Menu serwera

ubuntu daje radę a gnome nie jest złe!

cię choroba. tak sobie z ciekawości wrzuciłem małe statystyki mojego desktopa i otrzymałem taki wynik:

     #               Uptime | System                                    Boot up
----------------------------+-------------------------------------------------
1 6 days, 00:13:11 | Linux 2.6.15-21-386 Mon Apr 24 20:15:37 2006
2 5 days, 01:53:27 | Linux 2.6.15-20-386 Thu Apr 13 19:15:58 2006
-> 3 3 days, 23:44:59 | Linux 2.6.15-21-386 Thu May 4 00:05:51 2006
4 3 days, 21:02:09 | Linux 2.6.15-19-386 Mon Apr 3 23:10:20 2006
5 1 day , 22:46:56 | Linux 2.6.15-20-386 Fri Apr 21 19:35:04 2006

oto dowód na potwierdzenie tezy, że ubuntu i gnome mogą sobie śmigać na desktopie dniami całymi. bo śmigają aż miło patrzeć! system działa sprawnie, miło i przyjemnie. a przecież bywają momenty, gdy pootwierane mam kilkanaście okien, ileśtam programów, jakieś serwery w tle działają, aktualizacje się dzieją na bieżąco… szczególnie bawi mnie w konfrontacji z windows brak potrzeby rebootu po zaktualizowaniu połowy systemu :). coś niesamowitego, stoi sobie pudło po prostu i działa jak należy. spadek wydajności? nic takiego nie odczuwam. wiecie co? ta dystrybucja jest DOBRA. wcześniej intensywnie przeze mnie użytkowany debian zapychał się po dwóch-trzech dniach pracy i bez rebootu było ciężko. mandriva miała podobnie. teraz pewnie te dystrybucje w niczym ubuntu nie ustępują ale wrażenie pozostało takie a nie inne. cóż, pozostaje się tylko cieszyć, że praca z tą dystrybucją jest tak przyjemna i bezproblemowa. oby tak dalej drogie ubuntu! oby tak dalej…

11 odpowiedzi do ubuntu daje radę a gnome nie jest złe!

  1. mazdac Maj 7, 2006 o 23:00 #

    u mnie odwrotnie… po 2-3 dniach ubuntu sie kiepscilo a debian jak stal tak stal (na unstable i experimanetal non stop!)

  2. madman Maj 7, 2006 o 23:14 #

    Czyzbys na tym komputerze nie uzywal WiFi, ze wszystko dziala tak ladnie pieknie?

    (i nie chodzi o to, ze mam uprzedzenia do niedzialajacego wifi w Ubuntu, po prostu WiFi jako sam sprzet to paranoja…)

    • CoSTa Maj 7, 2006 o 23:18 #

      nie mam wi-fi i wszystko działa pięknie. a co, gdy ma się wi-fi to nie działa? są problemy? no na szczęście żadne wi-fi mi nie groźne w najbliższej przyszłości :). co kabel, to kabel!

      • madman Maj 7, 2006 o 23:45 #

        Tu sie zgodze, az ciesze sie, ze niedlugo wracam do domu, gdzie mam kabel…

        Aktualnie byloby to dosc trudne i wymagalo wiele wiercenia.

        WiFi… coz – niezaleznie od systemu operacyjnego i komputera rozlacza sie, przerywa, ma opoznienia itp. nieprzyjemnosci.

        W Breezym praktycznie nie dziala szyfrowanie WPA, a w innych systemach Linux jest wiele problemow z konfiguracja.

        To sobie pomarudzilem ;)

        Aha, no i kable sa tanie

  3. walth Maj 8, 2006 o 04:08 #

    Moje Gentoo to i po 30 dni non stop działało. Tylko, że ja Gnoma nie lubie i KDE używam.

  4. mazdac Maj 8, 2006 o 11:59 #

    co fakt to fakt…. wifi sucks, pzynajmniej narazie, ja mam szczescie uzywac karty opartej o chipset ralinka 2400 wiec zbyt duzych problemow nie mam.

  5. Salvadhor Maj 8, 2006 o 18:46 #

    E. Poważnie, desktopy Linuksowe się wam zamulają ?

    Ja się jeszcze nie spotkałem.

    Niezależnie, jak długo bym używał ( nawet laptop z wifi ).

    Debian+XFCE

    • CoSTa Maj 8, 2006 o 20:53 #

      mnie się debian zamulał okropnie ale to było wieki temu. muliła mi też mandriva. ubuntu jakoś nie chce chcoć próbuję go do tego zmusić :)

  6. CoSTa's Family Page Październik 25, 2006 o 07:57 #

    Proszę, całkiem dzielnie toto łazi :)Swego czasu dziwiłem się, że mój Ubuntowy desktop bez większych problemów radzi sobie z kilkudniowym uptimem w warunkach dosyć solidnej pracy typowo desktopowej (czyli de facto zadania codzienne – filmy, muza, net, jak

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
spóźniony koń królewicza

maja jako słynny wyłudzacz prezentów (i bardzo skuteczny), naciągnęła w trakcie zakupów w markecie swojego kochanego tatucha - nazywanego również...

Zamknij