Menu serwera

jak to jest z tą pszczółką mają

da majek ma zgryz. potężny. otóż jest sobie taki kanał telewizyjny, co to się zowie mini mini, na którym to kanale leci sobie hit naszych lat młodzieńczych – pszczółka maja. w piosence lecącej na początku bajki zbigi wodecki śpiewa mniej więcej coś takiego: "tę pszczółkę, którą tu widzicie, zowią majaaaa"… i tu się zaczyna hard part.

da majek otóż twierdzi, że pszczółka maja to nie żadna "zowia". próba wyjaśnienia mojej córce, że słówko "zowią" znaczy mniej więcej tyle, co "nazywają", "wołają na nią" itd. spotyka się z kompletnym niezrozumieniem. pszczółka nie jest żadną "zowią" i kropka. zbigi wodecki swoim największym przebojem wciska nam – według mojej córy – nieprawdę i fałsz najgorsze z mozliwych.

boże, tyle czasu żyłem w błędzie… panie zbigniewie! proszę w ramach programu "taniec z gwiazdami", który moja córa wraz z żoną mą wciągają namiętnie, swój niewybaczalny błąd naprawić! kolejne pokolenia dorastają w błędnym mniemaniu, że pszczółkę "zowią" maja. a maja to nie żadna "zowia" :)

wy, którzy będziecie ojcami, przygotowujcie się na takie zagwozdki. ja już drżę na samą myśl jak tu wytłumaczyć młodej co na ten przykład znaczy "retoryka", "statystyka" czy setki innych słów kończących się na a. solidne drapanie po głowie w geście totalnej bezradności spowoduje zapewne pytanie "tatek, a czemu ten pan paląc papierosa mówi, że to dobra trawa?". no i weź tu dziecku wytłumacz jak ten świat się kręci :)

9 odpowiedzi do jak to jest z tą pszczółką mają

  1. byte Kwiecień 12, 2006 o 08:12 #

    Spoko, dorośnie do staropolszczyzny. Na początek proponuję na codzień zwracać się do Dorophy słowami: „Azaliż przygotowałaś już obiad, luba ma?” a do Da Majka: „Azaliż chcesz w rzyć?”

    • byte Kwiecień 12, 2006 o 08:14 #

      Nie, lepiej „Azaliż chcesz po rzyci?”. Za „chcesz w rzyć?” mogą z Ciebie zrobić pedofila :)

      • CoSTa Kwiecień 12, 2006 o 08:18 #

        ubiegłeś mnie cholera. bo juz miałem pytać dlaczego życzysz mi denuncjacji przez własne dziecko do odpowiednich służb :). inna kwestia, że odpowiednie służby poczęstują na dzieńdobry dzieciaka wychowawczym klapsem, bo przecież można w takich warunkach stracić cierpliwość ;)

  2. Olgierd Kwiecień 12, 2006 o 08:45 #

    „A jużci, wżdy Waćpanna spyży nie dostaniesz, dopóki jam jest CoSTa albo niechaj mnie innym zawołaniem zowią!”

  3. Brzoza Kwiecień 12, 2006 o 10:11 #

    :) Maja rulez:)

  4. Jurgi/Tristesse Kwiecień 12, 2006 o 14:47 #

    Pamiętam taki motyw z jakiejś amerykańskiej komedii: dziewczynka śpiewa hymn USA (leco to tak: „ooo, say, can you seeeee”). Wszytscy klaszczą zachwyceni (typowo amerykańska scena), a mała pyta się taty, co to jest ten „sejken” :>.

    Ja z kolei jako maluch zastanawiałem się, co to jest to „boźnie” („nie dłub w nosie, boźnie prosie”, mówili mi); oraz co to są te „jakoimy” w znanej modlitwie. :D

    No i zostałem filologiem od tego myślenia.

  5. pawlik Kwiecień 12, 2006 o 16:39 #

    < zboczenie > przeczytałem zamiast [i]mini mini[/i] – [i]mac mini[/i] < / zboczenie >

    ps. mógłbyś wywalić e-mail z komentarzy lub chociaż sprawić by nie był w nich wyświetlany?

    • CoSTa Kwiecień 12, 2006 o 19:15 #

      zboczenie uzasadnione :)

      co do maila – nie jest wymagany i nie musisz go, jak widzisz, podawać. wywalony ze wszystkich twoich dotychczasowych komentarzy. co, za dużo spamu? :)

      • pawlik Kwiecień 13, 2006 o 12:51 #

        dzięki ;)

        Nie podając maila nie mogę korzystać z gravatara ;) Nic to, zadowolę się favikonką ;)

        co do spamu – ostrożności nigdy nie za wiele ;>

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
o proszę, linuksowy wirus

najpierw zajrzałem tutaj. tam kazali na niebiesko skoczyć tutaj. no to skoczyłem. dostałem na twarz trwożne wieści:Hackers have released a...

Zamknij