Menu serwera

zbyt słaby na 10przykazań

jest sobie taki serwis: 10przykazan.com, który ponoć jest bardzo dobrym serwisem serwującym feedy mocno przebranych blogów, uznanych przez autorów serwisu za ich zdaniem najlepsze. pomyślałem więc sobie: „costa, czas na wyścig szczurów” i zgłosiłem swoją pisaninę. poczekałem jakiś czas ale zero reakcji. no to zgłosiłem ponownie. znów zero reakcji. znaczy – mój blog jest do rzyci i się nie nadaje.

i okej! dało mi to lekki bodziec do popracowania nad jakością wpisów. z drugiej zaś strony patrząc – głęboko w poważaniu mam czyjeś oceny moich tu radosnych dokonań. nie mam najmniejszego zamiaru zmieniać charakteru mojej stronki li tylko dlatego, że nie łapię się na jakieś tam chartsy. no nie dajmy się zwariować… ktoś chce poczytać profesjonalne blogi? proszę bardzo – ma tego od cholery, odnośniki do kilku znajdzie i na tej stronie. profesjonalizm zostawiam za sobą po wyjściu z roboty. moja stronka ma mieć charakter zupełnie osobisty. ma być o rodzinie, dla rodziny i o moich rozlicznych perypetiach dnia codziennego.

więc tu i teraz obiecuję: nie mam najmniejszego zamiaru się zmieniać by gdzieś tam się załapać. będzie jak było, co najwyżej z odchyłami typowymi dla faceta wkraczającego w wiek średni :)

,

12 odpowiedzi do zbyt słaby na 10przykazań

  1. krzychu Styczeń 26, 2006 o 09:05 #

    Boszsz… CoSta – pogięło cię? Jakim prawem komuś dawać prawo do oceny twoich tekstów? Piszesz to, co chcesz i tak, jak chcesz. Nie ma czegoś takiego jak ‚profesjonalne blogi’! To sprzeczność sama w sobie. Blog jest jakiś osobistym zapisem życia konkrentego człowieka i nie daje się klasyfikować. To są właśnie blogi w sensie ścisłym. Owszem: znam ludzi, którzy myślą, że prowadzą blogi, ale ich działalność sprowadza się do streszczania (jakże często powierzchownego) tego, co przeczytali na innych serwisach – np. serwisach njusowych. To jest właśnie porażka.

    Nigdy nie bierz udziału w wyścigach szczurów – nikt nie ma praca do *oceny* tego, czy twój wpis o dzieciaku biegającym na golasa jest mniej, czy bardziej ‚profesjonalny’. Boszszsz … szanujmy własny zdrowy rozsądek :)

  2. Hadret Styczeń 26, 2006 o 11:42 #

    Iiiiiiiiiiiiiiitam, też mi coś (: Nie masz się czym martwić, to zajmujesz się takimi pierdołami, czy jak? (: IMO najważniejsze, żebyś czuł, eee, radość(?) z tego, co piszesz. Jeśli piszesz to, co chcesz pisać, to znak, że dobrze prowadzisz bloga. I jest on wtedy w pełni profesjonalny, bo wkładasz w niego siebie. A oto przecież chodzi, nieprawdaż? (:

  3. Riddle Styczeń 26, 2006 o 12:29 #

    Zapomniałeś o [url=http://www.room-303.com/blog/2006/01/23/10przykazancom-v2/#comment-3137]jednym[/url].

    • CoSTa Styczeń 26, 2006 o 13:38 #

      nie riddle, nie zapomniałem. wiem, że chłopaki mają oblężenie. więc po prostu wysłałem zgłoszenie jakieś cztery dni temu (jak nie dalej) i po prostu sobie spokojnie czekałem. i tak sobie dziś sprawdzam czy jakieś nowe blogi doszły. owszem, doszły ale ten mój jakiś czas temu zgłoszony się ni cholery nie pojawił. wniosek – być może pochopny – selekcji nie przelazł.

      żeby było jasne: nie mam o nic do nikogo pretensji! nie żalę się i nie płaczę. ot po prostu stwierdzam sobie zaistnienie takiego (już chyba tak) faktu. współczuję tylko chłopakom, że tak sami dziergają ten serwis. albo ktoś im zacznie pomagać, albo faktycznie polegną pod ilością zgłoszeń. 10przykazań to fajna sprawa, zarejestrowałem się i szperam teraz za jakimiś fajowymi blogami. szkoda tylko, że potencjał rozbija się o czas wolny twórców serwisu. coś muszą chłopaki wymyśleć z tym fantem. czekanie ileśtam dni na decyzję w epoce wszędobylskiej szybkości jest ździebko frustrujące. z drugiej strony znakomicie rozwija cnotę cierpliwości :)

  4. Paweł Tkaczyk Styczeń 26, 2006 o 14:06 #

    Nie sądzę, żeby Twój blog się nie nadawał — sam czytam regularnie i nie narzekam :) Stawiałbym raczej na rzeczywiste oblężenie chłopaków z 10przykazań.

