Menu serwera

kurczak mały – kłopoty z instalacją

i kupuj tu człowieku oryginalne gry… aż mnie dziś szlag mało co nie trafił. a zaczęło sie to wszystko tak.

otóż da majek, znaczy córka moja, wielką fanką jest kuraka małego od dnia wspólnego naszego wypadu do kina na ten zaprawdę niezły filmik. muszę przyznać, że i ja polubiłem tego małego pierzastego stwora. dysney tłucze na nim kasę ale przynajmniej wiem dlaczego – ot po prostu stworzono bardzo fajną postać, którą mogą lubić i duzi, i mali.

mali polubili tak bardzo, że zażądali kategorycznie od mikołaja jakiegoś nieco bardziej praktycznego gadżetu niż tylko plakaciki, naklejeczki czy inne takie dupperelle. padło na grę. to przecież moja córka :)

kupiliśmy. próbuję instalować. i zaczęła się jazda…

wsadzam płytkę w napęd. pełen niecierpliwości jestem ale blednie to przy niecierpliwości mojej córy. przebieramy nogami wręcz! odpala się installshield i…

błąd. instalator dalej nie pójdzie. mam wyłączyć wszystko w cholerę, wszelkie programy, antywirusy (sic!) i bóg raczy wiedzieć co jeszcze po czym mogę spróbować ponownie. takoż też czynię. dupsko, error ciągły. myślę sobie „costa, wybuliłeś kasę to dzwoń po pomoc”. czytam warunki pomocy – cdprojekt, dystrybutor tej gierki w polsce, daje jakieś ograniczone gwarancje i tak właściwie to wsparcie ogranicza się do wymiany walniętych płytek. fuck! lecę na stronę twórców gry w poszukiwaniu paczy czy innych łatek. nic. null. o moim problemie najwidoczniej nikt do tej pory w buena vista games (twórcy gry) nie słyszał.

no tu już się nieco wkurwiłem. zaczynam w takim razie update windowsa, może tu coś nie teges… update poszło, reboot zrobiony – i nic. problem pozostał. po kombinowaniu i knuciu zaczynam w google szperać za rozwiązaniem problemu. ok, ktoś już miał podobnie. czytam, czytam i ze zdumienia mi się oczy otwierają coraz szerzej.

rozwiązanie problemu

jest banalne. problem leży w głupim programie instalacyjnym, który najprawdopodobniej w radosnym niedopracowaniu gryzł się z własnymi plikami współdzielonymi, instalowanymi przy jakichś wcześniejszych instalacjach innego softu. rozwiązanie problemu wyczytane gdzieś w odmętach sieci:

  1. wejść do folderu c:program filescommon filesinstallshield
  2. zmienić nazwę katalogu professional na np. professional.old
  3. reboot kompa (po kiego przy każdej pierdole trzeba ten cholerny system rebootować???)
  4. instalować

u mnie to wystarczyło, ruszyło wszystko z kopyta. dla wersji opornych, którym to nie pomoże, pomoże zapewne zrobienie tego samego (zmiana nazwy/wywalenie) z katalogiem nadrzędnym czyli installshield. i po kłopocie. mam tylko pytanie, dlaczego ani pomoc techniczna cdprojekt, ani bvg nie zawierają tego prostego przecież rozwiązania? na pewno nie ja jeden miałem problemy z głupim installerem…

kurczak mały

a co o samej grze? na tyle, na ile pograliśmy z da majkiem, muszę stwierdzić, że oto na piecyku pojawiła się całkiem słuszna platformóweczka w klimatach moooocno oldschoolowych. mnóstwo skakania, biegania, wspinania się i ogólnie ruchawka jaka w każdej dobrej platformówce być powinna.

grafika jest niestety co najwyżej średnia. spóźniona lata całe i nawet zakładając, że jest to konwersja z konsoli, to jest to konwersja raczej średnia ewentualnie na konsole trafiła wyjątkowo średniawa platformóweczka. playstation (nie wiem jak jest z platformówkami na xbox) oferuje dziesiątki takich tytułów z czego trzy czwarte biją pewnie kuraka w przedbiegach. na piecu nie mamy takiego wyboru i z racji skromnej konkurencji po prostu kuraka widać. nie błyszczy ale go widać. grafika, jako się rzekło, jest… eee… co najwyżej znośna. nie wyciśnie z waszych monstrów ostatnich soków. niestety :/

muzyka jest idiotyczna i tylko dlatego nie wkurza od samego początku, że z defaulta ustawiona jest bardzo cicho. dobrze wiedzieli twórcy, co robili, tak właśnie ustawiając score do gry. a przecież w filmie była całkiem sympatyczna muzysia… cóż by nam tu przeszkadzały elementy kinowej muzy nawet dozowane tylko w lekkich porcjach? w filmie ładnie wygrywano suspensy właśnie muzyką. tu niestety ździebko tego brakuje. a dźwięki? są. przyzwoite choć z nóg nie zwalają. ot przeciętności ciąg dalszy po prostu.

