kompletnie zapomniałem o tym małym ewenemencie, którego „fotki” swego czasu strzeliłem. przy ktorymś z wyjść do plazy (takie byczysko handlowe koło mojego domu) oko moje wpadło do ichniej gralni. ogólnie nie miało na czym zawisnąć bo nic też tam specjalnego nie ma ale… zawisło! przyciągnął je automacik, na którym prężył się dumnie… tux racer! sympatycznego pingwina znamy już chyba aż za dobrze. oniemiałem, gdy drania zobaczyłem na automacie. poniżej foteczki na dowód, że nie łżę niczym pies :)
- Tux Racer na automatach
- Tux Racer na automatach
- Tux Racer na automatach
jak też przy okazji widać — muszę wymienić swoją komórkę na coś robiącego ździebko lepszej jakości zdjęcia (o co nietrudno). t630 ma aparat do rzyci kompletnie.











jak kazdy inny telefon ;-p
jak dla mnie telefonem mozna robic zdjecia do mms
Telefon jest od dzwonienia, a nie od robienia zdjęć (:
A co do TuxRacer’a — toż to moja ulubiona Linuksowa giera ^_~
ejże, są już chyba telefony, które są w stanie walnąć solidną fotkę. coś takiego by mi się cholera przydało… inna kwestia, że telefon faktycznie ma dzwonić a nie robić zdjęcia, grać na trąbce i stepować :)
Są. Z tego, co się orientuję, świetny w tej kwestii jest Panasonic, dziś po pracy podam Ci dokładny model i cenę (licz ok. 1000 zł). Wiem, że Siemens w swoich najnowszych aparatach telefonicznych, montuje 8 megapixelowe cyfrówki (: Świat staje do góry nogami, nie długo będzie się można teleportować przy użyciu komórki (:
ok, dzięki za info. swoją drogą — przekonałem się całkowicie do cyfrówek ale takich za kilka ładnych tysięcy złotych. dwóch moich kolesi ma na tym punkcie totalną jazdę ale efekty trzaskania fotek takimi aparatami czasem zapierają dech w piersiach. jakość kurna powala! mój kochany toteczku! przybywaj! ;)
http://www.panasonic.pl/oferta.php?prod=2801
Kosztował, jeśli mnie pamięć nie międli, 1099 zł. Nie mogę dokładnie podać Ci ceny bo zanim przyszedłem do roboty, kumpel opchnął ostatnią sztukę, a później czasu nie było, żeby w kompie sprawdzić [:
sorki za zmoderowanie hadret — rozwalał mi ten link nieco stronkę więc skróciłem. jeszcze raz sorry. przywrócę oryginał gdy mi twój komentarz wyleci z prawej kolumny.
a co do zabawki — fajowa, parametry całkiem całkiem (choć po prawdzie gówno się na tym znam)… cóż, się w orange kolejny cyrograf podpisze i weźmie coś na poziomie :)
Mnie się bardzo podoba taki telefonik. Za 1099 (czy siakoś tak) kosztował sam telefon — t.j. bez simlock’a, czyli bez przydziału do sieci, a co za tym idzie — bez ew. zniżek, promocji i inszych dupereli (: W swojej Nokii 6610i mam niby aparat cyfrowy, ale praktycznie rzecz biorąc korzystam z niego tyle, co wcale. Dla mnie w ogóle mogłoby go nie być. Jedny pożytek, to taki, że mam dzięki temu więcej miejsca, t.j. więcej gierek, tapet, dzwonków etc. :P