Menu serwera

comiesięczny płacz i zgrzytanie zębów

to już chyba na tym blogu zwyczaj – comiesięczne narzekanie, płacz, kwilenie, zgrzytanie zebami, rzucanie mięsem, wycie do księżyca, znów płacz, znów rzucanie mięsem i kompletny opad ramion oraz wykończenie psyche.

pieprzone rachunki!

patrzę na konto i micha mi się śmieje. kilka kliknięc myszą i kilka wpisanych cyferek później i już po dobrym nastroju :/. zaczyna się odliczanie dziennej stawki żywieniowej i czy stać nas będzie na to czy na tamto. eeech, czas zmienić robotę bo u dorophy nie widać żadnych perspektyw na lepsze zarobki (a zarabia jak na zakres swojej odpowiedzialności i w sumie całkiem sympatyczny swój rozwój w firmie skandalicznie wręcz mało) a ja powinienem przynosić drugie tyle do domu by zapewnić w miarę godne bytowanie.

sorry za ten comiesięczny rytuał ale gdzieś płakać muszę a wolę tutaj niż przepijać resztkę tej mizerii pod pobliskim monopolem coby zapomnieć że musimy tylko egzystować niż godnie żyć.

3 odpowiedź do comiesięczny płacz i zgrzytanie zębów

  1. dely Czerwiec 10, 2006 o 09:36 #

    Nie martw się stary, ile byś nie zarabiał to zawsze będzie za mało. Ja mam to samo, co miesiąc z płaczem naciskam przycisk „potwierdź przelew, podpisz i wyślij”

  2. corn Czerwiec 10, 2006 o 14:59 #

    A tacy na przykład prezesi państwowych spółek ograniczenia ustawą kominową? Mają narzuconą górną granicę płac i pomimo, że zasługują na jakieś 10 razy więcej mają tylko 15,5 tyś zł brutto (6 x średnia pensja). Ciekawy artykuł w forbesie ;) głowa do góry :)

  3. jokerDM Lipiec 25, 2006 o 08:23 #

    Pomyśl w ten sposób – pozytywne jest to, że pomimo trudności, ciagle możesz klikać i wysyłać przelewy…

Dodaj komentarz

Przeczytaj poprzedni wpis:
serendipity – upgrade do wersji 1.1 alpha odbyte!

serendipity - konfiguracja wtyczeknieskromnie może tylko powiem, że przesiadka na wersję 1.1-alpha7 odbyła się w sumie bezboleśnie. całość działa aczkolwiek...

Zamknij