Menu serwera

audio war – negativity

audio war
negativity

no nareszcie zassała się mnie jakaś płyta dająca od początku do końca po prostu niewiarygodnego kopa. luuudzie! pobierajcie/kupujcie/słuchajcie/skaczcie! rewelacyjna młóca w zabójczym tempie, z przesterem w tle, riffami przypominającymi o co w tym całym ostrzejszym graniu chodzi, z beatem wyciskającym siódme poty z karku, który jakoś sam głową rusza… nieco ponad 44 minuty energetycznego wyzysku, dehumanizacji a w wyniku bujania mózgoczaszką – możliwej dekapitacji. no po prostu czapka z głowy przed chłopakami z audio war. krążek negativity wyszedł im był bowiem rewelacyjnie.

a teraz po ludzku – co to takiego właściwie jest? nie wiem, trudno określić ten rodzaj muzyki. to elektronika. z gatunku tych bardzo ale to bardzo hałaśliwych, przepełnionych jazgotem, z prostymi ale powernymi riffami, z beatem walącym w dobrym, szybkim tempie… nic skomplikowanego ale dającego mnóstwo radości, wyzwalającego niezgłębione pokłady energii i w ogóle robiącego klimat lekko powiewający chęcią dokonania czynów zakazanych. to płyta, po przesłuchaniu której chce się podpalać, biegać nago wysmarowanym krwią niemowląt i ogólnie robić rzeczy dziwne. te nieco ponad 44 minuty może nie zapadają w pamięć ale na pewno to co się dzieje po nich – tak.

gdzieś tam w internetowych recenzjach i plikach z informacją do releasu przyrównuje się dźwięki tej płyty do takich tuzów zorganizowanego i dobrego hałasu jak rage against the machine. ja powiadam: zdecydowanie nie! rage jest bardziej muzykalne, z lepszym brzmieniem ale też gra coś kompletnie innego. tu rzeczy dzieją się szybciej, prościej, bardziej dosadnie, bez chwili wytchnienia. po prostu młóca na całego! a więc metal? a gdzież tam! żadne takie… do metalu to stąd daleko że hej. jest zdecydowanie lżej, mniej znaczeń, mniej zaangażowania słuchacza w to co się w głośnikach wyprawia.

no po prostu młóca i tyle :)

czy warto? you bet! jeśli masz akurat ochotę na zbrojenie czegoś, na bycie przez moment bardzo niegrzecznym chłopcem/dzieweczką – sięgaj po ten krążek bez zastanowienia. to wyzwoli twoje chęci i dopali je maksymalnie. tak, że twój brak grzeczności szybko zmieni się w niekontrolowane szaleństwo. o ile pozwolisz na to, by ten jazgot cię opętał. a powiem, że diabelnie ciężko zapanować nat tym, co ta muzyka z człowiekiem wyczynia. idealne do smętnej roboty. po dwóch pierwszych kawałkach całe ciało szaleje, energia aż kapie a praca posuwa się w tempie błyskawicznym. tylko niech nikt mi potem nie mówi, że nie ostrzegałem :)

ocena w skali 1-10: zdecydowane 8

recenzja i próbki utworów
i kolejne próbki utworów – użytkownicy last.fm, to coś dla was

4 odpowiedź do audio war – negativity

  1. rtl Maj 5, 2006 o 23:41 #

    tego mi brakowalo.swietne. dzieki.

  2. (head)log Maj 6, 2006 o 13:53 #

    Od paru miesięcy mam bliski kontakt trzeciego stopnia z Piotrkiem. Obu nas łączy jedno: przekonanie, że pewne rzeczy się nie powtórzą. Obaj z najwyższym szacunkiem odnosimy się do klasycznego okresu rocka….

  3. byte Maj 9, 2006 o 18:29 #

    Prosiłeś dwa słowa komentarza. Oto one: takie se.

    Rozwinę: wyczytałem, że jeden z kolesi grających w Audiowar pisał muzykę dla gier. I to się zgadza – mnie to granie podchodzi pod soundtrack z Burnouta albo szybkie demo. Poza tym wydaje mi się, że albo te empetrójki są jakieś dziwne, albo płyta została skopana na etapie produkcji. Zbyt to płaskie, brakuje mi wyraźniejszej separacji ścieżek. Wszystko się zlewa w jedną całość. Słuchałem krążka trzy razy: na dużych nausznych słuchawkach Philipsa, na iPodzie i na dużych głośnikach. Na iPodzie w sumie najlepiej, słychać że gitara jest przesunięta w lewy kanał, gdyby nie to, to by ją zagłuszyli.

    Coś czuję że te trzy razy to były ostatnie trzy razy.

    • CoSTa Maj 9, 2006 o 18:41 #

      fakt, albo ripp do dupy (w co wierzę średnio) albo faktycznie lekko to płaskie. anyway, mnie wchodzi bez mydła i grzeje mocno! różnorodnośc to wspaniała sprawa :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
żegnamy się z pc

nieutuleni w żalu i w ogóle jacyś tacy przybici pragniemy ponformować rodzinę bliższą i dalszą, takich też znajomych, nieznajomych oraz...

Zamknij