Menu serwera

listen – zapomniany a doskonały soft

listen, świetny player dla gnome

o programie wyczytałem pierwszy raz u byte’a. zainstalowałem. fajnie było ale coś nie do końca ten teges. wersja z repozytoriów jakoś nie chciała wspierać last.fm a bez tego dla mnie player nie istnieje. wpadłem w sidła nałogu tej strony i nie mogę z niego wybrnąć :). później coś było nie tak z kodem (ktoś od kogoś brzydko pożyczał zdaje się) i projekt zawieszono. ostatnio program przypomniał mi się za sprawą hadreta. dziś zainstalowałem ponownie.

wrażenia? piorunujące! używany dotychczas rhythmbox poszedł w totalną odstawkę i chyba tak już zostanie. powód? szybkość działania. tam, gdzie rhythmbox dostawał zadyszki (zmielenie moich kilkudziesięciu gigabajtów z muzyką potrafi potrwać, of potrafi), listen radzi sobie wręcz fenomenalnie. po prostu prześmigał mi się po tysiącach plików, wyciągnął co było do wyciągnięcia i od razu zagrał jak należy. żadnych problemów z graniem nie ma, wszystko śmiega jak trzeba, wsparcie dla last.fm po prostu grzecznie w opcjach sobie stoi a jak widzę playerek ma kilka ficzerów, które jak do tej pory mogłem posmakować jeno za sprawą amaroka. no i ta wikipedia… ależ to ma MOC poznawczą!

fajnie! stara-nowa zabawka na biurku. już mi się rhythmbox przejadł a quod libet za ubogi był.

strona programu listen

8 odpowiedzi do listen – zapomniany a doskonały soft

  1. byte Kwiecień 26, 2006 o 09:43 #

    Chwaliłem a sam używam QL :) Raczej się nie odzwyczaję, jestem silnie uzależniony.

    • CoSTa Kwiecień 26, 2006 o 13:09 #

      spróbuj teraz. soft dostał kopa solidnego i na prawdę wygląda to teraz bardzo obiecująco. siem aż zdziwiłem wczoraj kiedy toto sobie odpaliłem. wiki mnie rozwaliło ale i reszta działa jak należy. no, nareszcie coś na gtk co zaczyna zbliżać się do amaroka. dobrze!

      • byte Kwiecień 27, 2006 o 15:17 #

        Próbowałem. Wiki to trochę za mało żeby mnie odciągnąć od QL. Wtyczki rządzą.

  2. ehh Kwiecień 26, 2006 o 16:20 #

    Ja się gubiłem kiedyś w nim, za dużo paneli. Jakoś wolę amaroka:)

  3. liDEL Kwiecień 27, 2006 o 10:21 #

    a ja przyznam ze bardzo ciekawy, i zajmuje u mnie ponad polowe mniej pamieci niz quodlibet. do tego wydeje sie.. hm.. bardziej ergonomiczny.

  4. rofro Kwiecień 27, 2006 o 11:09 #

    a ktos uzywa wxmusic?

    mi super sie podobaja dynamiczne playlisty.

    taka playlista to cos w stylu regex:

    artist like ‚%black eyed%’ and title like ‚%retarded%’ or artist like ‚%madonna%’ or artist like ‚%britney%’

    itp.

  5. sos Kwiecień 27, 2006 o 11:30 #

    ” ależ to ma MOC poznawczą!” ; )) MOC (Music on console) Fajny konsolowy odtwarzacz i w dodatku to polski projekt. To tak btw.

  6. doiu Czerwiec 17, 2006 o 13:23 #

    Sam też przesiadłem się z QuodLibet na MOC i jestem z niego bardzo dumny :). Odtwarzanie w katalogów na równi z playlistą poprostu wymiata przy tej zybkości działania.

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
alt.pl.bittorrent

kiedyś to była przydatna grupa dyskusyjna o fajnym protokole p2p. teraz to tylko targowisko wymieniania się zaproszeniami na różne serwery...

Zamknij