Menu serwera

ciepło? zrób sobie dobrze obywatelu!

patenty na przetrwanie gorąca są różne ale ja wielbie jeden, prosty, stosunkowo niedrogi i wielofunkcyjny sposób: arbuz mianowicie! ale nie byle jaki arbuz – tę wodnistą kulkę trzeba wpierw poddać odpowiedniej obróbce. sprowadza sie to w sumie do kilku prostych kroków:

  • kupić arbuza
  • wsadzić do lodówki
  • wrócić z pracy, w której gorąc roztapia przewody
  • otworzyć lodówkę i wyjąć arbuza
  • pociąć toto w kawałki takie większe, coby dało się je na widelec nabijać
  • skropić całość obficie cytryną

i teraz najlepsze – można do tego dolać wszystkiego. wódy, coli, nawet browara jakiegoś dorzucić można (te o smaku jabłek czy insze wynalazki). albo można wrzucić lodu w cholerę i raczyć się czymś naprawdę zimnym. tak czy inaczej – arbuz na zimno to mój patent na gorąc. żywi, poi a po odpowiednich dodatkach i bawi :)

btw – da majek skoczył dziś do lekarza w ramach przeglądu okresowego. mamy już długiego potwora w domu! mierzy cały metr! no i ciężki jest jak diabli bo waży całych 17 kilo. jeszcze chwila i będzie toto większe i cięższe ode mnie :)

11 odpowiedzi do ciepło? zrób sobie dobrze obywatelu!

  1. eNJey Czerwiec 21, 2006 o 18:32 #

    za arbuzem nie przepadam, ale zestaw z wóda mi się podoba :>

  2. Craig Czerwiec 21, 2006 o 19:03 #

    Arbuzów nie lubię, wódki nie pijam.. Cholera, chyba nie przeżyję lata ;-)

  3. Paool Czerwiec 21, 2006 o 19:14 #

    Arbuzy kocham, ale z cytryną? Tak jeszcze nie próbowałem… Hmm, jutro muszę spróbować ^^

    • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 19:20 #

      paool, ja ci mówię – ty nie próbuj, ty to po prostu zrób. to południowa szkoła żarcia tego zacnego owocu, która z miejsca przypadła mi do gustu. zimny arbuz i cytrynka. imo bomba :)

      • btd Czerwiec 21, 2006 o 20:26 #

        To ja ci Costa powiem tak:

        wez arbuza, strzykawke z igla i butelke wodki.

        Wodka zrob zastrzyki arbuzowi i do lodowki. Co jakis czas obracaj zeby wodka nie splynela do dolu. Jak bedzie zimne zjesc. Tylko zrob to w weekend po takim owocu nogi robia sie slabe :-D

  4. jacca Czerwiec 21, 2006 o 20:47 #

    nie przepadam za arbuzami ale opcja z jakimś browarem tzw. smakowym szczerze mnie zaintrygowała :)

    • CoSTa Czerwiec 21, 2006 o 21:22 #

      opcja sprawdzona i jakkolwiek brzmi dziwnie – smakuje całkiem nieźle. a combo zimny arbuz plus bąbelki potrafi zaskakiwać, serio :)

      btw jacca, po twoim blogu widzę, żeś as bazodanowy. gest nie jest prosty: blog mój siedzi na sqlite. wszystko co było do tej pory wklepywane szło kodowaniem iso. chcę to wszystko przewalić na utf i bloga zrobić nieco bardziej trendy :). pytanie: jak ma się do tego zabrać koleś, który nie ma bladego pojęcia o bazach i takich tam rzeczach?

      • jacca Czerwiec 22, 2006 o 11:54 #

        nie wiem do końca jak to jest w linuxowych dystrybucjach ale zapewne posiadasz w standardowym wyposażeniu perl’a – do tego potrzebny byłby DBD::SQLite (jeżeli perl nie ma tego modułu), jeżeli chcesz migrować na inną bazę danych potrzebujesz również DBD do obsługi docelowej bazy danych; wszystko czego potrzebujesz znajdziesz na search.cpan.org

        to chyba tyle tytułem wstępu :) resztę, jeżeli chcesz, możemy na privie pociągnąć, bo to w końcu dyskusja o arbuzach ;)

  5. skillya Czerwiec 21, 2006 o 21:38 #

    Hmm, arbuzy w sumie lubie, wiec bede musiala sprobowac tego przepisiku – brzmi pysznie [;

    Swoja droga, nie masz przypadkiem jakiegos sposobu na upal w pracy?

  6. ish Czerwiec 22, 2006 o 04:11 #

    moj patent: koktail ze swiezych truskawek, mleka i lodu. Wrzuca sie wszystko do miksera. Miksuje ;) Pije.

    Dziala.

  7. Byru Czerwiec 22, 2006 o 08:09 #

    Jakies 2 lata temu jadlem arbuza przez cale wakacje prawie codziennie. To najlepszy wakacyjny owoc. Oczywiscie tak jak opisal CoSTa – musi być zimny – a więc z lodóweczki. Z lodem i cytryną jeszcze nie próbowałem – ale w te wakacje spróbóję! A teraz powiedzenie o arbuzie mojego ojca:

    – Tato, chcesz arbuza?

    – „Nie, nie jem arbuzób, bo toto nad wanną trzeba jeść!” ;]

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
i zbaw nas ode gorącego…

klimatyzacja zdechła...31 u mnie w biurze...32 w pokoju u informatyków obok...34 w sklepie piętro niżej...dzięki za tę burzę, która właśnie...

Zamknij