Menu serwera

PKP rulez ;)

Niesamowite! Po „zaledwie” trzech miesiącach oczekiwania i kupy papierkowej roobty PKP uwzględniło reklamację i zwróciło pieniądze za kupione i niewykorzystane bilety!

Kupiłem w grudniu bilety dla brackiego na pociąg przez internet, ale się okazało, że mimo wszystko oni nie zdążą na ten pociąg. No i anulowałem bileciki. PKP ocywiście zwraca kasuchę, ale… no właśnie to ale. Aby uzyskać zwrot pieniędzy należy:

  1. Anulować transakcję via internet w ciągu godziny od zakupu
  2. Wydrukować potwierdzenie zakupionego biletu oraz potwierdzenie anulowania z ich strony.
  3. Napisać pismo z treścią reklamacji, z podaniem konta etc.
  4. Dołączyć do pisma wszystko co powyżej i (uwaga) kserokopię dowodu osobistego potwierdzoną notarialnie lub przez upoważnionego pracownika PKP.
  5. Wysłać całość do nich i czekać do dwóch miesięcy na odpowiedź.
  6. Po uzyskaniu odpowiedzi (jeśli była pozytywna) to wówczas oni przesyłają korektę faktury, którą należy podpisać i im ją raz jeszcze wysłać z informacją o numerze reklamacji etc. (oczywiście cała korespondencja w formie listów poleconych – więc człowiek ma zapewnione dodatkowe atrakcje w postaci wycieczek na pocztę).
  7. Po trzech miesiącach oddają kasę za niewykorzystany bilet.

Najciekawsze w tym wszystkim jest oczywiście uzyskanie potwierdzonej kserokopii dowodu. Jakoś mi się nie chciało za bardzo chodzić w tej sprawie do notariusza, no więc wybrałem się na poszukiwania upoważnionego pracownika PKP. Poszedłem na Centralny w Wawie – to w końcu największy dworzec i tam musiała przebywać taka osoba. Odsyłanie mojej skromnej osoby od okienka do okienka, od informacji do kolejnej informacji trwało przeszło pół godziny. Gdy ostatecznie panie uznały, że spławić się mnie nie da, to wyjawiły sekret. Osobą upoważnioną nie jest, jak możnaby sądzić kasjerka, starszy kasjer, czy kontroler. Oj nie. Osobą upoważnioną jest naczelnik stacji i panie z jego biura. Kolejnych 15 minut na odnalezienie tego miejsca, wyłuszczenie o co mi biega i na koniec… mała piecząteczka przystawiona na ksero dowodu, że rzeczywiście jest on orginalny.

Jeśli ktoś zapyta – po co kserokopia dowodu, skoro oni i tak kasę wysyłają na to samo konto z którego ją dostali, a bilet został wcześniej anulowany – tego nie wie nikt, no może poza specami w PKP od zniechęcania ludzi do odzyskiwania kasy.

Tak więc po trzech miesiącach oczekiwania, po dłuuugich wycieczkach, namiętnej korespondencji z PKP i po zapłaceniu 10% kosztów manipulacyjnych i jeszcze jakiejś tam stawki (czyli generalnie blisko 30 dychy w plecy), przeszedł wreszcie przelew. Jakiś morał tej historii? Domyślcie się :)

,

13 odpowiedzi do PKP rulez ;)

  1. Biter Marzec 11, 2006 o 18:35 #

    Pięknie przedstawiona machina zależoności i biurokracji. Logiki oczywiscie doszukiwac sie nie należy bo to nie o to tu chodzi – to taki polski foloklor rodem z filmów bareii, taka nasza atrakcja turystyczna ;)

  2. harnir Marzec 11, 2006 o 18:55 #

    A czy zwrócona kwota pokryła koszty całej „operacji”? :-)

    • Brzoza Marzec 11, 2006 o 20:27 #

      Zwrócona kwota tak – bo chodziło o blisko 180 pln’ów. Zwrócili coś ok. 160 jeśli mnie pamięć nie myli – więc było o co walczyć.

  3. wula - mama Marzec 11, 2006 o 19:14 #

    hura ! piszę i czyta mnie świat, Eleni Ty też? Daj szybko znać ! Piotruś Ty też ! uczę się korzystać z komputera co w moim wieku i mentalnym nastawieniu nie jest proste, mimo że prowadzę samochód i jestem w stanie załatwić każdą sprawę . Dzisiaj z Kostasem i Dorotą zaklepaliśmy mieszkanie 74 m + 160 m tarasu, trzymajcie kciuki żebyśmy wszystko zaltwili bo mamy tylko 10 dni a potem impreza w greckiej knajpie w Poznaniu na którą zapraszamy z subtelnym wkladem finansowym , głownie goscie z zagranicy,przewidziane tłuczenie talerzy ——

    Poza tym jestem gruba stara i brzydka na co niestety nie mam wpływu ale może………

    Za to moja wnusia Maja jest zgrabna, śliczna i młoda. stop, zmeczyłam się schodzę.

