Menu serwera

gdzie moje 3d w ubuntu???

okej, dziś z rańca nieco się wkurzyłem. wczoraj wieczorkiem postanowiłem sobie nieco system uaktualnić i zafundowałem mojemu ubuntu nowe sources.list wygenerowane przez stronę source.list generator.

poooszło, naściągało uaktualnień z jakieś 300 megabajtów jak nie więcej, pokaszaniły się jakieś drobnostki (między innymi przez jedną zadziobaną bibliotekę nie mam teraz gstreamera bo coś się raczy sypać przy instalacji :/) ale ogólnie poszło jak należy. w międzyczasie reboocik bo miałem coś do załatwienia w windows i po uruchomieniu patrzę, a tu moje ati siedzi na mesie. i ni cholery konfiguracja wedle podręcznika nie chce mi 3d z prawdziwego zdarzenia uruchomić. diabli wiedzą co się stało ale się stało. być może to nie kwestia tego akurat upgrade ale wcześniej chodziło wszystko miodnie. et chodził jak burza… co się znów mogło stać?

eeech, coraz bardziej dojrzewam do myśli o reinstalce systemu. zrobiłem tam kompletny bałagan, diabli wiedzą skąd wzieło mi się już i z 5 giga zalęgło na dziesięciogigowej partycji… gdzieś siedzą te wszystkie instalowane gry ale szperać za tym mi się nie chce. się zgra home a reinstalka pójdzie szybciej zdecydowanie niż żmudne szukanie.

teraz tylko pytanie: zostać przy breezy czy może od razu rzucić się na głęboką wodę i instalować dappera testowego? damn, oto jest pytanie! :)

anyway, czas na zmiany a do kwietnia tak jeszcze daleko…

, , , , ,

9 odpowiedzi do gdzie moje 3d w ubuntu???

  1. byte Luty 21, 2006 o 08:54 #

    Ja na Twoim miejscu instalowałbym Dappera.

    • CoSTa Luty 21, 2006 o 09:08 #

      chyba tak zrobię. aż drżę coby coś nowego od ubuntu zobaczyć a to dobra okazja :). tyle że nieco obawiam się sypiących się co chwila zależności przy upgradowaniu i takich tam innych rzeczy. ja chcę tego używać a nie kombinować żeby działało…

      • byte Luty 21, 2006 o 09:33 #

        No to instaluj Breezy’ego :)

        • CoSTa Luty 21, 2006 o 09:36 #

          ale to drżenie w temacie nowości… :)

  2. Hadret Luty 21, 2006 o 09:45 #

    Tak to jest bawić się nieoficjalnymi źródłami (: Sam wysypałem sobie kiedyś w podobny sposób Debiana – wtedy rozchodziło mi się o instalkę nowszego GNOMEa (:

    A instaluj Dapper’a, zdecydowanie. Ściągnij sobie któregoś flight’a i tyle. Sam zaktualizowałbym już kawałek czasu temu, ale sypią się zależności z XFCE, więc narazie się wstrzymałem.

  3. Golem_XIV Luty 21, 2006 o 12:20 #

    Ja teraz bez Ubuntu, ostatnia zmiana z kernela 686 na k7 oraz próba instalacji sterów do ATI zakończyła się po haniebnym:

    [i]sudo apt-get [b]remove[/b] gcc-3.4 module-assistant build-essential fakeroot dh-make debconf libstdc++5 gcc-3.3-base (NIE PRÓBOWAĆ)![/i]

    i wzziiiiut poszło cos koło 700 pakietów łącznie z całym gnome :))) /Nie będę więcej pił Whisky przy komputerze, Nie będę…/

    Potem nawet zainstalowałem Ubuntu jeszcze raz, ale mnie przystopowało, jak zdałem sobie sprawę ile będę musiał je dopieszczać. Stoję teraz przed podobnym dylematem: 5.10 czy czekać na 6.04.

    BTW. Czy ktoś wie, jak przy instalacji wymusić od razu kernel dla platformy k7 w 5.10? Mam standardowa płytkę dla 386 ale to głupie żeby instalować to jajo tylko po to, aby się zaraz przesiadać na k7.

    • CoSTa Luty 21, 2006 o 12:32 #

      z tym remove gcc to sseroko pojechałeś. nawet ja wiem, że to dobrze systemowi nie zrobi. jak widać, nie zrobiło :)

      a co do pytania – przyłączam się, mnie też to interesuje bo i ja siedzę na athlonie. z drugiej strony co to za kombinowanie? po instalacji jedna komenda i masz jądro, o które ci chodziło. jak się zahaszuje wpis w grubie to nawet nie widać, że było jakieś inne :)))

  4. Golem_XIV Luty 21, 2006 o 17:43 #

    Serio, serio, „żem” się nie zorientował, że to tak ważne pakiety i wszystko po nich leci. Takie tam zabawy z nudów po wieczornym drinku. Co do kwestii k7 – niby tak [i]sudo apt-get install linux-k7[/i] bodajże. Tylko, że trzeba potem jeszcze wywalić stare jądro 386, aby mi co kilkanaście – dziesiąt dni nie „upgradowało” pakietów typu kernel-386 itp. bo tego jest po kilkanaście mega, a na kij mi to, skoro i tak korzystam z k7. Ale się i tak nie martwię, bo system wymagał dopieszczenia od zera po moich eksperymentach z Automatixem i Easybarezy itp. Mplayerem, który permanentnie się nie chciał zainstalować itp. itd. Zbieram doświadczenia i z mojego punktu widzenia łatwiej jest wszystko postawić od nowa wraz z ulubionym zestawem pakietów.

  5. CoSTa Luty 21, 2006 o 22:05 #

    no i zainstalowane. niestety musiałem instalowac na raty bo się płytka, na którą obrazek zrzuciłem, okazała uszkodzona. stanęła instalka i iśc dalej nic nie chciało. resecik, instalujemy na nowo ale tu już zdzwienie pełne bo mi windowsa nie wykryło. diabli wiedzą co się stało ale szlag trafił możliwość uruchomienia windows. partycja jest, wszystko jest ale drania nie idzie uruchomić. windowsowe fixboot czy też fixmbr też niczego nie dają bo nie mam sie do czego zalogować w konsoli odzyskiwania (tej odpalanej z płytki). po prostu nie widzi płyta zainstalowanego windows i koniec. nawet nie dociekam czemu.

    a o dapperku może jutro kilka zdań. dziś jeszcze lekko dostosuję system do swojego widzimisę.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
nowy poll/głosowanie – przyszłość pc

widzę, że moja wizja niedalekiej przyszłości pecetów wzbudziła lekką różnicę zdań. dobrze, tak być powinno. ja widzę to rak, inni...

Zamknij