Menu serwera

where is everybody?

aż popatrzyłem w kalendarz. no jest napisane i stoi grubą czcionką jak wół: 02.05.2006. w dodatku wtorek. w dodatku nie na czerwono. znaczy – dzień pracujący jak najbardziej. no to ja się pytam: gdzie się wszyscy podziali???

pewne podejrzenia zaczęły dopadać mnie w drodze do roboty. jakoś tak wyszło, że w 10 minut zrobiłem drogę, którą zazwyczaj przemierzam samochodem minut 40 i więcej. z niedowierzaniem rozglądałem się dokoła bo w całym tym miejskim pejzażu brakowało jednego: korków! ulice pustawe, jazda była czystą przyjemnością… cholera, na codzień nie mogłoby tak być?

na portierni zmierzyły mnie groźne oczy pani wydającej klucze. jeśli od jakiegoś człowieka dzisiaj może bić nieme "ja nie chcę tutaj być" to właśnie od pani zawiadującej portiernią. to się czuło jak fizyczną obecność jakiejś oddzielającej ją od reszty świata szyby. miała to w oczach, układzie ramion i spreadowanej aurze: ona nie chciała tam bardzo, ale to bardzo być. coś niesamowitego – poczułem fizyczną obecność czysto mentalnych odczuć. yay, jeszcze trochę i zacznę wierzyć w ten cały newagowski crap.

włażę do budynku. w sumie mógłbym tu dziś nago latać i nie wzbudziłbym żadnej sensacji. totalna pustka. dwa piętra i setki metrów kwadratowych powierzchni dla mnie jednego :). w sumie mi to odpowiada – głośniki ustawiłem na ulubiony, czyli niestrawny dla innych, poziom głośności i mogę klikać w imię zarabiania.

szczerze? mogłoby tak być codziennie – jest zdecydowanie spokojniej.

5 odpowiedzi do where is everybody?

  1. Biter Maj 2, 2006 o 07:21 #

    U mnie to samo, niestety klienci dziś zaatakowali ze zdwojoną siłą, każdy ma jakies nowe pomysły do wdrożenia na zaraz – a to juz mi sie mniej podoba ;)

  2. opi Maj 2, 2006 o 07:43 #

    Witaj w drugiej Japonii. ;-)

    IMHO te długie weekendy to zdecydowana przesada. Nie lepiej pracować częściej, ale mniej, niż mniej ale ciężej?

  3. kot maurycy Maj 2, 2006 o 08:00 #

    Szok musiał być wielki skoro *pejzaż* miejski zamienił się w *pejzarz* ;-)

    • CoSTa Maj 2, 2006 o 08:16 #

      przepraszam najmocniej. ortografia nie jest moją mocną stroną. dzięki za wyłapanie błędziora (błendziora? :)), już poprawiam i przepraszam. obiecuję, że to się jeszcze nie raz powtórzy :)

  4. (head)log Maj 2, 2006 o 08:23 #

    Mamy w pełnym rozkwicie tzw. dłuuuuuugi łikend. Więc korzystam. Pełnymi garściami. Wziąłem regularny urlop – do pracy wrócę w poniedziałek 8 maja! W sumie dziewięć dni wolnego. W firmie podobnie – będ…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
ghost recon advanced warfighter – preview

to my, pacyfikatorzy!no i jestem po pierwszej misji. co się o tej grze nasłuchaliśmy, co nam poobiecywano, jak zachwyciła ta...

Zamknij