wieczorek rodzinny. ja przy klawiaturze, żona przy cd-action (sic!). i czyta mi na głos. między innymi coś takiego:
każdy jogin powinien w życiu zrobić trzy rzeczy:
- zjeść drzewo
- urodzić syna
- posadzić słonia w pozycji „kwiat lotosu”
:)))
EDIT: o, jeszcze jedno. też mnie połozyło na łopatki:
u mnie na wiosce jest jeden koleś, do którego jak ulał pasuje określenie „mały ale wariat”. nie ma właściwie awantury, w której by nie uczestniczył a większość z nich sam wywołuje. dlatego ma wiele mówiącą ksywkę „świr”. niestety nie jest zbyt duży i chociaż nadrabia zaangażowaniem, często znajduje się w sytuacji gdy leży na glebie a ktoś go tłucze. gość zasłynął z odpowiedzi na fundamentalne pytanie „masz już dość?” i oto mój prywatny ranking:
3. „sam żeś jest ch&^„
2. „nie chciej, żebym wstał„
1. „zabierzcie mnie spod niego bo go zabiję”
:)))








LOOOL xD
Doooooooobre!! Nawet Chuck Norris tak nie potrafi :D
ale to bylo w poprzednim nr cdaction ;-) wczoraj wyszedl nowy.
no właśnie z wczorajszego mi czytała :)