Menu serwera

sakralnie

nieco wcześniej było folkowo. a kiedy jest folkowo to jakoś automatycznie chcę, by stało się nieco inaczej, nieco bardziej zaangażowanie, nieco bardziej emocjonalnie… po słuchaniu w nieskończoność ambientów, elektroniki czy innego nowoczesnego jazgotu człowiek ma czasem chęć po prostu siąść i posłuchać czegoś pięknego.

proszę bardzo. pobierać i korzystać.

co to jest? najlepiej sprawdzić samemu dlaczego swego czasu zakochałem się bez pamięci w rippie płyki, jaki dostarczył mi brzoza. meteora sacra płytka się nazywała i zdaje się, że niestety nie na tę właśnie płytkę wskazuje powyższy link. na tamtej płytce był kawałek, który co i rusz wpędzał mnie gdzieś w wysokie okolice niedostępne dla "zwykłej" muzyki. tu go cholera nie ma.

te pieśni są cudowne po prostu. nie wiem w czym tkwi ich moc, dlaczego czysty śpiew mnichów porusza aż tak bardzo. na mnie wywiera jednak potężne i nieprzemijające wrażenie. może właśnie dlatego, że w tych muzycznie nieco odhumanizowanych czasach, kolesie w habitach śpiewają nie tylko o chwale boga ale także (a może przede wszystkim) pokazują swym śpiewem, że ten bóg jednak istnieje, skoro ten śpiew porusza aż tak bardzo.

bardzo piękne, bardzo mistyczne przeżycie. fanom szarpidrutów odradzam. ludziom otwartym na innych ludzi – szczerze polecam.

4 odpowiedź do sakralnie

  1. Krzol Maj 17, 2006 o 22:21 #

    Nie omieszkam sprawdzić :) .

  2. walth Maj 18, 2006 o 12:04 #

    Hmmm ja jestem fanem szarpidrutów, a jednak podoba mi się taka „muzyka”. Cenie sobie spokój i całkowite oddanie z jakim Ci mnisi (zresztą nie tylko ci), śpiewają i modlą się. Nie podzielam ich wiary, ale cenie to i podoba mi się to. Tak więc nie każdy fan szrpidrutów jest człowiekiem zamknietym ;-)

    • CoSTa Maj 18, 2006 o 19:16 #

      oj, to prawda… sam znam kilku o bardzo szerokich horyzontach. jednak co schemat, to schemat. eeech, nie wolno tak oceniać ludzi, masz rację. to że ja szarpaniem drutów przepadam średnio nie znaczy, że to jakieś gorsze granie. słuszna uwaga.

  3. Ender Maj 18, 2006 o 21:10 #

    heh… ta muza czesto, bardz czesto leci (leciala) na sesjach RPG… cos pozno ci enatchnienie dopadlo :)

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
ale smakowita muzyczka…

olać wideo! ten kawałek po prostu rządzi! oj papa costa lubi takie klimaciki...doskonała muzapodrzucone przez enderaEDIT: zajrzyj no który tutaj,...

Zamknij