Menu serwera

serendipity – reinstalacja zakończona

no i skończyło się wszystko dobrze. reinstalacja całości odbyła się i przebiegła w sumie bez większych problemów choć w pewnym momencie aż zbladłem :). po co to całe grzebanie? z dwóch powodów:

  • chciałem potestować tłumaczenie zanim zacznę toto między ludzi puszczać (jeszcze sporo zostało do zrobienia cholera, techniczne sformułowania są mi po prostu nieznajome i muszę tu jakoś kombinować)
  • gul mi skoczył, gdy zobaczyłem w działaniu nowego lightboxa. zachciałem go mieć. zamiałem. na stronie nie działał, na lokalnym testowym serwerze bez żadnych problemów. znaczy – coś było nie tak. było ale już nie jest. mogę cieszyć się nowym lightboxem. moja próżność została zaspokojona :)

tłumaczenie funkcjonuje jak należy. bałem się nieco o kodowanie ale jak widać wszystko jest si. zarówno w iso jak i w utf. teraz tylko szybciutko dopisac resztę i można dać do sprawdzenia innym.

a czy moja próżność została w pełni zaspokojona? a zobaczmy:

po naszemu, działa jak należy, lightbox pracuje, czego chcieć więcej? :)

teraz tylko żmudna konfiguracja mi pozostała. z wtyczkami już mam spokój, wszelkie namieszania jakie swego czasu poczyniłem zniknęły były. no, mam nareszcie czysto i schludnie. mój blog został przewietrzony. i dobrze! trzeba czasem posprzątać w obejściu…

czy byly problemy? owszem, jeden mi się zrobił i to istotny. za cholerę nie mogłem usunąć pliku konfiguracyjnego, który strasznie mi tu mieszał. brak możliwości zapisu w bazie w pewnym momencie kompletnie mnie przeraził. jazda była, powiadam wam! żadnego zachowywania ustawień, żadnego zapisywania choć czytało się wszystko dobrze. nieoceniony ender zrobił jednak z plikim porządek (nie omieszkając zamarudzić nieco) i dalej poszło już jak po maśle. nawet taki noob jak ja mógł sobie spokojnie dać radę jak widać. jestem z siebie dumny! :)

cóż, ostrzegam, że jeszcze nie koniec eksperymentów. stronka może na dłuższą lub krótszą chwile zniknąć ponownie. ale wróci. jak się papa costa uprze, to nie ma takiej siły, która by go od czegoś odciągnęła.

3 odpowiedź do serendipity – reinstalacja zakończona

  1. Golem_XIV Kwiecień 29, 2006 o 20:10 #

    No imponujące to jest…

    • CoSTa Kwiecień 29, 2006 o 20:24 #

      nabijaj się, nabijaj… mnie aż zmroziło gdy mi nagle wyskoczyły dziesiatki dziwacznych komunikatów, z których kompletnie nic nie rozumiałem. cóż, trochę to czasu zajęło ale w końcu problem rozgryzłem.

  2. btd Kwiecień 30, 2006 o 05:09 #

    „jak się papa costa uprze, to nie ma takiej siły, która by go od czegoś odciągnęła.”

    Jest. Da majek ;-p

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
mała przerwa w działaniu

dziś wieczorkiem, ewentualnie jutro, nastąpi raczej dłuższa przerwa w działaniu stronki. muszę trochę stronkę upgradnąć (znaczy nie muszę ale chcę)...

Zamknij