Menu serwera

co bym zrobił, gdybym dostał urlop

lista rzeczy "todo". założenie wstępne: mam urlop i nikt z pracy ode mnie nic nie chce. założenie rozszerzone: urlopu dostaję więcej niż jeden dzień. "todo" przedstawia się następująco:

  • wyspać się (dwa dni nie wyłażenia z łóżka minimum).
  • spacer z da majkiem i może dorophą. długi. nie do centrum handlowego.
  • jeść trzy posiłki dziennie. nie jeden duży późno wieczorem.
  • skończyć black, prince of persia, killzone i kilka innych tytułów na ps2, które leżą i się kurzą bo grać nie ma kiedy.
  • zrobić schemacik do serendipity. obiecało się ludziom a teraz leży :/
  • rozpocząć, robić i dokończyć te trzy tapetki, które siedzą w głowie a które jakoś na ekran wpaść nie mogą. a wpadają od miesiecy już kilku dobrych :/
  • skoczyć na piwo. piwo to takie coś co się pieni, jest lekko gorzkawe a jak się tego wypije nieco więcej to łeb następnego dnia boli. pić zimne. ponoć z butelki smakuje lepiej. już nie pamiętam jak smakuje piwo… :/

chyba mi źle. roboty po uszy, zmęczenie, ciągły brak kasy w domu… eeech, czas chyba na jakieś solidne zbetonienie się. najlepiej wódką. wódka to chyba to takie niedobre, którego nie trzeba pić tak dużo jak piwa by następnego dnia głowa bolała. jeeezu, kiedy ja ostatni raz miałem alkohol w uściech??? czas ździebko zmienić tryb życia i przyzwyczajenia. czas chyba zacząć zachowywać się jak ojciec rodziny i skoczyć czasem na jednego do jakiegoś pubu. a w celach terapeutycznych :)

,

12 odpowiedzi do co bym zrobił, gdybym dostał urlop

  1. Biter Marzec 22, 2006 o 10:27 #

    Dobrze gada! Piwa mu nalać!

    :)

    • krzychu Marzec 22, 2006 o 13:01 #

      Nie nie nie. Wódki. Minimum to Sobieski. A maksimum to łęcka śliwowica…

      • Brzoza Marzec 23, 2006 o 21:35 #

        He He He, a ja mam ową śliwowicę w moich zbiorach:) Dostałem w formie „prezentu” od kogoś tam zobowiązanego :)

  2. Hadret Marzec 22, 2006 o 12:30 #

    Sam może dostanę z jakieś 10 dni urlopu, ale to dopiero na początku kwietnia, więc jeszcze trochę trzeba się pomęczyć (: Powodzenia w spożywaniu! (:

  3. byte Marzec 22, 2006 o 14:18 #

    Piwo z butelki? Wybaczam Ci, boś zmęczony :)

    • Biter Marzec 22, 2006 o 18:04 #

      Piwo TYLKO z butelki! Z beczki jest rozcieńczone a z puszki zalatuje aluminium. Można jeszcze bezpośrednio z kadźi ale do tego mało kto ma dostęp więc się nie liczy ;) Albo za mało pijesz Byte albo sie nie znasz ;)

      • byte Marzec 22, 2006 o 21:29 #

        Eeeeeee, mnie raczej chodziło o to, żeby nie pić z gwinta. W tym sensie. Ot, nieporozumielim się.

        A różnicy w smaku piwa z puszki i butelki nie dostrzegam. I stawiam Ci duże piwo albo małą wódkę, jeżeli przy okazji oblewania nowej norki Brzezińskich odróżnisz jedno od drugiego. Bez podglądania!

        Ach, z beczki rozcieńczone to może być Lech czy inny Żywiec w klubie studenckim. Zapraszam do mnie, do Staromiejskiej, na Lwóweckie z beczki lane. Dołożę Ci nawet deseczkę warzyw i chleb ze smalcem.

        • CoSTa Marzec 22, 2006 o 21:47 #

          jeszcze trochę byte i bana na tym blogu dostaniesz.

          wieczorową porą, o takich rzeczach pisać… ten smalczyk, ten chlebek, a warzywka pewnie słone i dobre, co? a piwko pod to wszystko zimne i bogate w ekstrakt… no będzie ban jak nic. idę sie kolą zaspokoić :/

          ogólne :)

        • Biter Marzec 22, 2006 o 23:06 #

          Dokładnie, wizje to wręcz nieprzyzwoite….. Bankowo jak bede w okolicy (kiedyś pewnie będe) to nie omieszkam skorzystać z tego dobra, w pozen raczej trudno o takie cuda :)

        • Biter Marzec 22, 2006 o 23:04 #

          No chyba że tak :) A zakład z ochotą przyjmuję, zwłasza ze zarówno przegrana jak i wygrana wiąże się z dalszym piciem ;)

        • Brzoza Marzec 23, 2006 o 21:43 #

          A czy i ja mogę, mam takie nieśmiałe zapytanie, się podłączyć pod ów zakład? Np. w roli sędziego. Obiecuję być w pełni bezstronny i właśnie bezstronnie skonsuować te wszystkie dobroci, a przede wszystkim bezstronnie wypić, znaczy się sprawdzić pifko, którym będziecie się raczyć;)

  4. Brzoza Marzec 23, 2006 o 21:40 #

    Hmmm, a ja bracki jestem już od miesiąca na „urlopie” i czeka mnie jeszcze ze dwa lub trzy miesiące dalszego urlopowania się. Na razie niestety nie udało mi się nawet na chwilę wytchnąć i odpocząć – niestety biegania jest więcej niż w robocie, ale wszystko w zbożnym celu:)

    Co do pifka – to tak. To bywa to, chociaż ja osobiście preferuję betonienie się za pomocą wódeczki:)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
nowy poll/głosowanie – żarcie!

w poprzednim głosowaniu pytalem o premierę ubuntu dappera i czy będzie to w linuksowym światku jakieś wydarzenie. zwyciężylo podejście zdroworozsądkowe:...

Zamknij