trucie tyłka, płacz i zgrzytanie ząbami

to przy­nosi efekty! papa costa wró­cił na pla­netę ubuntu :)

no to teraz macie prze­rą­bane. w mię­dzy­cza­sie bowiem uro­dziło mi się w gło­wie coś, czego nie pisa­łem już od lat — felie­to­nik oko­ło­li­nuk­sowy. teraz tylko skle­pać to do formy jakoś czy­tal­nej i możem jechać. a że wczo­raj mia­łem wie­czór głęb­szych prze­my­śleń, będzie tego pew­nie wię­cej. ku waszej roz­pa­czy, a co :)

napi­sał do mnie sam opi, któ­remu tyłek potru­łem nieco w spra­wie pla­nety. oto co usłyszałem:

Aj way, nie pierdol.

reszty nie godzi się przy­ta­czać, dzieci cza­sem tu wpa­dają… dosta­łem zjebkę co się zowie, pozna­łem moc i siłę admi­no­wego słowa pisa­nego skie­ro­wa­nego do nie­sfor­nego użyt­kow­nika. daaaamn, z admi­nami mia­łem mało do tej pory do czy­nie­nia i zaczy­nam drżeć z obaw przed następ­nymi spo­tka­niami. skur­czą czło­wieka do roz­mia­rów pionka, szybko wycią­gnię­tym bóg raczy wie­dzieć skąd kawał­kiem kodu udo­wod­nią mu bez­miar jego nie­wie­dzy… strach się kur­czę bać!

nie no, oczy­wi­ście żar­tuję! opi rzą­dzi… odciął mnie od pla­nety bo szły od mojego feeda jakieś złe flu­idy a to koleś, który trzyma rękę na pul­sie. no cóż, naj­wi­docz­niej ostatni update sil­nika coś namie­szał ew. to ja namie­sza­łem coś kom­bi­nu­jąc w opcjach feedów po ostat­nim update. jak by nie było — popi­sa­łem gdzie trzeba w spra­wie tych feedów i dosta­łem zapew­nie­nie od deve­lo­pe­rów seren­di­pity, że rzucą na to okiem.

no, to teraz zaka­suję rękawy i spa­muję linuk­sowy świa­tek swo­imi nie­ba­ga­tel­nymi prze­my­śle­niami :). kodo­wać nie umiem, ryso­wać nie umiem, kom­po­no­wać muzyki nie umiem… żeby nie wyjść na cał­ko­wi­cie nie­przy­dat­nego użyt­kow­nika, przy­naj­mniej nieco popi­szę. kto wie, może się komuś to do cze­goś przyda.

, ,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

Jedna odpowiedź do “trucie tyłka, płacz i zgrzytanie ząbami”

  1. byte 10/01/2006 do 16:09 # Odpowiedz

    No patrz, ja też już mu zdą­ży­łem się nauprzy­krzać w Twojej spra­wie. No nic, ważne że działa.

Dodaj komentarz