przez moment byłem człowiekiem przy forsie. mogłem sobie szastnąć kasą, postawić kumplom kilkanaście kegów (jak nie więcej) piwa i jeszcze zostałoby na konkretną zagryzkę w knajpie… stykałoby na multum wyjść do kina, na kupno ładnego zestawu wszelkich mozliwych garów do kuchni, na taką furę pizzy, że gary i tak nie byłby potrzebne a chodzilibyśmy obżarci jak bąki. starczyłoby na furę gier z allegro albo nowego kompa (a i tak zostałoby jeszcze sporo na soft). słowem: byłoby pięknie!
zaległy czynsz, telefon, energia, gazy, internet, wynajem mieszkania, diabli-wiedzą-co-jeszcze…
okazuje się, że pracujemy tylko po to, by utrzymać te wszystkie firmy serwujące nam rozliczne dobra, bez których i tak nie dałoby się sensownie żyć :/. pozostała resztka wystarczy na oszczędne zakupy żarcia. i tak przez całe życie.
aż samo ciśnie się na usta: KUR$%^ MAĆ!
pieprzyć taki żywot. od rana do wieczora zasuwać w robocie tylko po to, by płacić cztery stówy czynszu za mieszkanie, które nie ma nawet 40 metrów kwadratowych??? chryste, mam to samo co miesiąc i co miesiąc tak samo mną to wstrząsa :/








Stary, 4 stówy czynszu za niespełna 40 m2? To niemożliwe jest byś mieszkał w Poznaniu chyba, że trafiłeś naprawdę dobrze.
rafi, to CZYNSZ. wynajem dodatkowo 7 stówek… te niespełna 40 metrów kwadratowych kosztuje nas miesięcznie blisko 1100 peelenów :/. dobrze, że z wolna finalizujemy sprawę kupna mieszkania i przynajmniej bedziemy bulili ratę za swoje a nie komuś w kieszeń wsadzali.
No właśnie, zawsze to pakowanie w swoje, a nie napychanie kieszeni OBCYM.
Miałem napisać coś twórczego, ale nie będę się denerwował po raz n-ty. Powiem tylko: heh, norma.
I tak jest nieźle, jeśli wystarcza na utrzymanie siebie i rodziny od pierwszego do pierwszego (nawet bez luksusów).
Gorzej, gdy wypruwając sobie żyły, koło 15go zaczyna ci wychodzić, że masz dziennie do wydania 2.40zł (na siebie jednego!) by się zmieścić w tym, co ci zostało na koncie, a bilet do pracy, zgodnie z przepisami, kosztuje 3zł. A już tragicznie jest, gdy żeby się utrzymać, musisz dokładać do interesu.
też nie będę twórczy: święta tomku racja. miałem i taki okres w swoim żywocie. nigdy więcej. wątrobe sprzedam ale na rodzine kasę znajdę. teraz na szczęście jakoś nam się układa. i dobrze :)
Nie Mirmiłuj. Ja jestem czysty przez rachunki ok. 10tego. :-)
No, może moja firma, którą właśnie składam, da mi trochę większy luksus. Choć do pietnastego? :-)
Że tak zacytuje klasyka filmowego „I tak kurwa do zajebania” :)
A w telewizorni mówią ze ma być lepiej toteż głowa do góry, bo może im sie to nie uda i gorzej nie będzie ;)
Tey, dooooooooooooooooooobre!
Mogę cytować, mogę?
Qurde ludzie, czytam to i ja nie chcę dorastać, czytam ile taki czynsz ile wynajem, ale pamiętajmy że nasz kochany pan przewodniczący Kaczyński obiecał, że wybydują nam kilka milinów nowych mieszkań, wtedy ceny mieszkań pójdą w dół, no ale to tylko czysta teoria, mam nadzieje że sytuacja mieszkaniowa mieszkaniowa się polepszy
ależ sytuacja mieszkaniowa jest wręcz w naszym kraju doskonała! o ile ma się piniędzy więcej niż lodu :/…
Mieszkań w naszym kraju jest cała masa. Tylko kaski na nie brak. Co prawda kto ma, ten ma, nawet po kilka mieszkań …