Menu serwera

basta! ileż można chorować?

to już przechodzi wszelkie ludzkie pojęcie. obydwie moje laski są nieuleczalne. może trochę statystyk:

doropha coś tam sobie przenosiła i dostała wolny… cały przyszły tydzień plus zastrzyki w dupsko. znaczy – coś chyba poważnego. ma leżeć plackiem i się nie ruszać. daaaamn…

da majek nie dostał zastrzyków w dupsko co prawda ale dzielnie kontynuuje swój serial pod tytułem: "byłam chora, jestem chora i jeszcze trochę chora pobędę". no i nici z dzisiejszego spacerku, na który bardzo liczyłem. czas wyleźć z domu nieco? nieeee, po co? przecież można tak fajnie chorować i siedzieć w cholerę w zamknięciu któryś już tydzień :/. a w poznaniu dziś wiosna pełną gębą… dolina!

już nie mam pojęcia co z nimi zrobić. człowiek chce wreszcie wyleźć, do ludzi by gdzieś z chęcią wpadł, z kims się spotkał… dupa! siedź na tyłku i ani myśl o wychodzeniu! laski! weźta się w garść i uzdrówta!

EDIT: bracki właśnie przypomniał mi doskonały i sprawdzony oraz co najwazniejsze – skuteczny i tradycyjny nasz polski sposób na wszelkie choroby: pięć zdrowasiek w piecu zrobi swoje :). eeech ta moja nieznajomość klasyki :)

,

5 odpowiedzi do basta! ileż można chorować?

  1. btd Luty 18, 2006 o 13:04 #

    Ja wczoraj w domu mamy znajomego strażaka dostałem kielonka domowej roboty pieprzówki. Wypaliło mi chyba wszystkie zarazki razem z wnętrznościami, a na pewno płakałem :-D Mocna rzecz, na wieczór zapobiegawczo można spróbować.

    Ew jeśli stwierdzisz nieuleczalność to pogróź odstrzałem ;-) Podobno psychika jest bardzo ważna w zmaganiach z chorobą :)

    • CoSTa Luty 18, 2006 o 18:04 #

      btd, jak mam niby w dwuipółletnie dziecko wlać kielonka pieprzówki? pomysł dobry ale póki co awykonalny :). żona co najwyżej może i by łyknęła ale znając ją… odstarzał nie jest zły ale wizja pieca i zdrowasiek mocniej do mnie przemawia :)

      • btd Luty 18, 2006 o 18:25 #

        Ja mowilem o zonie :) No bez przesady kto malemu dziecku daje jakikolwiek alkohol – poza syropem na kaszel po ktorym nie mozna prowadzic pojazdow mechanicznych. Heh moze to jest trop – da majkowi zasmakowal jakis syropek? ;-) Zartuje oczywiscie :)

        • CoSTa Luty 18, 2006 o 18:36 #

          to jest bardzo dobry trop! owszem, posmakował jej… ty to masz łeb btd! :)

        • btd Luty 19, 2006 o 09:29 #

          Pamiętam jak sam byłem młody :-D

          No dobra, nie wszystko ale takie urywki co ciekawsze przebijają się;-)

          A co do syropków to podobno studenci wala parę buteleczek tussipect przed nauką zamiast walić amfe. Pomysłowość zadziwia.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
nanny mcphee (niania mcphee)

nanny mcpheewciągnęliśmy sobie wraz z żonką wczoraj wieczorkiem całkiem głupiutki ale sympatyczny filmik (szlag by cię heya trafił! :)). nanny...

Zamknij