Menu serwera

świąteczny poll/głosowanie

idą święta, nie ma na to rady. trzeba dawać wszystkim naokoło prezenty, patrzeć jak kurczą się straszliwie nasze drobne oszczędności (o ile je mamy) no i przede wszystkim: kupując papier toaletowy mamy przegląd wszystkich kolęd wszechczasów. tak ponoć sprzedaż wzrasta. dziwię się, że na okrągło nie ma jakichś świąt. przynajmniej w sklepach z ciuchami przestałyby lecieć jakies ponoć topowe aktualnie a idiotyczne do bólu kawałki.

święta to także domowa atmosfera: trzeba ubrać choinkę, a jak zwykle nie ma komu; trzeba ubić karpia, a jak zwykle każdemu tej biednej ryby żal; trzeba przez tydzień gotować by później to zeżreć a jeszcze odrobinę później oddać kanalizacji miejskiej/wiejskiej. zostańmy może przy choince. jaka ta choinka powinna być? zapraszam do oddania swojego głosu w tym nieco pokręconym głosowaniu.

jak się zapewne domyślacie, nie cierpię ubierania choinek. wszczepiła mi to rodzina, której lenistwo czasem mnie przyprawia o zawrót głowy. gdybym rok w rok tej cholernej choinki nie MUSIAŁ ubierać, pewnie nie cierpiałbym teraz traumy. ale mus to mus, z gruntu zakłada to działanie wbrew swej woli, widzę tu więc potencjalną możliwość zaskarżenia starszych, wygrania odszkodowania i przyoszczędzenia na mieszkanie ;)

mój typ: starczą same lampki. i tak chodzi o to, by się świeciło. najlepiej gdy świeci się jaśniej/ładniej niż sąsiadom. w ramach świątecznej iluminacji starczyłyby mi więc dwa solidne reflektory-szperacze i sprawa załatwiona. przynajmniej odkurzać po zdychającym drzewku nie trzeba. chińskiej masówki robionej przez niewolników też nie ma sensu kupować. spala się samoistnie przy temperaturze nieco tylko większej, niż temperatura typowego zimniego ognia (sprawdzone w praktyce – ogień rozprzestrzeniał się szybciej, niż po podlaniu tego dziadostwa benzyną, diabli wiedzą z czego chinole to robią), „igły” gubi jeszcze szybciej niż zdytchające naturalne drzewko… taaak, reflektory to dobre rozwiązanie.

święta to także pasterka. czyli w tym roku chlap, człap, chlap, człap, chlap… przynajmniej w poznaniu. a i tak nie bywam bom nie katolik. ot w celach towarzyskich się wyskakiwało swego czasu.

,

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
zasypuje nam poznań

no nareszcie! ileż można było na jakiś porządny śnieg czekać??? szkoda, że jest ciepło i pewnie jutro po śniegu pozostanie...

Zamknij