jako że siedzę ostatnio pod windows non stop (robię sobie swój szablonik do bloga, a co!) to i zacząłem szukać zamienników linuksowych przydatnych programów pod windows właśnie. ostatnio poczułem potrzebę posiadania czegoś zbliżonego funkcjonalnością do linuksowego ps. znalazło się dosyć szybko i doskonale spełnia swoje zadania. no i najważniejsze: działa toto w sposób bardzo zbliżony do ps.
process viewer to sympatyczny tiny programik, całkowicie zastępujący nielubiany przeze mnie windowsowy „menedżer zadań”, którego funkcjonalność jest żadna. nic nie podmienia, spokojnie. ot po prostu odpalenie tych 350 kilonajtów kodu (wersja gui, wersja konsolowa jest oczywiście także) daje duuużo informacji o taskach, jakie się aktualnie w systemie dzieją. i to w sposób uporządkowany oraz przejrzysty. z miejsca pokochałem to małe cacko, które nie wymaga instalacji, działa stabilnie jak skała i jest autentycznie pomocne przy sprawdzaniu, gdzie tak właściwie te setki mega pamięci wcięło :)
wielu to czytających na codzień używa linuksa w domu/pracy. czasem jednak muszą działać także w windows. jeśli szukacie jakiegoś fajnego programu z linuksowym feelingiem i o podobnym do ps działaniu — go for it. imo warto spróbować.








[url=http://www.sysinternals.com/Utilities/ProcessExplorer.html]Process Explorer[/url] widział? Też się nie instaluje.
oooo… bardzo sympatyczna rzecz. dzięki!
Oba dwa (tego co byte podrzucił włączam) przydatne. Yeah, ja lubić to (:
Mimo, żem Windowsiarz, to może spróbuję
A jest jakas nakladka na konsole windowsowa?? czesta pracuje w niej i zawsze zamiast dir wpisuje ls, zamiast copy cp itd.… kiedys potrafilem sie przystosowac a teraz przystosofuje wszystko do siebie, starosc nie radosc :P
Naści, Mazdac: [url=http://dragonee.jogger.pl/comment.php?eid=183887&startid=200601]tutaj[/url]
:D I’m sooooo happy. Thanks a lot byte.