    Natomiast uważam, że jeśli chciałeś sobie coś udowodnić, to tym wpisem „strzeliłeś sobie w stopę” — teraz nie będziesz wiedział, czy dodali Cię, bo masz dobrego bloga, czy dlatego, że publicznie lamentowałeś ;-)))

    • CoSTa Styczeń 26, 2006 o 14:16 #

      :)))

      dziś mam fenomenalny dzień! wypisuję głupoty, w pracy o dziwo luzy, w poniedziałek zaczyna mi się urlop…

      od nadmiaru radochy coś się rzuca w okolice tych kilku zwojów mózgowych… ale to i dobrze, takie „głupawkowe” dni też są potrzebne.

  5. byte Styczeń 26, 2006 o 15:08 #

    Zawsze masz [url=http://blogfrog.pl]blogfrog-a[/url] :)

  6. Krzol Styczeń 26, 2006 o 17:31 #

    Potęga twojego blogu jest skrzętnie ukryta. Nie rzuca się na pierwszy plan. Trzeba się trochę zagłębić by odkryć TO piękno,….

    piękno twoich recenzji muzycznych :) .

    • CoSTa Styczeń 26, 2006 o 18:33 #

      biorę to za komplement i dziękuję. niestety ostatnio nic nie rzuca się tkiego na ucho, by warte było spędzenia przy tym większej ilości czasu i wklepania kilku słów… chociaż mam jedną zaległą płytę do zrecenzowania i to solidnego: reworked kapeli aural planet. ale to chciałem połączyć z wywiadem ze scorpikiem (jeden z kolesi kapelę tworzących) a napisanie jakichś sensownych pytan póki co mnie przerasta. wiem o co chcę pytać ale jak tu scorpika zmusić do odpowiedzi? trzeba go chyba w warszawie najechać i piwem spoić :)

      jeszcze raz dziękuję i postaram się pisać nieco bardziej składnie. bełkot w większości mi z recek wychodzi ale jak tu przelać targające miejscami człowiekiem uczucia towarzyszące słuchaniu czasem bardzo dobrych albumów? ot zagadka…

  7. Tomasz Staniak Styczeń 27, 2006 o 09:06 #

    Oj Costa Costa, spokojnie :) Mamy taką listę na którą wciągamy blogi, które wg nas są na odpowiednim poziomie. Później te opinie weryfikujemy i albo blog zostaje dodany do serwisu, albo odpada z listy. Może z czasem dorobimy system notyfikacji, w stylu: witamy w serwisie, albo „sory, odpadłeś bo: [lista uwag]” – na razie marnie to widzę, chyba, że na zasadzie „przepraszamy, odpadłeś, bo administrator systemu wcisnął [usuń].”

    Na tej liście jesteś od samego początku (a lista JEST długa, więc to trwa). Zatem cheer up i spokojnie. Aczkolwiek, jeśli zmobilizowało Cię to do jeszcze bardziej wytężonej pracy (?) nad blogiem – to wspaniale, jako jeden z czytelników – dziękuję :)

    • CoSTa Styczeń 27, 2006 o 09:15 #

      dobra, nie będę się rozpisywał bo nie ma nad czym:

      [b]przepraszam[/b] za podłe pomówienia i ogólnie jakąś taką niemiłą atmosferę, która się wytworzyła tym wpisem. nie było to moją intencją.

      [b]dziękuję[/b] za ciepłe słowa i gratuluję serwisu. bo to, powtórzę się, naprawdę fajna sprawa jest. ale sami robiąc zajedziecie się na amen…

      [b]chowam ogon[/b] i zmykam do dziury. głębokiej. głupio mi więc co mam zrobić :)

      PS. zmoderowałem nieco twój komentarz. sorry, coś się sypało z tagami i jakieś dziwaczne pogrubienia zaczęły wychodzić. no cóż, serendipity nie jest cms-em idealnym jednak :)

  8. CoSTa's Family Page Luty 10, 2006 o 07:44 #

    trzeba było nieco czekać ale warto chyba było. wczora z wieczora, podczas niezobowiązującej jabberowej pogawędki z bytem o złodziejstwie (znaczy on chce ode mnie coś, co ja ukradłem – to już chyba paserstwo, nie? :)), tenże byte ni z tego ni z owego kazał

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
żona mi czyta…

wieczorek rodzinny. ja przy klawiaturze, żona przy cd-action (sic!). i czyta mi na głos. między innymi coś takiego: każdy jogin...

Zamknij