tomboy — notatki a’la wiki

Tomboy

Tomboy

w ramach szpe­ra­nia za sym­pa­tycz­nymi drob­nost­kami i czy­ta­nia feedów z róż­nych przy­jem­nych stron — tra­fiła mi się infor­ma­cja o drob­niut­kim ale dia­blo fajo­wym pro­gra­miku: tom­boy. dla mnie rzecz jest zupeł­nie nowa i nie­znana. zain­sta­lo­wa­łem ten dro­biazg (w repo­zy­to­riach ubuntu jest bodajże w wer­sji 0.3.3 w chwili kle­pa­nia tej notki) i szcze­rze mói­wąc — prze­pa­dłem :). dla­czego? bo to bar­dzo sym­pa­tyczne podej­ście do robie­nia nota­tek jest!

ta dro­bina służy wła­śnie two­rze­niu nota­tek. tyle że na spo­sób wiki­po­dobny. można bowiem sobie w notatce two­rzyć linki do innych nota­tek i robi się to w spo­sób bar­dzo pro­sty i intu­icyjny. bar­dzo nie­wiel­kim nakła­dem sił można po pro­stu utrzy­mać porzą­dek w swo­ich zapi­skach (kto pro­wa­dzi takowe i zebrał ich znaczna ilość, ten wie jak uciąż­liwe może być zacho­wa­nie porządku w owych). to żaden mul­ti­me­dialny kom­bajn, to nie jest wie­lo­me­ga­baj­towa kobyła. ot po pro­stu ultra­przy­datny dro­biazg dla ludzi piszą­cych i notu­ją­cych sporo. spró­bo­wać warto. bar­dzo ład­nie inte­gruje się toto z gnome, now­sze zaś wer­sje pro­gramu mają kilka przy­jem­nych dodat­ków. odsy­łam na stronę pro­gramu, gdzie poka­zano inte­gra­cję tom­boya z evo­lu­tion. sym­pa­tyczna rzecz!

,

Kilka słów o CoSTa

Mąż, ojciec i w przyszłosci być może właściciel knajpy, w której będzie serwowana tylko wódka, tylko zimna i tylko na butelki.

Socjal

Jeszcze Ci mało? Śledź nas w sieciach społecznościowych...

4 Komentarzy do “tomboy — notatki a’la wiki”

  1. ehh 05/02/2006 do 23:51 # Odpowiedz

    Kiedyś to spraw­dzał ale mi się nie podo­bał, spraw­dzę go jesz­cze raz kiedyś.

    • CoSTa 06/02/2006 do 08:06 # Odpowiedz

      ja tam poczy­ta­łem o nowej wer­sji i kur­czę nie mogę się docze­kać na jej spacz­ko­wa­nie. kilka faj­nych bajer­ków w nowej wer­sji jest… ta współ­praca z evo­lu­tion jest doprawdy zarą­bi­stą sprawą :)

  2. Wk 06/02/2006 do 09:39 # Odpowiedz

    A coś takiego dla KDE znasz może? ;-) Szukam od dłuż­szego czasu cze­goś podob­nego, no ale nic cie­ka­wego nie widzę… Basket jakoś mi do gustu nie przypadł.

  3. Hadret 07/02/2006 do 08:22 # Odpowiedz

    A powiem Ci, że Tomboy’a znam już kwał czasu (wystar­czy look­nąć na scre­eny), a mimo wszystko nie prze­ko­nał mnie. Czy może ina­czej — nie potrze­buję go, tak naprawdę :P

    @Wk: a czemu nie spró­bu­jesz wła­śnie Tomboya? Co z tego, że w GTK jest napi­sany, w KDE można łatwo dosto­so­wać wygląd gtkow­skich programików (:

Dodaj komentarz