Menu serwera

no i się doczekałem

trzeba było nieco czekać ale warto chyba było. wczora z wieczora, podczas niezobowiązującej jabberowej pogawędki z bytem o złodziejstwie (znaczy on chce ode mnie coś, co ja ukradłem – to już chyba paserstwo, nie? :)), tenże byte ni z tego ni z owego kazał mi szampana odbijać. na moje zdziwione „???” rzekł tylko, żebym sobie na 10przykazań wskoczył.

wskoczyłem. tak oto mili państwo, mój blog wylądował w naprawdę niezłym towarzystwie. muszę pryznać, że 10przykazań dostarcza mi codziennie porcji wiadomości z kilku miłych moim oczom i interesujących blogów. trochę jest zbyt technicznie ale wśród wszystkich tych linuksowych czy „graficznych” blogów jest też kilka miłych cukierków, jak chociażby odkryty przez moją żonę i uwielbiany przez nią blog narzeczonej programisty. muszę przyznać, że sam poczytuję tego babskiego bloga z ogromną przyjemnością :)

okej, poczułem presję na pisanie – prócz pierdół – także rzeczy nieco bardziej wartościowych/wymagających większego wysiłku. postaram się :). a chłopaków z 10przykazań pozdrawiam i dziękuję. pomimo nienajlepszych początków dali mi szansę.

,

6 odpowiedzi do no i się doczekałem

  1. RAFi Luty 10, 2006 o 08:10 #

    Welcome on board.

  2. CoSTa Luty 10, 2006 o 08:25 #

    tja, niech mi tylko ktoś powie jak działa to ichnie rpc… za cholerę nie mogę znaleźć w serwisie namiaru na to.

  3. ish Luty 10, 2006 o 09:22 #

    witamy w klubie:)

    wydaje mi sie ze Twoje wczesniejsze „nie bycie” to byl po prostu brak sil przerobowych chlopakow z 10p – jesli akceptuja to tak po 5 blogow naraz i wlasnie jakos niedawno byla ostatnia aktualizacja…

  4. Tomasz Staniak Luty 10, 2006 o 15:44 #

    Witamy, witamy :)

    Wybacz, niestety, nie zdołałem napisać Ci maila powitalnego wczoraj, bo było już zbyt późno, a mnie czekała perspektywa spędzenia xx godzin z marudnym klientem.

    Postaram się nadrobić przez weekend/po weekendzie. Wtedy poinformujemy o tym co i jak należy zrobić/ustawić.

    Tak jak ish pisze – dodajemy blogi hurtowo co jakiś czas, w miarę mocy przerobowych.

  5. opi Luty 10, 2006 o 22:43 #

    Mnie też dodali. Frajerzy. ;-D

    Żonę pozdrów.

    • CoSTa Luty 11, 2006 o 10:27 #

      frajerzy? :)))

      żona pozdrowiona. dziękuje i domaga się nowych antyhaiku. jak widać choróbsko nie przeszkadza w stawianiu żądań i wymagań. ja mam tak codziennie… :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
przenosiny w pracy

wywalili mnie z mojego dotychczasowego, boskiego pokoiku. ktoś tam policzył wreszcie, że nie ma sensu dla jednej osoby wynajmować powierzchnię...

Zamknij