w poszukiwaniu muzyki idealnej

nie­dawno dzie­li­łem się na tej stro­nie lin­kami do witryn dwóch wyko­naw­ców, z któ­rych (witryn, nie wyko­naw­ców :)) można pobrać sobie ich utwory.

chciał­bym przy­po­mnieć tego new­sika mojego drob­nego a bo w poszu­ki­wa­niu ide­al­nej muzyki tra­fi­łem chyba na utwór, który jest bar­dzo, bar­dzo bli­ski mojemu ide­ałowi. długo by pisać co lubię, czego nie lubię ale jedna cecha musi być zacho­wana: utwór musi mieć to coś, ten kli­mat, który porwie albo wręcz prze­ciw­nie — przy­sto­puje i każe na moment przy­sta­nąć. tu mamy do czy­nie­nia z tą drugą sytuacją.

dzięki poszpe­ra­niu w twór­czo­ści wymie­nio­nego w poprzed­nim new­siku imć xerxesa, tra­fi­łem na to cudo: cell pro­gres­sion. i tak wsią­kłem już od wczo­raj. utwór ma to wszystko, co cenię w muzyce elek­tro­nicz­nej: kli­mat, jakąś tajem­ni­czość, wie­lo­znacz­ność, dosko­nałe brze­mie­nie, ten flow, jaki może zapew­nić tylko dobrze podana i przy­rzą­dzona mie­szanka elek­tro­nicz­nych bitów, no i cecha dla mnie także istotna — sza­nuje się mnie dając mi czas na zanu­że­nie się w kli­ma­cie. tu kon­kret­nie 13 równo minut odjazdu.

jeeezu, jak cud­nie tu jest wszystko popro­wa­dzone, jak har­mo­nij­nie, oszczęd­nie, zmy­słowo ale i z akcen­tem w odpo­wied­nich momen­tach… feno­me­nalny utwór na wyci­sze­nie, przy­tę­pie­nie nad­po­bu­dli­wych zmy­słów, przy­sto­po­wa­nie, roz­luź­nie­nie napię­tych mię­śni. ten utwór jest kojący ale gdzieś tam w głębi prze­bija się jakaś nuta nie­po­koju, zagadki, cze­goś nie­ocze­ki­wa­nego… świet­nie, świet­nie ten kawa­łek pro­wa­dzi słu­cha­cza za rękę gdzieś, gdzie to sobie imć xerxes obmy­ślił. bar­dzo chęt­nie tam idę. to dobre, cie­płe miej­sce, prze­sy­cone jed­nak rze­czoną nutą nie­po­koju, miej­scami żalu, liry­zmu, nostalgi…

otar­łem się o ideał. dzięki xerxes.

strona xerxesa
bez­po­średni link do pliku

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

7 Komentarzy do “w poszukiwaniu muzyki idealnej”

  1. krzychu 29/11/2005 do 16:04 # Odpowiedz

    Aż sobie pobra­łem ten pliczek :)

  2. ML 29/11/2005 do 19:54 # Odpowiedz

    To może coś z kli­ma­tów hard­style? DJ Luna lub Lady Dana? Ale to raczej moc­niej­sze. Jadnakże i tak pole­cam. Szczególnie sety Qlimaxu

    http://www.q-dance.nl/

    • CoSTa 29/11/2005 do 23:36 # Odpowiedz

      popa­trzymy, posma­ku­jemy… jestem otwarty na wszystko, co dobre. dzięki!

  3. (head)log 02/12/2005 do 08:59 # Odpowiedz

    Notka Kosty mnie zasta­no­wiła. Bo ona na swoje potrzeby zna­lazł, coć, co jest dla niego muzyką ide­alną. No … niemal.Ja jakoś nigdy nie umia­łem robić zesta­wień typu” naj­lep­sza książka / film / w moim…

  4. xeo 05/10/2006 do 13:16 # Odpowiedz

    Ten kawa­lek jest cal­kiem nie­zly ale jak dla mnie jed­nym z naj­lep­szych jest ten dar­kam­bien­towy http://www.gamespot.com/pages/gamespace/download.php?pid=534813&sid=6084975&mode=other

    z Painkillera. Po pro­stu wgniata na czym kol­wiek sie sie­dzi swoja psy­cho­de­licz­nym, przy­gne­bia­ja­cym i tajem­ni­czym klimatem.

    • xeo 08/10/2006 do 14:40 # Odpowiedz

      Btw, jakby ktos mial Painkillera to z che­cia popro­sil­bym go o prze­sla­nie kata­logu z muzyka bo jestem bar­dzo cie­kaw czy nie ma tam po pro­stu jesz­cze cze­gos lep­szego. Aha i nie cho­dzi mi o rockowo-metalowy OST tylko o ambient. Bardzi pro­sze jesli ktos to czyta o skon­tak­to­wa­nie sie. Czekam do skutku.

  5. To coś 19/02/2007 do 14:46 # Odpowiedz

    Ja z kolei pole­cam kawa­łek kapelki Anima, który dla mnie ma to coś.

    Aha — stronka kapeli:

    http://animaband.pl

Dodaj komentarz