Menu serwera

a jednak mamy gdzie mieszkać :)

oj, dziś sporo się wydarzyło a najważniejszą wiadomością jest to, że… na 90% mamy już nowe mieszkanie!!! jak by to powiedział polski premier: "YES! YES! YES!" :)

pojechaliśmy dziś na miejsce budowy by zobaczyć jak toto będzie w przyszłości wyglądało. kochani, gdy zobaczyłem to, co zobaczylem – odjechałem kompletnie :). mamcia rzekła, że tylko oko mi błysło i już było wiadomo. taaaak, TO właśnie mnie się marzyło i proszę bardzo – jest! mieszkanko duże, przestronne i z kawałem gleby dookoła słusznej wielkości. będziem to spłacać najbliższe 30 lat (dobry boże, już nie chce mi się z tym totkiem tak ciągle powtarzać… :)) ale nic to, warto będzie. dlaczego? bo nasze mieszkanko prezentue się o tak:

rzucik mieszkanka

mieszkanko będziem mieli na parterze. tak krzychu, zdecydowałem się z kilku powodów. po pierwsze: osiedle jest zamknięte i monitorowane. wszystko to będzie ogrodzone plus jakaś portiernia do tego zdaje się a więc i jakiś człeczyna zerkający od czasu do czasu w monitory. po drugie: nic nie stoi na przeszkodzie, by zbudować sobie jakiś sympatyczny dodatkowy płotek coby odciąć się od świata jeszcze bardziej. po trzecie: planujemy kolejnego potomka (a co!) a tyle miejsca do biegania to po prostu rozkosz :). po czwarte: sama lokalizacja osiedla podoba mi się bardzo – zaraz koło jednej z głównych ulic poznania (problemów z dojazdami z czasem ubędzie, intensywnie się teraz tam buduje i miasto planuje poszerzyć naramowicką a już niebawem ponoc mają tam ruszyć nowe linie autobusowe). mimo położenia zaraz koło ruchliwej ulicy tam jest w miarę spokojnie. okienka wychodzą centralnie na przeciwną strone i wszelki ruch mamy w trąbie :). po piąte i chyba najważniejsze – infrastruktura szkolno/przedszkolno/sklepowa już jest na miejscu i zaraz pod ręką. więc nie lądujemy gdzieś na obrzeżach cywilizacji.

przy okazji zrobiłem zdjątka z miejsca budowy. niestety, komórka w uzyciu więc nic specjalnego. no ale zawsze:

tarasik? proszę bardzo!

od budynku prawie po płot – wszystko nasze! :)

i trochę z boku widoczek

przy okazji – obsługa w salonie firmy trust to jakas kompletna porażka. nie załatwiliśmy dziś rezerwacji mieszkania z wpłatą wadium tylko i wyłącznie dlatego, że "szefowi zmarła matka" i babeczka z obsługi spieszyła się na pogrzeb. nie trzeba było mi tego dwa razy mówić. kurwica mnie trafiła i tylko grzecznie zasugerowałem, że współczuję szefowi ale gówno mnie to obchodzi w sytuacji, gdy właśnie mam w firmie tegoż szefa wydać ćwierć miliona nowych złotych polskich, które będę spłacał przez najbliższe ćwierćwiecze. ot polski sposób na prowadzenie interesów. tu się jeszcze musi duuużo zmienić.

anyway, papa costa jest content!

,

24 odpowiedź do a jednak mamy gdzie mieszkać :)

  1. opi Marzec 11, 2006 o 22:25 #

    Zaprosisz na parapetówkę? Albo choć postparapetówkę? :)

  2. bmp Marzec 11, 2006 o 22:31 #

    Robi wrażenie. Gratuluję i życze pomyślości w dopięciu wszystkiego na przysłowiowy „ostatni guzik”.

  3. harnir Marzec 11, 2006 o 22:59 #

    Gratz! :-) W sumie nawet nie byłem do końca pewny że jesteś z Poznania… :-)

  4. btd Marzec 11, 2006 o 23:00 #

    zazdroszcze.

    Pozostaje miec nadzieje ze:

    – u Ciebie wszystko wypali

    – u mnie w przeciagu paru nastepnych tygodni wszystko pojdzie tak jak trzeba i pojawi sie mieszkanko

  5. Brzoza Marzec 11, 2006 o 23:19 #

    Ogromne gratulacje! Może się zepnę i umieszczę jutro wpis o naszej działce. Ale coś nasza rodzinka staje się obszarnikami:) W jednym miesiącu dwie nieruchomości. No no no. A co do obsługi – to standardzik. Ostatnio byłem w banku i czekałem 15 minut, aż ktoś raczy mnie obsłużyć. I ta miła pani z drugiej strony bardzo się zdziwiła jak ją opierd….. A zdziwiła się jeszcze bardziej jak jej powiedziałem, że dziwnie traktuje faceta, który płaci jej pensję. Skończyło się na kozetce u Pani dyrektor tegoż baku na całkiem miłej rozmowie i przy miłej kafce:)

  6. Biter Marzec 11, 2006 o 23:24 #

    Gratulacje, miszkanko zapowiada sie superancko :) A z tego co sobie dedukuje to przy okazji bedziemy sąsiadami ;)

  7. byte Marzec 12, 2006 o 07:42 #

    CoSTa, widziales co napisal Opi? Ja do Poznania daleko nie mam :)

    • opi Marzec 12, 2006 o 10:42 #

      Unika odpowiedzi. ;-)

      • CoSTa Marzec 12, 2006 o 14:48 #

        bo liczy :). tyle a tyle ludzików razy tyle a tyle kieliszków razy koszt najtańszego pod słońcem borygo plus zakąska minus potencjalne wpływy z datków…

        ni cholery mi się nie kalkuluje :). ale co tam, raz się żyje!

