trzeba było nieco czekać ale warto chyba było. wczora z wieczora, podczas niezobowiązującej jabberowej pogawędki z bytem o złodziejstwie (znaczy on chce ode mnie coś, co ja ukradłem — to już chyba paserstwo, nie? :)), tenże byte ni z tego ni z owego kazał mi szampana odbijać. na moje zdziwione „???” rzekł tylko, żebym sobie na 10przykazań wskoczył.
wskoczyłem. tak oto mili państwo, mój blog wylądował w naprawdę niezłym towarzystwie. muszę pryznać, że 10przykazań dostarcza mi codziennie porcji wiadomości z kilku miłych moim oczom i interesujących blogów. trochę jest zbyt technicznie ale wśród wszystkich tych linuksowych czy „graficznych” blogów jest też kilka miłych cukierków, jak chociażby odkryty przez moją żonę i uwielbiany przez nią blog narzeczonej programisty. muszę przyznać, że sam poczytuję tego babskiego bloga z ogromną przyjemnością :)
okej, poczułem presję na pisanie — prócz pierdół — także rzeczy nieco bardziej wartościowych/wymagających większego wysiłku. postaram się :). a chłopaków z 10przykazań pozdrawiam i dziękuję. pomimo nienajlepszych początków dali mi szansę.







Welcome on board.
tja, niech mi tylko ktoś powie jak działa to ichnie rpc… za cholerę nie mogę znaleźć w serwisie namiaru na to.
witamy w klubie:)
wydaje mi sie ze Twoje wczesniejsze „nie bycie” to byl po prostu brak sil przerobowych chlopakow z 10p — jesli akceptuja to tak po 5 blogow naraz i wlasnie jakos niedawno byla ostatnia aktualizacja…
Witamy, witamy :)
Wybacz, niestety, nie zdołałem napisać Ci maila powitalnego wczoraj, bo było już zbyt późno, a mnie czekała perspektywa spędzenia xx godzin z marudnym klientem.
Postaram się nadrobić przez weekend/po weekendzie. Wtedy poinformujemy o tym co i jak należy zrobić/ustawić.
Tak jak ish pisze — dodajemy blogi hurtowo co jakiś czas, w miarę mocy przerobowych.
Mnie też dodali. Frajerzy. ;-D
Żonę pozdrów.
frajerzy? :)))
żona pozdrowiona. dziękuje i domaga się nowych antyhaiku. jak widać choróbsko nie przeszkadza w stawianiu żądań i wymagań. ja mam tak codziennie… :)