a platformówkowa miodność? oooo… tu zdecydowanie lepiej! ten pierwszy poziomik, który żeśma z córą zaczęli pokonywać, daje niejakie pojęcie o możliwościach kuraka. a kurak może, oj może! skacze, wywija jo-jo (można z czasem odblokować inne bronie), wspina się na słupy, jeździ po linach, zbiera furę żołędzi i specjalne wziątki, które przekuwają się na odblokowane bonusy i takie tam inne. jednym słowem – platformówka co się zowie! tu widzę pewną niekonsekwencję twórców gry. ta adresowana jest do dzieci ale wymaga kurczę niezłych umiejętności i dobrego obeznania z padem (klawiatura w platformówkach? wolnego!). zaczęliśmy łagodnie, czyli od poziomu „łatwy” ale wszysko tu dzieje się po prostu szybko. kurak zasuwa, skakać trzeba dużo a sama rozgywka jest dosyć dynamiczna. dla dzieciaków może być zbyt szybko jednak. dlatego po niedługim czasie da majek stracił zapał do gry ale… bakcyla połknął stary, czyli niżej podpisany :). gra się fajowo i bardzo oldschoolowo. to dla mnie ogromny plus tej produkcji, niwelujący nieco braki graficzne i dźwiękowe.

skakanie, latanie i fruwanie (o minigierkach nic nie wspomniałem bo jeszcze z da majkiem na żadną nie trafiliśmy) daje w tej grze kupę platformówkowej radochy. gdyby wykonanie było lepsze…

polonizacja jest w porządku a filmowe przerywniki niestety nie najlepszej jakości. mimo wszystko nawet przez tak krótki okres grania trafiliśmy na kilka animek nie wziętych żywcem z filmu i będących fajowym bonusem dla da majka. a to wartość i to spora!

ocena? w skali 1-10 wystawiam póki co 6+. miłośnicy oldschoolu mający gdzieś fajerwerki graficzne spokojnie mogą ocenę o punkcik podwyższyć. frajda z grania jest naprawdę spora!

strona gry w serwisie gram.pl
strona gry w serwisie gamespot.com

screeny oczywiście ukradzione.

, ,

6 odpowiedzi do kurczak mały – kłopoty z instalacją

  1. kamil Luty 28, 2006 o 10:04 #

    chcę wiedzieć na jakiej stronie można sciągnąć gre kurczak mały.

  2. Hospes Lipiec 25, 2006 o 17:45 #

    A ja polecam te wersje na PS2. Naprawde robi niezłą atmosferę takie granie kurakiem na duzym Tv.Ja urwałem w komisie za 39zł francuza, ale mimo wszystko ten jezyk naprawde pasuje. Kurak drze się z francuska łapiąc sie za orzechy;) Jezeli grać w takie gry to tylko na konsoli z duzym Tv i odpowiednim nagłosnieniem

    • CoSTa Lipiec 25, 2006 o 17:52 #

      a z tym się akurat zgodzę. pecet do takich zręcznościówek nadaje się średnio więc pewnie na konsolce pyka się o wiele fajniej. w sumie muszę kupić da majkowi (i sobie) jak się na allegro jakas okazja trafi. bo gra przyjemna bardzo…

  3. meehow Październik 9, 2007 o 23:31 #

    Witam serdecznie, w imieniu swojego 7-letniego syna pytam, czy nie wie Pan przypadkiem, jak przechodzi się poziom z tzw. robochodami w Kurczaku Małym. Jest to bodajże poziom nr 12, w którym to kaczka Luśka wchodzi do robochoda i… no właśnie, i co dalej? Idzie ciągle naprzód, dochodzi do miejsca w którym trzeba by obrócić się w lewo, ale to ustrojstwo cały czas patrzy i strzela wyłacznie do przodu. Wszelka pomoc mile widziana, bo młody spać po nocach nie może.

    W miarę możliwości proszę o odpowiedź na cmichal@interia.pl

    Pozdrowienia

    MC

    • CoSTa Październik 10, 2007 o 07:28 #

      A nie wiem szczerze mówiąc bo gry z córą nie skończyliśmy. W każdym bądź razie w sieci jest dostępne [url=http://www.gamefaqs.com/console/xbox/file/920866/40264]kompletne walkthrough[/url]. Powinno pomóc.

    • Kurczak mały Listopad 3, 2008 o 20:09 #

      mam niestety ten sam kłopot z tym robotem i jego sterowaniem – nawet już na żone nakrzyczałem – jeśli komuś coś się udało – proszę o info – xawras@yahoo.com
      walktrough jest ok, lecz nie podaje nic konkretnego a sam nigdy nie korzystałem z czitów do żadnej gry.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
wczoraj był dziwny dzień…

zaczęło się w sumie przedwczoraj. ot problem, jakich wiele - dzwoni do mnie drukarz i płacze, że mu na wydruku...

Zamknij