zadziwiające, ludzie szperając w necie za filmem the descent, który opisywałem swego czasu tutaj, jakimś cudem trafiają na tę stronę. z ciekawości zerknąłem dziś w statystyki, jakie funduje mi tu taki sprytny plugin serendipity i się zdziwiłem. właśnie „pękł” tysiączek wyświetleń tego krótkiego opisu filmu. mam nadzieję, że komuś ten opis na coś się przydał :)
dziękuję wszystkim odwiedzającym i obiecuję, że postaram się pisać jakoś z sensem w przyszłości. teraz chciałbym się wreszcie dorobić kilku chwil solidnego wolnego bo planuję materiał costa’s family page exclusive. tylko niech znajdę trochę czasu… oj, będzie dla kilku osób o czym poczytać i myślę, że z pewną przyjemnością. niestety kompletnie nie sprawdza się mój bracki, który wymawiając się przywaleniem robotą nie chce opisać kilkudniowego pobytu na jakichś targach w paryżu, na których pokazywano jakieś fajne elektroniczne zabawki. miały być fotki, solidny choć pewnie niezbyt długi tekścik… no niestety, bywa i tak. ale co się odwlecze to nie uciecze — obiję młodego na święta to z radością raporcik tu umieści :)







Gratki ^_^