Menu serwera

niebezpieczna droga do pracy

a tak sobie dziś z rana jechałem do pracy i nagle poczułem mroźny powiew po plecach. w myślach zwyzywałem zimę nie dającą za wygraną i odbębniłem zwyczajowe już modły do słońca, by zechciało wystawić mordę zza chmur na nieco dłużej. spaliłem wotywnego (? jak to się pisze ?) papierosa i przy przesiadce na rondzie rataje (takie spore rondo w poznaniu), pokopytkowałem na kolejny tramwaj, którym udaję się w kierunku osiedla tysiąclecia (takie spore osiedle w poznaniu). docelowo trafiam do fabryki papieru malta decor, w której to fabryce karnie stawiam się co dzień przy biurowej taśmie :). po drodze poznałem przyczynę mrozu, któren mnie był – przepraszam za wyrażenie – przeleciał nieco wcześniej. mogłem jechać tym tramwajem…

złość mi przeszła na widok nareszcie wyklejonego mojego pseudodzieła. muszę przyznać, że kolorki podkręciłem rewelacyjnie i wyglądają po prostu bombowo. to jednak miło wiedzieć, że jednak ma się nieco tej techniki w rękach :)

po raz kolejny dochodzę do wniosku, że czas albo zmienić telefon, albo kupić jakąś cyfrówkę. te fotki są żałosnej jakości :/. sorry…

,

8 odpowiedzi do niebezpieczna droga do pracy

  1. byte Kwiecień 7, 2006 o 22:13 #

    Telefon nie służy do robienia zdjęć. Zakuć na pamięć :)

    • Hadret Kwiecień 8, 2006 o 08:48 #

      Yope, zgadzam się w pełni. Chyba, że jest mowa o SE K750i – on robi zdjęcia przyzwoite. Co, jednakże, nie zmienia faktu, że nawet najbardziej gówniana i dziadowska cyfrówka, zrobi zdjęcie 10 razy lepszej jakości niż najlepszy telefon z aparatem. Aparaty w telefonach mogą mieć coraz więcej milionówpikseli, ale nadal będą miały beznadziejne obiektywy. IMO CoSTa, powinieneś sobie sprawić nawet nieco już starego Sonego S-60 (byle nie S-600!) albo coś z Canonków (tylko uważaj na A420)) (:

  2. RAFi Kwiecień 7, 2006 o 22:42 #

    Ładny bilbordzik

  3. btd Kwiecień 8, 2006 o 04:44 #

    szkoda ze nie miales cyfrowki i nie zrobiles zdjec tych dzwigow ratowniczych :)

  4. shrew Kwiecień 8, 2006 o 08:33 #

    nie rozumiem dlaczego telefony maja aparaty. tym bardziej nie rozumiem, zwlaszcza, jak robia takie slabe jakosciowo zdjecia (no, ale od czegos trzeba zaczac – tzn. rozwijac technike). a tak w ogole to nie moze byc tramwaj ;->

  5. krzychu Kwiecień 9, 2006 o 08:57 #

    Ale chyba nikomu nic się w tym tramwajowym zdarzeniu nbie stało…?

    • CoSTa Kwiecień 9, 2006 o 10:21 #

      no chyba nie. karetek nie było w każdym bądź razie…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
vibrasphere – archipelago

nowy, świeżutki, przesłuchany juz przeze mnie po wielokroć album vibrasphere - archipelago to po prostu majstersztyk gatunku zwanego psychedelic (cokolwiek...

Zamknij