black pograłem w to nieco. wczora z bardzo, bardzo późnego wieczora (lub lepiej rzec — bardzo wczesnego ranka) skończyłem trzecią misję i chyba już sobie zdanie o grze wstępne wyrobiłem. to nie jest recenzja gry, nie może nią być bo przecież dopiero zacząłem w to grać. ale kilka moich takich luźnych spostrzeżeń może na coś się komuś przyda i przed wydaniem […]
Licencjat napisany i leży u promotora!
Tak! Pełen kompleksów wobec znajomych, żony, żony brata, żon znajomych, mamy, ojca, teściów i Bóg jeden wie wobec kogo jeszcze, wreszcie, nieodwołalnie, po trzech tygodniach pracy napisałem, dopieściłem, i złożyłem do promotora do otatecznego zczytania mój licencjat!!!!!!!! A wszystko to w przededniu obchodów dziesięciolecia pracy naukowej — czyli moich neverending studiów :) Wiem, że to lekko żałosne (ach te […]
pogadanki majki
od blisko trzech lat mieszkamy w dziwnym państwie, w którym niepodzielnie rządzi i króluje mała istotka… rozwija sie to stworzenie w zaskakującym nas tempie i dąży do dyktatury absolutnej. jak sugeruje szanowny papa costa, jestem pod butem od dawna — on rzekomo nie do końca. ha! najgorzej jak sie komuś coś wydaje! tak się jakoś stało, że wzięło nas to […]
czas kaczyńskich — czas chamstwa
jestem oburzony tym, na co pozwalają sobie przedstawiciele obecnej władzy. chamstwo i prostactwo wyłażące na każdym kroku z tych ludzi zaczyna przybierać formę arogancji wręcz. o co mi się rozchodzi? o drobny zdawałoby się incydent, jaki miał miejsce po przesłuchaniu jarka kaczyńskiego w sprawie afery fozz. incydent zdawałoby się nieistotny ale doskonale świadczący o poziomie najzwyklejszego chamstwa i niebezpiecznej już manii […]
papa costa coraz starszy
lat ni cholery nie chce ubywać. wręcz przeciwnie — dziwnym trafem z każdym rokiem licznik przeskakuje o jeden :). coś z tym czasem jest nie tak, taka jego mać. ciągle pędzi i ciągle w jednym kierunku. a gdzie miejsce na luzik, chilloucik, lekkie przystopowanie albo i cofnięcie się lekko? panie czas! zwolnij pan! zapoznaj się pan z tak pięknymi słowami jak maniana czy […]
pluginy i schematy serendipity w jednym miejscu
wczoraj na blogu twórców serendipty pojawiła się bardzo ciekawa wiadomość. otóż powstała stronka (niezbyt) ładnie i klarownie przedstawiająca aktualną zawartość CVS wtyczek i schematów dla serendipity. jest tego całkiem sporo a lektura może być ciekawa także dla blogowiczów korzystających z innych systemów blogowych. ogólnie rzecz biorąc na stronie znajduje się informacja o wszystkim, co można pobrać przez doskonałą wtyczkę SPARTACUS. […]
rodzinne wyjście do kina
przy sobocie postanowiliśmy rodzinnie wybrać się do kina. scenariusz przewidywał: dojście do kina kupno biletów poprawione masą popcornu i colą spędzenie kilkudziesięciu minut z filmem bambi 2 jakieś zakupy wypełniające pustą lodówkę powrót i obgadanie filmu na wszelkie mozliwe sposoby wyszło tak: w drodze do kina da majek zasnął wpadliśmy z dorophą do empiku wydaliśmy straszne pieniądze a costa dostał swój […]
da majek śpiewa
nasza córka śpiewa. okej, nie ma w tym nic nadzwyczajnego, w końcu to jedna z podstawowych umiejętności chyba każdej już-prawie-trzylatki. „problem” w tym, że da majek śpiewa swoje teksty do przez siebie układanych melodii. a zarówno teksty jak i melodie bywają pokręcone co niemiara. nie wróżę jej kariery w przedszkolu… oto przykład typowego, w miarę zaangażowanego tekstu do melodii całkowicie nieznanej bo na […]
czas popracować nieco przy stronce…
nature theme przez ten weekend trzeba nieco przy stronce popracować. na lokalnym komputerze stoi już mi pełne środowisko to testowania kolejnych pierdół, którę chcę do szablonu swojego wrzucić i jakoś w niedziele szblon goes public. póki co, ze skrymnych uwag różnych ludzi wychodzi, że się podoba. to miłe :) kilka uwag na temat schematu dla serendipty mojego autorstwa […]
Rachunki, rachunki, rachunki
Tja. Właśnie podsumowałem miesiąc i wyszło mi, że 4/5 wszystkich wydatków naszego gospodarstwa domowego zżarły nam rachunki. Niby każdy z osobna potrzebny i ważny, i konieczny, i w ogóle taki, że bez niego to ciężko żyć, ale 4/5 ?!!! I może nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego, gdyby nie fakt, że razem z żonką pracujemy, jesteśmy praktycznie na swoim, ja zarabiam […]

