headscan — pattern recognition

Headscan - Pattern Recognition

Headscan — Pattern Recognition

to nie bedzie żadna recen­zja, raczej przed­sta­wie­nie bar­dzo inte­re­su­ją­cego albumu dla mania­ków buja­nia się w nieco mrocz­niej­szych nastro­jach niż te obecne na wszyst­kich par­kie­tach. head­scanpat­tern reco­gni­tion to elek­tro­nika o zacię­ciu dan­so­wym jak naj­bar­dziej. nie szu­kaj­cie tu wyra­fi­no­wa­nych kom­po­zy­cji, jakichś unie­sień czy innych ambit­nych uczuć. nic z tych rze­czy! dziś na tape­cie mamy taniec. ale taniec na miarę począt­ków 21-go wieku. taniec w kli­ma­tach zde­cy­do­wa­nie mrocz­nych i industrialnych.

płyta ide­al­nie nadaje się na jakąś mocno kro­pioną imprezę w kli­ma­tach dark. trudno mi okre­ślić co to za styl muzyki, nie jestem znawcą czy kry­ty­kiem odróż­nia­ją­cym gatunki po zała­ma­niach w ryt­mach na ten przy­kład :). piszą o tym per „electro-industrial”. okej, zga­dzam się. jest i elec­tro, i industrialnie.

o albu­mie nie napi­sał­bym ani słowa, gdyby nie to, że to auten­tycz­nie jeden z nie­wielu „szyb­kich”, mocno beato­wych indu­striali, który jed­nak zdo­łał mnie przy­kuć do gło­śni­ków. ba! leci mi w robo­cie od jakie­goś już czasu i prze­stać nie chce. wciąga się ten album jak maka­ron, mimo­wol­nie macha się głową w rytm, wsłu­chuje się w mroczne, bar­dziej pasu­jące do gotyku czy wręcz metalu głosy wyko­naw­ców… i ma się dziwny kli­mat. płyta ociera się o te mrocz­niej­sze gatunki muzyki, brzmi miej­scami ram­m­ste­ino­wato (intro do „lolite” to ram­m­stein żyw­cem), ogól­nie ofe­ruje este­tykę nie­miec­kiej kapeli ale miej­scami zde­cy­do­wa­nie mrocz­niej­szą. jeśli bra­ko­wało ci mroku w gra­niu ram­m­stein — oto bar­dzo imo udana alter­na­tywa. może kilka zdań „poży­czo­nych” z takiej jed­nej strony (link do niej poniżej):

Headscan show­ca­ses their talents by impres­si­vely com­bi­ning the best ele­ments of elec­tro, techno, and indu­strial that all result in a sound that is fresh, exci­ting and always holds true to its pre­de­ces­sors in elec­tro­nic music. This new album is a gro­und­bre­aking step for one of Canada’s sur­ging talents […]

mówię z ręką na sercu — nie ma w tym mar­ke­tingu zbyt wiel­kiej prze­sady. brzmi to świeżo, nad­zwy­czaj dobrze i przede wszyst­kim — ofe­ruje coś wię­cej niż tylko beat. są w pozna­niu jakieś kluby z taką muzyką? oj, pobu­jał by się czło­wiek i poma­chał grzywą…

próbki utwo­rów do pobra­nia
kilka słów o albu­mie plus próbki utwo­rów
dobra recen­zja na last.fm

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jeszcze nikt nie skomentował. Możesz być pierwszy!

Dodaj komentarz