Menu serwera

świąteczne porządki

dopadło i mnie w końcu. trzeba posprzątać na twardym bo miejsca coraz jakby mniej a właściwie to już w ogóle nic mi nie zostało. czas na WIELKIE USUWANIE połączone z WIELKIM NAGRYWANIEM. odpowiednio spora paczka dvd kupiona, nagrywarka już się grzeje… no i tu mały zonk.

jak najlepiej posprzątać linuksa opartego na debianie? pakiet deborphan nie załatwi wszystkiego. localepurge też ma ograniczony zakres działania. a te wszystkie śmieci po kiedyś zainstalowanych a nieużywanych już programach? mimo używania aptitude purge na pewno gdzieś jeszcze siedzi duuuużo śmieci. o śmietniku w /home/costa/ już nawet nie wpominam… jak to skutecznie wysprzątać? jak odzyskać nieco miejsca?

hej, linuksowi wyjadacze! pomożecie?

3 odpowiedź do świąteczne porządki

  1. byte Grudzień 19, 2005 o 09:23 #

    Jeżeli programy były instalowane z paczek, to dpkg powinno wszystko ładnie wysprzątać, łącznie z konfigami, jeżeli taka wola.

    • CoSTa Grudzień 19, 2005 o 16:07 #

      zakładam że tak się dzieje i paczki są sprzątane solidnie. no co najwyżej jakiś tempowy plik zostanie ale tego to już nikt nie wykryje.

      mnie się bardziej rozchodzi o narzędzia. coś kompleksowo czyszczącego z np. pakietów zbędnych (deborphan zdaje się sprawdza tylko biblioteki? mana muszę przetrzepać tego programiku a cholera nie mam ostatnio kiedy :/), wywalającego śmieci, które na pewno zbierają się przy użytkowaniu linuksa. no nie wierzę, że to taki „czysty” systemik :)

      btw – jednak sprzątanie linuksa to rzecz stosunkowo prosta. fajna jest ta idea z podziałem funkcji określonych katalogów. tu lecą liby, tam lecą many, siam lecą biny… wczoraj próbowałem posprzątać nieco windowsa. o fuck! każdy program zapisuje sobie co chce prawie gdzie chce, wspólne biblioteki lądują raz tu, raz tam, raz siam, diabli wiedzą czy można coś usunąć czy też nie… mam nadzieję, że vista pod tym względem będzie ździebko bardziej zorganizowana.

  2. byte Grudzień 20, 2005 o 09:06 #

    Zasada jest prosta: odinstalowujesz programy, któych nie używasz. One pociągają za sobą inne programy i biblioteki, które nie są już używane przez nic innego. Powinno się czyścić samo. Dobrze przejrzeć /home – w szczególności wszystkie katalogi ukryte (.katalog). Jeżeli jeszcze są a mają nazwy programów, które usunąłeś, je też wywalasz.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
costa home alone

żeński odłam mojej rodzinki zbiera tyłki w troki i rusza w kierunku wschodnim. bardzo wschodnim. na bardzo daleki wschód. tam...

Zamknij