Menu serwera

da majek nurkuje

a’propos da majka. otóż jak się okazuje, moja córka wcale nie cierpi na chroniczną niechęć do wody. żeby być szczerym – ona wodę wręcz kocha! problem w tym, że ta woda nie może sięgać wyżej niż broda. wszystko co leci na włosy, buzię albo – nie daj boże – w okolice uszu jest z gruntu złe, wymaga gwałtownej reakcji w postaci totalnej negacji wyrażonej wrzaskiem w cholerę (ładnie mi się napisało :)).

jakież więc było wczoraj moje zdziwienie, gdy córa ma, z własnej i nieprzymuszonej zbytnio woli wzięła i wsadziła łeb do wanny. zakrztusiło się toto paskudnie ale po chwili uśmiech na pysku był już pełen i stwierdził sobie da majek, że „nulkuje jak lybka!”. no cóż, do rybki to jej jeszcze bardzo daleko ale ciekawość mnie zżera skąd tyle odwagi nagle to moje dziecię nabrało. ot i zagadka.

dziś nauczę ją leżeć na dnie wanny. przez pięć minut. da radę! :)

1 odpowiedź do da majek nurkuje

  1. krzychu Styczeń 20, 2006 o 19:49 #

    Bo dzieci są jak czarna skrzynka :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
urlop!

i dostałem! tydzień w cholerę mnie w poznaniu nie będzie. zabieram da majka, pakujemy jakieś ciepłe majtki i śmigamy do...

Zamknij