    • Brzoza Marzec 11, 2006 o 20:31 #

      No ślicznie! Brawo mother! Tak trzymać! Fałdkami tu i ówdzie się nie przejmuj. W ostateczności jesteś już przecież babcią, a to też do czegoś zobowiązuje. Nie, żeby od razu zostać wielorybem i być narażoną na akcje greenpeace, ale trochę fałdek też się przyda :) Buziak:)

      Co do imprezy – to chętnie, chętnie. A za trzy tygodnie zapraszam do nas do Wawy na opijanie zakupionej działki. Jak dobrze pójdzie powinna wtedy być podpisana umowa.

      • CoSTa Marzec 11, 2006 o 20:40 #

        WSZYSTKO! rodzina się buduje… YYEAH! :)

        gratulacje. bracki, jeśli basenu tam nie postawisz toś dupa. basen ma być! z brodzikiem dla da majka :)

        • Brzoza Marzec 11, 2006 o 23:23 #

          A żebyś wiedział, że planujemy. Basen będzie kryty w przybuduwce w domku. Taki nie za duży, ale w sam raz do pomoczenia członków ciała i rodziny:)

          Obawiam się tylko, że jak wreszcie go uruchomimy, to już daMajek będzie panną Majką i nie brodzik będzie potrzebny, ale basen pływacki :)

    • btd Marzec 11, 2006 o 23:04 #

      Uszanowanie dla Mamy Costy i Brzozy :-)

  4. CoSTa Marzec 11, 2006 o 19:30 #

    bardzo ładna historia bracki :). jeszcze raz przekleisz z worda czy czegoś takiego tekst do edytora to ubiję! copy-paste w windows z worda kopiuje także atrybuty tekstu (czcionka, background i takie tam inne). więc won mi stąd z tym wordem bo mi tłem białym jeździsz na moim prześlicznym gradiencie :)

    długie teksty jak najbardziej klep sobie w wordzie (błędy :)) ale jeśli chcesz używać tego edytorka wysiwyg dostępnego w serendipity to przewal po prostu tekścior do notatnika i dopiero stamtąd wrzucaj do edytora. po prostu ze schowka wyłazi tekst wraz z atrybutami a to mi psuje jakże estetyczny i jakże wspaniały układ tej strony :). notepad killuje wszelkie atrybuty.

    inna możliwość – nie używaj edytora wysiwyg (możesz sobie wyłączyć w ustawieniach) i wtedy problemów żadnych nie będzie. tyle że bajerów też się pozbędziesz w stylu wygodnego wstawiania obrazków i całej tej reszty.

    a póki co – sroki za zmoderowanie. treści nie ruszyłem, tylko tło usunałem bo mi tu wali po gałach. no chyba że tak miało być. jeśli tak – przećwicz edycję już wprowadzonych wiadomiości. nic specjalnie trudnego :)

    • Brzoza Marzec 11, 2006 o 20:25 #

      Thx za zmiany, ale spieszę z jednym wyjaśnieniem. Otóż ja nic nie przeklejałem z Worda ani innego badziewia! Ja pisałem żywcem w module WYSWIG i nie zmieniałem koloru tła! Nawet miałem Cię zapytać – dlaczego tak się dzieje. DLa celów testowych napiszę zaraz krótki artykulik to się zobaczy co się dzieje.

      • CoSTa Marzec 11, 2006 o 20:37 #

        no to w takim razie zagadka… jak cię znam to pewnie ie używasz? no to nie powinno byc żadnych problemów cholera, ten edytorek jest wręcz stworzony dla ie i pod firefoxem sprawia problemy ze składnią. pod ie działa bardzo dobrze. testowałem nie raz… cholewcia, w takim razie o coś innego biega. ciekawe tylko co co? możesz ew. wykillować cookies, jakie tworzy ta strona. będzie tego nieco. byc może jakieś ciacho trzyma tego typu ustawienia choć osobiście w to nie wierzę.

        sorry bracki, nie używam ie i po prostu nie wiem jak toto sie sprawuje w połaczeniu z wordem. za to edytor trzyma wszystkie ustawienia tekstu przy przeklejaniu z worda (też sprawdzone :)) i tym się sugerowałem. again – sorry.

  5. ciotka's eleni Marzec 14, 2006 o 09:49 #

    gratuluje za powzieta decyzje, osobiscie mimo wieku jeszcze sie na kupno mieszkania nie zdecydowalam.

    Powod zupelnie blachy, skoro nia stac mnie na wysnione mieszkanie wole wynajmowac to ktore w danej sytuacji spelnia pewne kryteria.

    W waszej jednak sytuacji jest inaczej bo tez wasze perspektywy sa inne…

    • Brzoza Marzec 16, 2006 o 18:48 #

      U Costasa mieszkanko, a u nas (jak dobrze pójdzie) będzie w najbliższym czasie działeczka! Jaki z tego wniosek ciotkas? Otóż będziesz musiała wsiąść w samolot i nas tu odwiedzić na naszych włościach:)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
Linux - Screenshot
costa goes xgl

a nie mogłem się powstrzymać. musiałem spróbować. zbyt duża pokusa :). no to sobie zainstalowałem co trzeba wedle instrukcji z...

Zamknij