Menu serwera

world rally championship 4 (ps2) – przyjechało!

world rally championship 4

a nie mogłem sobie odpuścić. zobaczyłem na allegro, stan idealny, trójkę przeszedłem (a właściwie przejechałem :)) no to trzeba było zainwestować w część czwartą. 40 złociszy. właśnie jestem po kilkudziesięciu raptem minutach grania ale wystarczy to na wyrobienie sobie pierwszego zdania.

na dzieńdobry wali po gałach niezła grafika. skok jakościowy w porównaniu do trójki jest ogromny. tekstury są bardzo szczegółowe i mają tę lubiana przeze mnie ziarnistość (w żadnym bądź razie nie ma to związku z pikselozą). jeździ się bardzo przyjemnie, wrażenie prędkości potrafi w ciaśniejszych momentach autentycznie przestraszyć i odruchowo przymusić do naciśnięcia hamulca. modele samochodów są niezłe, strefy zniszczeń rozległe a efekty kolizji czasem bardzo widowiskowe. gra wybacza mniej niż jej poprzedniczka i jest nieco trudniejsza. tu będzie potrzebne nieco praktyki w pokonywaniu zakrętów, szczególnie na drogach asfaltowych, które jak widzę wymagają teraz odrobinę bardziej technicznego podejścia. nie ma już mowy o żywiole, tak nie dojedzie się zbyt daleko.

przede mną pierwsze mistrzostwa i jazda bez trzymanki! a że niedługo moje urodziny, uprasza się rodzinę o kupno kierownicy, która powoli staje się niezbędna (samochodówek ci u nas dostatek a z kierownicą to inna zupełnie jazda :)). papa costa zmienia się w demona prędkości i niniejszym spędzi przyjemny wieczorek pokonując szykany, przełykając z niepokojem po co większych hopach no i korzystając z ręcznego, który w tej części działa jak powinien (czytaj: zbliża się do efektów wzorcowych, czyli do gran turismo 4 :)).

no to sayonara! wciskam gaziora i śmigam w siną dal. cholera, trzeba będzie te wszystkie gierki porecenzować kiedyś…

strona gry w serwisie gamespot.com
strona gry w serwisie playstation.pl

, , , , ,

2 odpowiedź do world rally championship 4 (ps2) – przyjechało!

  1. byte Luty 15, 2006 o 21:31 #

    Taaaaaaa… Samochodówki fajne są. Pamiętam jak po pijaku graliśmy ze znajomymi w Burnouta na PS2… Rewelacja. Potem wciągnęliśmy „Alien vs Predator” i pokładaliśmy się ze śmiechu komentując pomysły scenarzysty.

    To był dobry wieczór.

  2. CoSTa's Family Page Kwiecień 18, 2006 o 06:56 #

    koniec laby niestety :/. czas wracać do przaśniej codzienności, która tak swoją drogą wcale taka zła nie jest. wróciliśmy wczora z wieczora do poznania a mnie aż trudno było poznać moją żonkę: uwinęła się ze wszystkim w tempie rekordowym po prostu – rozpa

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
rzeźnia w pracy, photoshop rzęzi

to jeden z tych dni w pracy, gdy wszyscy upierają się by do ciebie dzwonić, czegoś chcieć ciągle, czegoś wymagać...

Zamknij