Menu serwera

Rachunki, rachunki, rachunki

Tja. Właśnie podsumowałem miesiąc i wyszło mi, że 4/5 wszystkich wydatków naszego gospodarstwa domowego zżarły nam rachunki. Niby każdy z osobna potrzebny i ważny, i konieczny, i w ogóle taki, że bez niego to ciężko żyć, ale 4/5 ?!!! I może nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego, gdyby nie fakt, że razem z żonką pracujemy, jesteśmy praktycznie na swoim, ja zarabiam jak na warunki polskie na prawdę nieźle, tak po dyrektorsku i co? I kuźwa rachunki i inne takie stałe opłaty zeżarły nam kilka średnich krajowych. Mam takie niemiłe wrażenie, że ile bym nie zarabiał, to zawsze 4/5 pójdzie na rachunki. Jak dodać do tego na świeżo obejrzany Matrix – to aż się prosi wystosować małą petycję do maszyn, Architekta, czy jak tam zwali to coś co organizowało Matrixa: Błagam, zmieńcie ten współczynnik na bardziej ludzki. Może tak luksusowe pół na pół? Starczyłoby wtedy kaski na jakieś fajowe ekstrawagancje…

2 odpowiedź do Rachunki, rachunki, rachunki

  1. CoSTa Luty 24, 2006 o 23:23 #

    nic mi nie mów bracki. co miesiąc mnie czarna rozpacz ogarnia. siedzi się dzień w dzień po 9-10 godzin przed kompem i klika prawie że bez przerwy a i tak gówno się z tego ma :/. może nie zarabiam po dyrektorsku ale wieeelu zarabia mniej ode mnie. nie mam pojęcia jak ci ludzie wiązą koniec z końcem.

    masakra. ot co.

  2. xom aka leon Luty 25, 2006 o 15:50 #

    jak wiesz pierwszy matrix, ktory byl idylla (pewnie wlasnie polowa szla na rachunki adruga na uciechy) okazal sie katadtrofa… ;)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
256 bajtów w zupełności wystarczy…

CITY by MZ1453do czego? a do zakodowania czegoś całkiem widowiskowego. ci, którzy z demosceną mieli coś wspólnego albo się o...

Zamknij