Menu serwera

budma 2006 – szybka relacja

dopiero co wróciłem z targów budma 2006, które dzieją się od wczoraj w poznaniu. ogólne wrażenia? dużo wszystkiego a tak na oko to nic, tylko się budować. połaziłem z trzy godzinki, odwiedziłem kilka pawilonów, obejrzałem nieco stoisk i – przede wszystkim – zebrałem kilka kilo makulatury w postaci katalogów, folderów, ulotek i czego tam jeszcze. trzeba mieć ogląd co tam konkurencja robi :)

jeeejku, jaki przaśny był jeszcze kilka lat temu rynek materiałów dla budownictwa i wykończeniówki. nie wiem jak z budownictwem sensu stricte ale wykończenówka ma dziś do zaoferowania praktycznie wszystko, czego tylko dusza i oko zapragną. okna w jakichś kosmicznych technologiach, jakieś samopoziomujące się lakiery, ceramika z taką ilością wzorów, że oczy uciekają z nadmiaru… po takich targach widać, jak bardzo nasz kraj prze do przodu. i dobrze!

silna jest/była reprezentacja firm zagranicznych, co cieszy. w jednym z pawilonów przez długi czas szedłem między stoiskami krajów beneluxu. ot tak się dobrali. z trzy stoiska tureckie, które widziałem, oferowały sporo egzotycznych dla nas wzorów materiałów wykończeniowych ale jakoś nie zauważyłem, by kłębił się przy nich tłum. lekko zbzikowałem przy stoisku (sporym!) ambasady… kazachstanu. dalibóg, nie mam pojęcia po kiego ambasada akurat kazachstanu się tam wystawiała (pustki!) ale była sobie a stoisko było ciekawe. prócz papierków było nieco gadżetów ichniej cepelii, jakieś ludyczne instrumenty muzyczne i takie tam pierdoły. folklor ale fajowy.

firma, w której robię (kronospan), także się wystawiła ale wylazła z pawilonów na świeże powietrze. zbudowali cholery całą góralską chatkę, w której „na żywo” i w praktyce pokazali wszelkie produkty, które firma trzepie (co się da z drewna na podłogę/ścianę i okolice). ludzi tłum, orkiestra góralska przygrywała co i raz, tam też się ojadłem kiełbasy, szynek z podhala oraz jakiegoś ostrego ale znakomitego gulaszu/zupy. do wszystkiego choża dziewoja zasuwająca gwarą polała mi piwa i w ten sposób systy glorii i chwały do pracy wróciłem, by te kilka kilo makulatury zrzucić.

muszę przyznać, że jest co oglądać choć w większości materiały nie wychodzą ponad średnią. w kilku jednak przypadkach jestem wręcz zachwycony konsekwencją, z jaką składano materiały. doskonale prezentują się broszury informacyjne i foldery firmy cemex. świetny papier, zdecydowana ale nie przedobrzożna kolorystyka, brak lakieru (i o to chodzi!) i klarowność układu… to się po prostu doskonale trzyma w ręce, jeszcze lepiej czyta a ciągle ma się przeczucie, że to pisanina profesjonalistów dla profesjonalistów. doskonale rozplanowana przestrzeń na stronie, bardzo szczędne dodatki… ktoś, kto to składał, otrzymuje ode mnie brawa za konkretny skład. zero graficznego lania wody a mimo to materiały ujmują. eeech, gdybym miał nieco więcej czasu i brak ograniczeń w layoucie…

ciekawostką dla mnie było coś, co nazywało się „pierwsze mistrzostwa polski dekarzy” i, o ile zdołałem dobrze zrozumieć, polegało na jak najszybszym i najlepszym zbudowaniu dachu. fajny pomysł :). włazi człowiek do pawilonu a tu wznosi mu się kilka dachów, kilkunastu kolesi biega w tę i wewtę, młotki walą, piły piłują, dachówki się tłuką. ot nieco życia i kolorytu na imprezie :). z boku mała fotka. sorry za jakość – moja komórka zdecydowanie nie nadaje się do robienia zdjęć.

warto było się przejść, zobaczyć drobiazgi, które bardzo ale to bardzo chciałoby się zobaczyć później u siebie w chałupie. jedna firma ma mi też podesłać demo programu do projektowania i wystroju wnętrz. koleś, który mi program prezentował na szybkiego, w kilka chwil zrobił fajną łazienkę ze wszystkim co potrzeba i zrobił prędkiego prerendera. fajna zabawka. żona się ucieszy, ona z simsów najbardziej lubi właśnie budowanie mieszkania :)

6 odpowiedzi do budma 2006 – szybka relacja

  1. btd Styczeń 25, 2006 o 17:53 #

    eeeeeee tam byly targi budmasz, heavy metal ;-) pokazywali a ty tu jakichs dekarzy ;-D No nie mow ze nie ogladales ciezkiego sprzetu? Na targach poznanskich jak z tata jezdzilem bedac jeszcze smarkaczem to mnie prawie ze traktorem musieli sciagac z takiego sprzetu :-D

    • CoSTa Styczeń 25, 2006 o 18:43 #

      owszem, oglądałem :). fajny był jakiś taki zmasowany sprzęt ciężki, z którego dobywało się ostre techno z ładnym pogłosem. ludzie fajnie reagowali :)

      wiesz btd, nasze zboczenia ździebko się różnią :)

      • btd Styczeń 25, 2006 o 19:27 #

        heheheheh zapewne :-) Inaczej byloby nudno.

        Ale nie mow ze masz odchylenie na dachowki czy plytki ;-)

        • CoSTa Styczeń 25, 2006 o 19:33 #

          dachówki? nieee… kręcą mnie baterie łazienkowe :)

        • CoSTa Styczeń 25, 2006 o 19:44 #

          i jeszcze jedno. tyś maniak bryczek? to łap tego [url=http://video.google.com/videoplay?docid=8449797331165300012]linka[/url]

        • btd Styczeń 26, 2006 o 05:04 #

          heh to bylo chyba rok temu w Polsce na jakims rajdzie pzmot. Niezla afera wyszla i chyba polecieli ludzie odpowiedzialni za zabezpieczenie trasy na tym rajdzie

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
zapowiada się dobry urlop

to już niedługo... tak bardzo niedługo... jeszcze tylko chwilka, jeszcze tylko dosłownie moment. i spadam w cholerę na tydzień zasłużonych...

Zamknij