Menu serwera

zyta gilowska w rządzie

dla jednych jest to dobra wiadomość, dla innych taka sobie, dla jeszcze innych to materiał do pewnych przemyśleń (spokojnie, nie zamierzam przez panią z.g. przestać spać :)).

czytam informacje, komentarze, ukazują się już chyba nawet pewne analizy… jakoś jednak nigdzie nie widzę postawionego jednego zasadniczego pytania: jak to się stało, że kobieta, która jeszcze do niedawna uosabiała sprzeczną z pisowską myśl gospodarczą, staje się ministrem (ministerą jak chcą feministki) finansów, ba – wicepremierem (wicepremierą?)!

mam na ten temat swoją własną teorię, która może nie jest piękna ale imo coś jest na rzeczy. otóż pisowi brakuje ludzi. inaczej – nie ma w tym ugurpowaniu i okolicach ludzi, którzy potrafiliby krajem realnie a nie tylko propagandowo rządzić. nominacja lubińskiej na ministra finansów od samego początku wzbudzała kontrowersje. kontrowersje okazały się w pełni uzasadnione po kilkukrotnym otworzeniu ust przez tą złotoustą panią. są pewne granice ignorancji, poza którymi pozostaje już tylko śmieszność i te granice lubińska przekroczyła kilkukrotnie. a że przy okazji mówiła z pozycji człowieka o kompetencjach decyzyjnych i mającego realną władzę – robiło się podwójnie zabawnie choć zarazem i strasznie.

pisowi brakuje kadr. to widać jak na dłoni i tylko zastanawiam się, czemu jeszcze nikt głośno nie powiedział, że służby koordynuje człowiek o bardzo rozchwianej osobowości i najprawdopodobniej głęboko chory (wasserman) a taki dorn zaczyna objawiać typowe objawy władzy uderzającej do siwej ale wcale przez to nie mądrzejszej głowy. w temacie gospodarki pis nie ma nic do zaoferowania, nie ma ludzi i pomysłu na rządzenie tym krajem. to znaczy pomysły są ale każdy mniej lub bardziej inteligentny człowiek wie, czym skończą się one dla budżetu i stanu gospodarki w ogóle.

osobiście wydaje mi się nominacja gilowskiej rozpaczliwym wołaniem za ludźmi kompetentnymi. mającymi dodatkowo cechy charakteru pozwalającymi te kompetencje wykorzystać. co by nie mówić o gilowskiej – ona te cechy ma. świetna mówczyni, rasowe babsko potrafiące wojować o swoje racje i naginać (człowiek mający władze niekoniecznie musi przekonywać) innych do ich przynajmniej wysłuchania i rozumienia. pis oczywiście ubiera to w ładne słówka ale to dla mnie bardzo symptomatyczny objaw – powołanie kogoś spoza aktualnego kaczorowego układu świadczy imo tylko o jednym: braku możliwości powołania kogoś innego.

argumentacja, że pis chce zagrać po na nosie tą nominacją czy (to mnie bawi nawet bardziej) przekonać jakoś po do koalicji (popatrzcie, dajemy stanowiska ludziom z waszego nurtu myślenia) zupełnie do mnie nie przemawia. akt zemsty za uwalone głosowania i próba rozbicia po przez rozdawanie najwyższych stanowisk w kraju? kaczory są sprytne ale dobrze wiedzą, że im się wcześniej stołki skończą niż w ten sposób robiją po. scenariusz bardzo mało prawdopodobny a kaczory naocznie przekonały się, że jazda va banque nie przynosi spodziewanych efektów.

co więc tak naprawdę zaczyna się w obozie rządzącym dziać? można przyjąć jeszcze jedną interpretację: gilowska oto zupełnie odwraca się od swojego dotychczasowego dorobku finansistki stojącej twardo na gruncie ekonomii pragmatycznej i zaczyna wierzyć w ekonomię życzeniową. bzdura. zbyt wiele razy pokazała wręcz boleśnie, w którą wersję ekonomii wierzy i za jakimi rozwiązaniami się opowiada. to baba z zasadami i chcąca te zasady forsować – stąd i jej rządanie wicepremierowstwa od razu.

spójrzmy jednak na tę sytuację od strony kaczorów. oto mają kogoś, kto ostrymi decyzjami uporządkuje nieco sprawy budżetu a przede wszystkim w kosmos wypieprzy kompletnie nierealne obietnice wyborcze pisu (trzy miliony mieszkań che che che). no i mamy tym samym tyłek, który w odpowiednim czasie będzie można zbić i rzucić wyborcom na pożarcie. gilowska głupia nie jest i doskonale o tym wie – pytanie co z tego bicia będzie miała w przyszłości. bo że jakiś handel tu się odbył, to oczywiste. coś mi się wydaje, że gilowska chce pocelować w unię europejską, w jakieś komisarskie stanowisko. wicepremierostwo i pokazowe wręcz cięcia rozbuchanego budżetu bardzo by jej w tym pomogły. hubnerowa nie będzie komisarzem wiecznie i jakaś ekonomicznie sroga baba by się w komisjach przydała. zyta po takim wejściu może mieć spore szanse w unii, w której coraz głośniej i śmielej mówi się o racjonalizacji wydatków.

jak by nie było, sytuacja jest arcyciekawa! no, nareszcie coś się w tej naszej przaśniej polityce dzieje :)

3 odpowiedź do zyta gilowska w rządzie

  1. btd Styczeń 8, 2006 o 07:37 #

    przasnej az sloma sterczy ;-)

    Tylko ja bym tak bardzo w niezachwianosc postawy pani Zyty nie wierzyl. Jak lpr potrafi dogadywac sie z po – bylo zdjecie na 1 stronie wyborczej – i to zeby przeszly obydwa poronione beciki, to pani Zyta tez moze skaczoryzowac sie.

  2. krzychu Styczeń 8, 2006 o 14:03 #

    Nominacja Gilowskiej rzeczywiście mnie zaskoczyła. I ponownie ręce składają się do bicia braw Kaczyńskim. Są genialni!

    Piszę to świadomie, mimo mojej wielkiej niechęci do tego ugrupowania. Kolejny raz pokazali, że idą ostro po badzie. Kosta napisał w zasadzie wszystko, co ja sam miałem chęć dodać :)

    *Ale parę uwag muszę napisać*.

    Jak napisałem – nominacja ZG jest dla mnie przykładem tego, iż właśnie Kaczory jadą va banque.

    Po drugie – to, że Gilowska to baba z jajami, nie implikuje, iż uda się jej na dłuższą metę cokolwiek zrealizować z jej pomysłów! Przeciwnie: jak tylko zechce iść liberalną ścieżką, to *natychmiast* odezwą się pisowskie doły i wywalą Gilowską na zbitą paszczę…

    Po trzecie: ciekawe jest, że *standardy moralne* – czyli nepotyzm Gilowskiej, jakoś nie przeszkadza tak moralizatorskiej partii jak PiS, a przeszkadzał tak libertyńskim liberałom jak PO… :)

    Taka ironia losu …

    • btd Styczeń 8, 2006 o 14:40 #

      zadna ironia, tylko moralnosc w PiSiorkach jest na pokaz w radiu z ryjem/trwam. No chyba ze to byla Twoja ironia ;-)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
kurczak mały – kłopoty z instalacją

i kupuj tu człowieku oryginalne gry... aż mnie dziś szlag mało co nie trafił. a zaczęło sie to wszystko tak....

Zamknij