Menu serwera

zostałem spiracony :)

to chyba pierwszy raz w moim życiu, kiedy to nie ja piracę ale mnie piracą. whoa! fajowo! uczucie jest… dziwne :). głupio tak jakoś czytać na czyjejś stronie swój własny tekścior. z drugiej strony to całkiem przyjemne, że tak człowieka bez żenady biorą i ctrl+c ctrl+v traktują. oczywiście to żadne jakieś tam wielkie halo, moje głupawe tekściki niechaj się propagują do woli ale jednak wolałbym chyba, by przynajmniej była jakaś adnotacja skąd je wzięto. no ja przynajmniej jestem porządnym piratem – zawsze podaję odpowiednie linki :).

sprawy bywają nieco cięższego kalibru, jak chociażby przypadek pawła tkaczyka, któremu dokonano ctrl+c ctrl+v na nieco poważniejszym tekście a i miejsce docelowe też nie jest stronką jakiegoś trzynastolatka. no cóż, płacisz teraz pawle cenę swojej popularności :)

jeśli kogoś to interesuje to proszę bardzo, oto link do stronki mistrza od ctrl+c ctrl+v. a moje radosne wypociny znajdują się tutaj. boooże, copypastować takie coś? nie no, chłopak na prawdę musiał być w potrzebie :). no i żeby tak ta jego stronka jakoś wyglądała…

19 odpowiedzi do zostałem spiracony :)

  1. walth Maj 26, 2006 o 17:34 #

    A jak żeś tam trafił na tego pirata? :) Hehe. Jak już napisałeś wyżej, cena popularności :) Może warto poszukać w sieci jeszcze jakiś swoich tekstów (nieautoryzowanych) ;-)

    • CoSTa Maj 26, 2006 o 17:46 #

      wywyiad działa. linka od znajomego dostałem i się zdziwiłem :)

      • walth Maj 26, 2006 o 17:50 #

        hehe no to niech to będzie przestroga dla innych :D Swoją dorgą, gdzieś kiedyś tarfiłem na taką stronkę gdzie autorzy przeszukiwali sieć pod kontem plagiatów. Rejestrowałeś Swoją strone u nich i oni dbali już o resztę. A wszsytko za darmo i w imię netykiety :-) Chociażby po to, żeby ludzi nauczyć, że się nie kradnie nawet cudzych tekstów i myśli bo to bee :D

  2. krzychu Maj 26, 2006 o 18:39 #

    Ja coś takiego już chyba dwa lub trzy razy doświadczyłem – raz z rodzinną stroną, a innym razem z serwisem The Bat! – jak na razie sprawy załatwiały się polubownie i gładko.

  3. Biter Maj 26, 2006 o 18:51 #

    Mi też sie niestety to zdarzało że hieny brały moje grafy, czy projekciki podpisując sie pod tym bezczelnie….tak było i będzie :/

    Ale trzeba tępić bezlitośnie takie zachowania: Abuse + fora gdzie sie udziela taka hiena, opinie mu słusznie trzeba zjebac – a niech przeprasza publicznie i likwiduje plagiata. W sprawach gdy hiena na tym zarabia pogrozić pozwem, mamone należną niechaj oddaje ekspresowo :)

  4. Paweł Tkaczyk Maj 26, 2006 o 19:46 #

    Witaj w klubie ;-) A poważnie, to Twoje teksty są chronione prawem autorskim i chociaż w imię zasad dobrze by było napisać do „pirata”, żeby podał żródło, poprosił Cię o zgodę na copy/paste lub usunął recenzję…

  5. Jurgi/Tristesse/Atari8.Info Maj 26, 2006 o 19:53 #

    http://www.bowi.org.pl – Biuro Ochrony Witryn Internetowych, to chyba właśnie oni zajmują się ściganiem plagiatów. Zresztą mili ludzie i niektórych znam (z forum Dziennika Internautów).

    • walth Maj 26, 2006 o 20:29 #

      O tą stronkę mi właśnie chodziło :)

  6. golem14 Maj 26, 2006 o 21:12 #

    …ale gówniana strona! dżizas, żeby cię ktoś lepszy okradł, a tak WYSIWYG…

  7. shrew Maj 27, 2006 o 15:51 #

    nie podniecaj sie tak ;) za pieknych czasow, kiedy robilismy ziny to takie akcje byly na porzadku dziennym :)

  8. Craig Maj 27, 2006 o 16:24 #

    ‚Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autorap odlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.’ ;-)

    • Craig Maj 28, 2006 o 18:11 #

      Oczywiście bez zgody autora podlega. Nie chodziło tam o żaden auto-rap.

  9. tas Maj 27, 2006 o 16:51 #

    jejku, ale kopia dosyć… dokładna. I przez to trocę bardziej bezczelna ;)

  10. Brzoza Maj 29, 2006 o 20:43 #

    Końgratulejszyn bracki! Za niedługo Twojej teksty będą cytowane w Bardzo Poważnej Prasie, jak w przypadku Pawła, ale z adnotacją „jak powiedział WPŁYWOWY i OPINIOTWÓRCZY” internauta:)

    Co do przejawów plagiatu, to jestem ciekaw jak nazwiesz sytuację wktórej napisałem tekst referatu na konferencję branżową, który to referat na niej wygłosiłem. Mój ówczesny szef niedwuznacznie zasugerował mi, że i on chce być autorem tej publikacji. Żenada? Ano żenada, ale prawdziwa.

    • CoSTa Maj 29, 2006 o 21:17 #

      no cóż, to się do dania po mordzie klasyfikuje. fakt, żenada :/

  11. walth Maj 30, 2006 o 09:35 #

    Ale nie da sie ukryć, że szef to szef i jemu wolno. Oczywiście fajnie byłby dać takiemu w mordę i roboty nie stracić, ale coż…

    • Brzoza Maj 30, 2006 o 10:09 #

      A niby co mu wolno? Ja tak swoich pracowników nie traktuję. No ale to był zakompleksiony gnojek.

  12. walth Maj 30, 2006 o 10:21 #

    Pisałem to z ironią bo wcale nie uważam, że szefowi wolno kraść cudzą pracę. Tak się niestety utarło, że szef może dużo. Niestety.

  13. CoSTa's Family Page Czerwiec 12, 2006 o 20:13 #

    swego czasu cieszylem się, że oto po raz pierwszy w swym krótkim żywocie zostałem spiracony a mój marny tekścik poleciał przez copy-paste na stronę jakiegoś mistrza od kopiowania. ogólnie wesoło ale zachęcony komentarzami wziąłem i naklepałem do bok-u int

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
praktyczny przewodnik słomianego wdowca

jakoś tak się złożyło, że ostatnimi czasy siedzę w domu samojeden. żona wpadła tylko na moment by od razu wypaść...

Zamknij