        • byte Marzec 12, 2006 o 17:34 #

          Okiej, Googlebot już to zapewne zdążył zindeksować, tak więc nawet nawet późniejsze usunięcie tej wypowiedzi nic Ci nie da :) Trzymamy za słowo!

        • Biter Marzec 12, 2006 o 20:11 #

          zgadza sie, nie wywiniesz sie tak łatwo teraz z tego, opić trzeba zeby sie dobrze mieszkało ;)

  8. krzychu Marzec 12, 2006 o 08:28 #

    Zapowiedź odnośnie planowanego potomka mnie przekonuje! :)

  9. Hadret Marzec 12, 2006 o 08:29 #

    Gratki CoSTa, wiedziałem, że wszystko potoczy się właściwym torem. Pozytywne myślenie r0xx (:

  10. mienta Marzec 12, 2006 o 10:44 #

    Pięknie się zapowiada :) gratuluję! 30lat szybko zleci ;)

  11. pawlik Marzec 12, 2006 o 13:37 #

    Kongratulejszyn. ;-)

  12. CoSTa Marzec 12, 2006 o 14:53 #

    wszystkim bardzo dziękujemy za życzenia! teraz trzeba przejść od słów do czynów, zainstalowac simsy i jakoś to urządzić :)

    ufff, stres jest okrutny i wszystkim niebawem się budującym/kupującym życzę przede wszystkim spokoju przy podejmowaniu decyzji. bo że będzie ona trafna to wiem.

    w takich momentach wieje cholera dorosłością :)

  13. Bellois Marzec 12, 2006 o 17:35 #

    Och. A już nigdy więcej nie zamieszkam w żadnym bloku, ani niczym podobnym. Nigdy! Mordęga panie, mordęga…

  14. KonMan Marzec 13, 2006 o 11:07 #

    Gratulacje, ale mieszkanie w bloku?

    Wg mnie to nieporozumienie. Wolałbym spłacać mały domek pod miastem przez 40 lat. :)

    • CoSTa Marzec 13, 2006 o 16:55 #

      domek fajna rzecz, ale:

      1. moja żona nie jeździ samochodem.

      2. po przemyśleniu sprawy to dla nas jedyne sensowne rozwiązanie.

      3. bloki z epoki gierka != bloki obecnie budowane. nie ma czego porównywać.

  15. Bellois Marzec 17, 2006 o 14:34 #

    „3. bloki z epoki gierka != bloki obecnie budowane. nie ma czego porównywać.”

    Oczywiscie, ale sasiedzi z epoki gierka == sasiedzi dzisiejsi.

  16. btd Marzec 17, 2006 o 16:29 #

    A ja nie rozumiem zachwytow nad domkiem. Kupa roboty i wiele dodatkowej kasy. No i zwykle cos tak skomplikowanego jak telefony, internet albo kablowka trzeba z cywilizacji wiadrem dowozic. Nie mowiac juz o tym ze zwykle wszedzie daleko. Jak jest cieplo, spoko, rower itd, ale u nas przez pol roku zimno mokro itd i zostaje auto. Czyli znowu kasa.

  17. CoSTa's Family Page Lipiec 2, 2006 o 20:57 #

    kliknij na miniaturze by wyświetlić galerię zdjęćNiedawno pisałem, że oto da Majek skończył trzy latka żywota swojego. Cóż by to było za kończenie, gdyby nie było i imprezy! Takową więc zorganizowaliśmy naprędce. Zamierzenia były fajne – jakieś bajorko w

  18. CoSTa's Family Page Listopad 11, 2006 o 18:54 #

    mieszkanko – wycieczka z przewodnikiemNawiedzieliśmy dziś plac budowy naszego juz prawie gotowego domku. No nie powiem, wygląda to zacnie nad wyraz – nasze mieszkanko od środka wygląda o wiele fajniej niż z zewnątrz. Pierwsze, co walnęło mnie w oko zaraz

  19. CoSTa's Family Page Grudzień 28, 2006 o 19:45 #

    Skoczyłem dziś na budowę obadać jak sprawy stoją. O dziwo – stoją. Nikt tego jeszcze w cholerę nie wyniósł, nie ukradł i nie zepsuł. Ba! Zaczyna to wszystko nawet jakiś dom przypominać. Szkoda, że tak piekielnie powoli się to nasze mieszkanko buduje ale c

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
PKP rulez ;)

Niesamowite! Po "zaledwie" trzech miesiącach oczekiwania i kupy papierkowej roobty PKP uwzględniło reklamację i zwróciło pieniądze za kupione i niewykorzystane...

Zamknij