. ale na to nie ma czasu! rytm goni cię dalej i dalej!

zadzi­wia­jące, że w „zwy­kłej” łupa­ni­nie można prze­my­cić i takie uczu­cia. a jed­nak! trans, totalny trans…

o jaki kawa­łek cho­dzi? wyko­nawca: third eye, utwór: sid­dha­loka… czemu żadna sta­cja radiowa cze­goś takiego nie zagra? czemu zapew­nie nigdzie nie będzie można tego kupić? dla­czego w tym zapy­zia­łym kra­iku muszą pano­szyć się gów­niane kapelki hipho­powe a nie ma miej­sca na dobrą muzykę? czy to ten kraj zwa­rio­wał, czy też ludzie pogłu­pieli od komer­cji ser­wo­wa­nej w tele­wi­zji? any­way, jeśli — o czy­ta­jący te słowa — jesteś w posia­da­niu cze­goś wyda­nego przez third eye — biorę to! i z gram cze­goś na wspomaganie :)

wię­cej infor­ma­cji o wyko­nawcy znaj­dziesz tutaj

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jedna odpowiedź do “trans, totalny trans…”

  1. Prośba 25/09/2006 do 15:41 # Odpowiedz

    Witam. Mam wielka prosbe, otoz zaj­rany tym opi­sem posta­no­wi­lem jakos zdo­byc ten kawa­lek ale nigdzie go nie moge zna­lezc zeby cho­ciaz prze­slu­chac probke. Czy ist­niala by taka mozli­wosc zeby udo­step­nic ten kawalek?

Dodaj komentarz