świetna strona dla miłośników mp3

lubisz muzykę? ścia­gasz tego drań­stwa na kilo­gramy z sieci? zbie­rasz dys­ko­gra­fie róż­nych wyko­naw­ców? no to zazwy­czaj masz pro­blem, jeśli muzę ssiesz z róż­nych źró­deł — cza­sem pliki są kom­plet­nie nie­opi­sane. brak tagów, nazwy pli­ków w stylu „track 01″… któż tego nie zna? szcze­gól­nie miło­śnicy edon­keya tra­fiają czę­sto na takie kwiatki. w takiej sytu­acji szcze­gól­nie przy­datna jest moż­li­wość wsko­cze­nia na jakąś stronkę i wywie­dze­nia się wszyst­kiego o danym arty­ście i jego albumach.

szpe­ra­jąc dziś w sieci w poszu­ki­wa­niu takich wła­śnie infor­ma­cji, tra­fi­łem na genialną stronkę, gdzie wszystko podane jest na tacy po prostu.

to sklep ale pro­wa­dzony z dba­ło­ścią o szcze­góły. albumy są opi­sy­wane dosko­nale po pro­stu. ba! często-gęsto znaj­dują się tam kom­pe­tentne recen­zje. sklep wygląda na spory i „zasoby” opi­sy­wa­nych płyt wyglą­dają na takoż spore. co ja tu się zresztą będę roz­pi­sy­wał — jeden przy­kład powie wszystko. i jesz­cze jedna miła wła­ści­wość: tak na szyb­kiego prze­glą­da­jąc ser­wis z rado­ścią zoba­czy­łem, że dba się w tym skle­pie o odpo­wied­nie opi­sy­wa­nie wydań albumu/singla itp. o co cho­dzi? a powiedzmy, że szpe­ramy za płytą floy­dów „dark side of the moon”. wklepta nazwe płyty w ich­nią wyszu­ki­warkę. szok? kochani, to dopiero początek :)

jed­nym sło­wem: dosko­nałe miej­sce na wyszu­ki­wa­nie infor­macj o muzyce/albumach/siglach

strona ser­wisu eil.com

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

6 Komentarzy do “świetna strona dla miłośników mp3”

  1. Marshaü 01/01/2006 do 11:29 # Odpowiedz

    To ja może zapro­po­nuję MusicBrainz — pro­gram, który zrobi mniej wię­cej to samo, tylko że auto­ma­tycz­nie (cho­dzi mi o doda­nie odpo­wied­nich tagów do pio­senki). Jeżeli się nie mylę, to ama­rok też potrafi uzu­peł­nić tagi korzy­sta­jąc z pomocy ser­wisu MusicBrainz. Aha — wer­sja na Windowsa potrafi samo­dziel­nie zmie­nić nazwę pliku (np. z wspo­mnia­nego track 01.mp3 na for­mat %arty­sta% — %tytuł%).

    Adres MusicBrainz (mam nadzieję, że nie zaspa­muję) — http://musicbrainz.org/

    • CoSTa 01/01/2006 do 12:19 # Odpowiedz

      bar­dzo fajowa rzecz i przy­datna! dzięki! a stronka, którą tu podaję, przy­daje się bar­dziej przy kom­ple­to­wa­niu wła­śnie dys­ko­gra­fii. dla­czego? kom­pletne chyba info o wyda­niach. jestem lek­kim fre­akiem pod tym wzglę­dem i cza­sem trzy­mam po kilka wer­sji albumu/singla wła­śnie ze względu na różne wyda­nia i drobne w nich róż­nice. ot wer­sja sin­gla wydana w sta­nach ma ździebko inne miksy niż np. wydana w anglii. music­bra­inz pew­nie odpo­wied­nio mi to ota­guje (zakła­dam) i jest to duże uła­twie­nie. ale kom­pletu infor­ma­cji (wydawca, numer kata­lo­gowy i takie tam) zapewne nie poda. tu już przy­da­dza się inne źródła.

      ja wiem, to wygląda bzdur­nie ale ja lubię solid­nie opi­sane zbiory. dla takich fre­aków samo music­bra­inz nie wystarcza :)

  2. krzychu 01/01/2006 do 15:54 # Odpowiedz

    Ale może pro­blem w czym innym? Może warto szu­kać takich źró­deł pli­ków muzycz­nych (moga być nawet empe­czy), które już z defin­ciji ofe­rują towar z dobrym opi­sem i wszel­kimi dodat­kami (np. okładki w wyso­kiej roz­dziel­czo­ści, pliki CUE, sumy kon­tro­lne etc.)? :)

    Choć oczy­wi­ście bez jakie­goś auto­ry­ta­tyw­nego źró­dła, seriwsu WWW się nie obę­dzie za dia­bła … ja oso­bi­ście od zawsze pre­fe­ro­wa­łem http://www.allmusic.com

    • CoSTa 01/01/2006 do 16:09 # Odpowiedz

      [url=http://www.filemp3.org]www.filemp3.org[/url] — dobre, sce­nowe rele­asy. pro­blem w tym, że same nowo­ści :). audio­fi­lem nie jestem i mp3 w vbr ze śred­nim bitrate na pozio­mie ok. 200kbps w zupeł­no­ści mi wystar­cza. choć jed­nak dobry ape czy flac potrafi pora­zić głę­bo­ko­ścią i dyna­miką basów tudzież zadba odpo­wied­nio o wyso­kie tony. any­way, ze względu na bar­dzo mocną chęc kupie­nia jakie­gos mp3 play­era sta­wiam na nieco bar­dziej mobilne for­maty, czyli mp3, z czy­ta­niem któ­rego nie ma obec­nie chyba żad­nych pro­ble­mów. a co dobry sce­nowy rele­ase, to dobry sce­nowy rele­ase — kom­pletne info to to, co lubię!

      • krzychu 01/01/2006 do 18:33 # Odpowiedz

        Ja ostat­nio od Firmy Matki Żywi­cielki na Mikołaja otrzy­ma­łem ple­jerka 1 GB Samsunga — od razu nagra­łem na nim *oczy­wi­ście* for­mat .ogg i sły­chać na tych malu­sich słu­cha­weń­kach zupeł­nie przyjemnie…

        • Hadret 01/01/2006 do 22:09 #

          Sam mam odtwa­rzacz Samsguna, tyle, że 512 MB i rów­nież wrzu­ci­łem tam ogg i wra­że­nia mam dokład­nie te same ^.^

Dodaj komentarz