nasza córka dostała ostatnimi czasy jakiegoś skrętu w kierunku naturyzmu. ot tak po prostu jej się włączyło. schemat jest prosty jak cepem pociągnął i przedstawia się następująco:
- nadchodzi wieczór a więc czas kąpieli
- skoro czas kąpieli to i czas rozbierania
- swego czasu wskakiwała do wanny ale to się zmieniło. teraz odwleka ten moment ile się tylko da bo „chce gola polezeć”
- da majek wskakuje do wyra (zimę mamy, w lecie damy jej spokój :)) i za nic nie da się jej spod kołdry ruszyć
- leży cała goła i szczęśliwa
- jak jej pozwolić to odbywa kilka rundek wokół pokoju kłusem po czym wskakuje do wanny z rozpędu
czemu, do jasnej cholery, zgrabne brunetki tak nie mają latem???







To jest zdrowe. Namów żonę, niech bierze przykład z dziecka :)
oj to nie przejdzie :/. żonę mam z tych bardziej konserwatywnych…
btw byte, przesyłeczka wyszła dziś więc przed weekendem powinna dojść. miłego oglądania :)
Dzięki piękne. Kiedy wyjeżdżasz na urlop i z niego wracasz?
luuuzik byte. ze mną nie ma pospiechu. generalnie jakoś tak 4–5 luty wracam. wyjeżdżam zaś najszybciej jak tylko się da :)
Nie mów do mnie „luzik”, bo dostaniesz pod choinkę. Za dwa lata.
OK, postaram się tak wycelować, żeby było jak wrócisz.
Nawet w Atenach zasypalo nas na bialo. Akropol w bialej szacie to niecodzienny widok.
Temperatura okolo zera i nawet ponizej zera.
Szczescia albo tez nieszczescia (Grecy wpadaja w panike na widok sniegu)bylo na kilka dni.
Zycze przyjemnego urlopu.